agusiajasia 28.11.05, 14:03 Wlasnie postanowilam, ze od dzis odzwyczajamy syna od cycusia! no i efekt jest taki ze syn lazi za mna i placze nananananana a mi sie cos robi na sercu. trzymajcie kciuki za noc! obym wytrzymala.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwonkafi Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 14:18 Witaj.Trzymam kciuki.Nie wiem jak bedzie z tym trzymaniem w nocy moge usnac ale bede sie starac.POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 17:32 ale to moze jakos stopniowo go odzwyczajaj... Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 19:21 no widze, ze dziecko rok skonczylo i koniec z dobrodziejstwem mamusi) Trzymam kciuki!!daj znac jak poszlo! Odpowiedz Link Zgłoś
agusiajasia Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 19:55 dzien przetrzymal!! najgorsze dopiero przed nami. kurcze nie bardzo wiem jak sie do tego zabrac? moze rzeczywiscie stopniowo... sek w tym, ze wlasnie wyszly mu zabki na gorze moje biedne brodawki sa niezle pogryzione.. Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 20:05 stopniowo to rób, ja tak zrobiłam i poszło gładko: najpierw ograniczyłam dzienne racje , poszło naspodziewanie łatwo, potem na wieczorne karmienie wprowadziłam butlę z kaszą, i w końcu skończyłam z nocnym karmieniem. Wykluczenie nocnej piersi trwało jakieś dwa tygodnie. Nie podchodziłam do tego zbyt serioznie, jak bardzo wył, to dostawał pierś, jak mniej, to starałam się go uspokoić przytulaniem, smoczkiem, butelką z wodą. W nocy podaję do teraz wodę z odrobiną soczku. Poza tym w momentach newralgicznych nie ograniczałam smoczka, dużo przytulałam, bawiłam się, pokazywałam nowe zabawki, książeczki. Z tym, że mój Antoś nie był jakimś wybitnym piersiolubem, jest za to wielbicielem wszelkiego innego pożywienia (dziś zażerał się brokułami z fetą - moją , więc mi pewnie było łatwiej. A i jeszcze jeden sekret powodzenia - tata w nocy! nie mama. Wstawał moj mąż i Antoś szybko skumał, że nie będzie piersi Odpowiedz Link Zgłoś
joa8 Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 20:15 ale jedno ci powiem - jak już to się stało, to żal mi było jednak strasznie. Parę dni temu z tęsknoty przystawiłam go do piersi, pooglądał sobie, pomacał brodawke, pociumkał chwilkę i wrócił do swoich spraw. Spłakałam się, że taki jest już "dorosły" i że to tak wszytsko szybko leci. A jeszcze przed chwilą był małym osesekiem non stop ze mną w chuście. Ech, życie... Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 20:21 melduj, jak Ci idzie, bo przed nami to samo zadanie... poki co, sama sie odstawiła jedna pierś Odpowiedz Link Zgłoś
agusiajasia Re: Trzymajcie kciuki!! 28.11.05, 21:55 Ufff! zasnal. no i nie obylo sie bez cycusia. najpierw wsadzilam go do lozeczka, zrobil strasznie glupia mine pod tytulem: O co chodzi mama?! polozylam go a on oczywiscie w ryk, ale nie wstawal. dalam mu reke i cos tam mu spiewalam i chyba przez te moje falsze zaczal sie wsciekac. tak sie rozhisteryzowal, ze musialam go wyjac, polozyc na swoich kolanach i niestety... hasnal mnie tymi swoimi zabkami-zyletkami znowu. ale zaraz odwrocil glowke i.... usnal. przelozylam go do lozeczka z tych kolan i spi cycek jeden. kurcze przy drugim dziecku nie powtorze tego bledu, bo strasznie duzo mnie to kosztuje takie uczenie zasypiania i to wszystko. ale jestem z syna dumna, bo caly dzien sie trzymal! zyczcie nam teraz dobrej nocy ) paaaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś