Dodaj do ulubionych

a dzis o ktorej?

14.12.05, 09:25
bedziemy pic kawusie? ja standardowo umawiam sie na 11, a jak bedzie, to sie
okaze.Dzis mlodziez od 7 nie spi, bo ją tatul zbudzil wstając, wiec pewnie o
tej 11 sie zdecyduje troche odpocząc.
ps.juz są zdjecia chrzcielne Malgola w galerii- miala nie miec sukienki,tylko
spodenki, ale moja siostra kupiła...
Obserwuj wątek
    • maretina Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:33
      zatem o 11 nastawie ekspressmile
    • xemm1 Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:35
      Ja już teraz popijam...smile
      Dziś mają przyjechac do nas moi rodzice i chyba gdzieś koło 11 powinni byc na
      miejscu, połączę się z Wami telepatycznie wink)
      Także do niedzieli raczej sporadycznie będę tu zaglądać...
      Mam nadzieję, ze powrócą złote czasy forum...co??
      ps. idę pooglądać Małgosię
    • barbi1 Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:35
      Kurcze, niestety Nina jest nieprzewidywalna i nie wiem,
      kiedy pozwoli zasiąść z Wami do kawy,
      choć tego pragnę, gdyżostatnio buszowanie nam nie wychodzi.
      A Małgosię- aniołka właśnie oglądałam i też zwróciłam uwagę
      na tę piękną kreację.
      • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:39
        ja wlasnie skonczylam, ale moge przeciez pozniej wypic druga wink
        • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:48
          Wenus ma racje- ZAWSZE mozna wypic drugą, zwlaszcza jesli nie ma zagrozenia, ze
          cos malego zaleje klawiature...
          • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:51
            nie denerwuj mnie ta klawiatura!
            a zeby bylo smieszniej to kawa wcal nie stala na biurku- frutka sobie ja
            przyniosla do komputera!
            ale juz mi zlosc troche przeszla, bo dzisiaj na masazu bylam....ech, zycie bywa
            piekne!
            • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 09:53
              Frutka chyba jest kawoszka, jak jej zrobisz w kubku-niekapku, to Ci niczego nie
              zaleje, Wenus.Gdzie chodzisz na masaz w Krakowie?
              • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 10:03
                do siebie do przychodni- na termin czekalam jedyne...pol roku sad
                chcialam jakiegos masazyste prywatnie, ktory przychodzil by do mnie do omu, ale
                ceny zaczynaja sie od 50 zl, a przy 10 masazach to dla mnie za drogo.
                • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 10:20
                  jak gdzies wygrzebie namiary na moja masazystke, to moge Ci przeslac, jesli
                  chcesz, placilam 25 zl za godzine...
                  • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 10:22
                    przeslij, bardzo prosze! ona przychodzi do domu?
                    • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 10:37
                      do domu tez chodzi ale wtedy z mężem (a on jest głupszy od rzodkiewki), ktory
                      nosi takie duże łózko
                      a przyjmowala przy Placu Szczepanskim
                      • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 10:52
                        he, he, nie wiedziałam, e rzodkiewka glupia jest smile
                        • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:27
                          kury są też głupie
                          • daghmara Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:38
                            skoro juz rozmawiacie o masazusmile))to z tym mam najlepiesmile))))
                            moja siostra jest masazysta wiec masaze mam za darmo
                            tylko czemu to tak bolisad((
                            czego najbardziej nie lubici bo ja ugniatania miedzy rzebrami
                            daga
                            • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:47
                              ja to uwielbiam...
                              pani masazystka zawsze mnie ostrzega, ze teraz bedzie bolalo, kiedy sie pastwi
                              nad czescia szyjna, a ja sobie mrucze blogo z zadowolenia
                              jakies mam masochistyczne sklonnosci widocznie
    • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:46
      no wreszcie
      ponad godzine dzis zasypiala, myslalam, ze sie psychicznie wykoncze
      nalezy mi sie duuuzy kubek mocnej kawy
      a jak Kaska, spi juz?
      • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:49
        Kaśka tylko odrobinke sie opierała, tak dla zasady i chrapie az miło
        • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:55
          Ciekawe, kiedy moja zmora pójdzie spać, bo ja bym też się chętnie z nią
          zdrzemnęła. Wprawdzie miałam okazję od 8 do 9 ale rano tak mnie mja osobista
          matka wkurzyła, że spać mi się odechciało. Ale teraz już mi przeszło i owszem,
          chętnie bym sobie coś fajnego przyśniła
          • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:56
            Mooh, a co, nie chciala dostac 20 par rajstop?
            Wiolka, masz racje, ze kury tez sa glupie, ale rzodkiewki bardziej.
            • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:00
              może sie zdecydowała na lycre, a to droższe i mooh zgredzi
              • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:02
                Na lycrę nigdy w życiu się nie zgodzi, bo rajstopy z lycrąsą za zimne smile
                • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:03
                  jasne, takie zwykłe są najlepsze, elegancko się zaciągają, nierówno na nodze
                  rozciągną - sam szyk i elegancja!wink)
            • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:00
              Podawała mi wrzącą herbatę balansując na jednej nodze i w glębokim przechleniu
              nad łóżeczkiem Zosi. I żeby to było pierwszy raz, ale nie. Trzy razy zwracałam
              uwagę, że dziecko i wrzątek to niedobra kompozycja, bo może się skończyć
              tragicznie. Ale to ja jestem zła, bo nie chcę dać dziecku poduszki!
              • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:02
                a dlaczego paskudo jedna żałujesz dziecku podusi?
                • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:06
                  No właśnie. Też sama siebie zapytuję.
                • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:06
                  moja mama w wakacje stala nad wanienką i cały czas marudziłą, ze musimy Malgosi
                  wlozyc pieluche na dno i tez bylo "a czemu ty jej tak tej pieluchy żałujesz"...
                  • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:08
                    To też było, ale poduszka jakoś bardziej leży mamie na sercu
                    • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:10
                      ale wy paskudne jestescie, wstyd!
                      moja tesciowa spytała mnie w niedziele co kaśka jadła przez cały dzien bo
                      wygląda na głodną, odpowiedziałam że nic bo mnie wkurza i nie mam zamiaru jej
                      karmic
                      • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:13
                        hehe, to o Malgosi nikt nie powie, ze "wyglada na głodną"..., co najwyzej ją
                        nakrami ukradkiem pod stołem, jak kota, bo ona tak samo sępi
                      • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:13
                        Nie karmią, pieluchy do wanny nie kładą, poduszki żałują i wrzątkiem nie chcą
                        bachora podlać. Wyrodne jakieś.
                        • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:14
                          ona taka zagłodzona jak Małgośka, wystarczy że zobaczy chleb a gebę otwiera
                          • pampeliszka no nie 14.12.05, 12:32
                            to ja dostalam wezwanie, a miala byc tylko Maretina, grrr
                        • wenus.z.willendorfu Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:36
                          i w dodatku dziecka nie wyparzaja domestosem! smile
                          • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:38
                            własnie byłam na dywaniku
                            • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:44
                              ale ja sie nie przenosze do Wyrodnych, nie nie, tu mi dobrze...
                              • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:45
                                myślałam że zostałaś zawezwana
                                • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:49
                                  Malgol juz zjadl jabluszka i jojczy
                                  chyba pojdziemy dospac do parku, bo mnie dzis wykonczy tym "ajeje jej, jej jej,
                                  a jejjej, ni niee, ni, jejjej"
                                  • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:51
                                    chyba ją wkurzasz
                            • wiolkak Re: Małgosia apel znowu robi? 14.12.05, 12:44
                              i obecność sprawdza?
                          • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:52
                            Swoją drogą z tym domestosem to jest paradoks. Nawet spora doza domowych
                            bakterii dziecku nie zaszkodzi, najwyżej spowoduje niestrawność, a najmniejsza
                            dawka domestosa ... Szkoda gadać. Mam lekkie skzywienie na punkcie higieny, bo
                            na pierwszych studiach pracowałam w laboratorium genetycznym, ale nawet ja nie
                            biegam po domu z domestosem.
                            Chociż w szpitalu, jak sie urodziła Klusia, kazałam mężowi zdezynfekować moje i
                            Kluchy łóżko, używałam często płytu sterylizującego do rąk i jako jedyne -
                            Klucha i ja - wyszłyśmy do domu o czasie. Reszta pacjentek i dzieci zostawała
                            na septyce z powodu bakterii.
                            • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:55
                              ja akurat lubię domestos, ale nie mam na tym punkcie świra, ma być czysto, ale
                              bez przesady, nie histeryzuje jak Kaśka gryzie psa w łape
                              • mooh Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:57

                                Kaśka gryzie psa w łape

                                No nie, świat staje na głowie smile)))
                                • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:58
                                  takie zycie, biedna Figa ucieka gdzie moze przed nią, no chyba ze Kaśka ma coś
                                  do jedzenia to wtedy siedzi koło niej i nawet nie drgnie
    • maretina Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 11:58
      przepraszam, ale syn mnie "wezwal" i po kawieuncertain
      wink
      • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:05
        Maretina, wybaczamy.Znamy te wezwania z autopsji.
        Zwlaszcza Wiolka, do pani Prezes...
        • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:06
          nie kracz bo coś długo nie daje znaku życia, pewnie zaraz wezwie
          • pampeliszka Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:07
            jakie dlugo? godzinki jeszcze nie ma...
            • wiolkak Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 12:09
              ona po 30 minutach zapytuje gdzie sie podziewam
              • barbi1 Re: a dzis o ktorej? 14.12.05, 13:24
                I znów za późno...
                • renatka_sz Barbi! 14.12.05, 13:25
                  Ja tez sie spoznilam
                  • barbi1 Re: Barbi! 14.12.05, 13:27
                    O! To fajnie, że jest ktoś oprócz mnie!
                    Że też te nasze dzieci nie potrafią się zsynchronizować
                    i chodzić spać o jednej porze!
                    Miałybyśmy trochIĘ czasu na pogaduchy...
                    • renatka_sz Re: Barbi! 14.12.05, 13:32
                      no, tys prowda.
                      Ja nigdy na forumowa poranna kawe sie nie zalapuje, bo u mnie o godzine
                      wczesniej jest, a poza tym Szafka zwykle spi do 8.30-9.00, a potem laskawie
                      zgadza sie lezec w moim lozku i sobie gadac do siebie, wiec czasem mi sie uda
                      ciut dospac. W ogole rano to z niego fajny gosc jest, ale z biegiem dnia jest
                      tylko gorzej, wieczorem mam czasem ochote go udusic. Dobrze ze juz za pare dni
                      bedziemy w Polsce, to sie nim inni nacieszasmile
                      • renatka_sz Re: Barbi! 14.12.05, 13:37
                        wlasnie przeczytalam, ze Xemm i Wiolka chca wyslac swoje pociechy do Nowej
                        Zelandii, ale najpierw ktorejs przez mysl przeszlo, ze moze do Irlandii.
                        Dziewczyny, NAWET O TYM NIE MYSLCIE! Mimo calej sympatii do Was - jeden Szafka
                        mi wystarczy, tym bardziej, ze to chwilami diabel wcielony jest, wiec naprawde
                        nie mialabym sil dogladac Waszych pociech...
                      • barbi1 Re: Barbi! 14.12.05, 13:38
                        Wiesz Renatka, Nina też z biegiem dnia
                        coraz bardziej upierdliwa się staje.
                        W nocy to w ogóle bez kija nie podchodź!
                        A rano budzi się uśmiechnięta i radosna jak ten skowronek!!
                        I tylko dzięki temu wszystko jej wybaczam wink
                        Co do porannej kawy, codziennie piję o innej porze-
                        znaczy się jak mi Hrabinia łaskawie pozwoli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka