Dodaj do ulubionych

co z tymi puc-pucami?

14.12.05, 09:52
Słuchajcie, holki.Czy tylko ta moja mala ofiara jest taka rozlazła, czy Wasze
pociechy tez sobie tłuką głowę co jakiś czas? Bo odkąd sie Mimczuś zaczął
przemieszczac po calym domu, przewracac byle gdzie na plecy, to ciąge jojczy,
ze go podłoga napadla, albo stolik, albo cos na glowe zlecialo w lazience,
jakas szminka np. Guzow z tego nie ma, ale ja sie zastanawiam, ile taka mala
glowka moze wytrzymac.A moze Wy chodzicie krok w krok za mlodziezą? Powiedzcie
mi, jak sobie z tym radzic.
Obserwuj wątek
    • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 09:56
      A jak zacznie chodzić... to dopiero jest jazda kiedy trafi się upadek z
      wysokości... sad(
      Chodzić krok w krok się nie da, ja zabezpieczam cały teren zabawowy, a i tak
      mnie Malunio zaskoczy swoją pomysłowością, która doprowadza mnie do zawału
      serca...
      • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 09:59
        czyli zamiast sie martwić, powinnam raczej się cieszyć, ze kaśka taka niemota
        ruchowa?
        • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:00
          wiolka wstała wink
          • pampeliszka Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:03
            czesc, Wiolka
            mysle, ze powinnas sie cieszyc, patrzac na to, co Malgol wyrabia
            niby tez zabezpieczam wszystko, probuje wymyslec, co zaraz sobie zrobi, ale to
            na nic
          • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:04
            nie zaczynaj sie nawet!!! ta małpa obudziła sie o 4 i walczyła 1,5 godziny aż
            tato wstał do pracy, myślałam ze ją rozszarpie za moment
            • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:05
              tylko mi tu bez przemocy, biedna ta moja synowa wink))
              • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:07
                twoja synowa biedna? ty jeszcze od niej dostaniesz za swoje, to moze wtedy
                zaczniesz mnie żałować!
                • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:10
                  mówisz....kurcze a na fotkach taki aniołek...
                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:11
                    nie wiesz, że z rodziną to na zdjeciach najlepiej?
                    • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:13
                      tiaaa pewnie jeszcze je ostro kadrujecie...
                      • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:14
                        i retuszujecie.... synowa śpi??
                      • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:15
                        tylko lekuchny retusz, ale minimalny, serio
                        • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:17
                          no to powinno być dobrze...
                          jak bedą sprawiac kłopoty wychowawcze to ich gdzieś wyemigrujemy wink
                          • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:20
                            śpi?! utrudnia, ale ja już mam tak dosyć, ze postanowiłam odreagowac i ją
                            chwilowo olewam, za jakies pół godzinki eksmisja do sypialni
                            • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:25
                              na szczęście Malunio też nie aniołek, nie będzie poszkodowanych w tym
                              związku...ufff
                              wczoraj zasnął o 23 o 1 obudził się na 1,5 godzinki wrrrrr...
                              • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:34
                                wygrał
                                • pampeliszka Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:39
                                  no to bedzie para...
                                  mam nadzieje, ze im kupicie osobne mieszkanie, bo inaczej zwariujecie
                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:39
                                    my?
                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:40
                                    może im załatwimy ciepłe posadki w Irlandii, trzeba pogadać z Szafka wink)
                                    • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:41
                                      proponuję Nową Zelandię - dalej jest
                                      • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:42
                                        jak wyślemy ich do NZ to Wiolka będziemy musiały się przenieśc na forum dla
                                        wyrodnych...
                                        • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:44
                                          nikt nam nie udowodni, będziemy wylewac łzy i często wspominać jakie to fajne
                                          dzieci były
                                          • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:45
                                            no chyba, że tak... az się boję pomyśleć o wnukach... po takich osobowościach...
                                            • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:46
                                              tym bardziej do NZ trzeba ich wysłac, bo strach pomyśleć co by było gdyby dali
                                              do pilnowania
                                              • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:49
                                                no to ja będę zajęta zawodowo do 90-ki, Ty pewnie też...
                                                • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:50
                                                  ja wtedy to dopiero rozbłysne
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:52
                                                    a propos Wiolka kiedy wracasz do roboty?
                                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:54
                                                    mam wychowawczy do końca kwietnia, potem wracam chyba że mi sie uda znaleźć coś
                                                    nowego, a może coś własnego?
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:56
                                                    własnego fju fju fju... przedsiębiorcza teściowa Malunia... brzmi obiecująco wink
                                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:59
                                                    po prostu mam dosyć szefów, ale jak narazie to dość mgliste
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:01
                                                    powiem Ci, ze tez mi to przeszło przez myśl... przy dziecku byłaby to fajna
                                                    sprawa, sama sobie szefową wink) ale na razie, w związku z Wawą, sprawy zeszły
                                                    na dalszy plan...
                                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:02
                                                    ide położyć synową
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:05
                                                    a da się położyć?
                                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:15
                                                    padła
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:17
                                                    to dłuuuugiego snu jej zyczę, spadam, pa!
                                                  • wiolkak Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:18
                                                    miłego dnia
                                                  • xemm1 Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 11:18
                                                    Malunio się obudził i rodzice przyjechali...
    • wenus.z.willendorfu Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 10:05
      tez tluka...
      a nie chodze za nia krok w krok, bo to wiecej biegania niz przy maratonie, wiec
      zabezpieczylismy mieszkanie w miare mozliwosci i uwazam tylko na potencjalnie
      niebezpieczne miejsca (np. oslawiony parapet, ktory na szczescie juz sie frutce
      znudzil) i wtedy dopiero za nia ide.
    • mpenzi Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 12:17
      jak byś czytała w moich myślach. Chyba nie da się uniknąć tych guzów. malaika
      dopiero co nauczyła się chodzić a już biega, nogi sie poruszaja a reszta ciała
      ich nie kontroluje. Bo przeciez to wina stołka że się nie usunał przed pędzacym
      taranem.
    • kubona Re: co z tymi puc-pucami? 14.12.05, 21:07
      przytule, poglaszcze i podmucham i nic więcej nie robie. zabrakłoby mi dnia
      żeby za nim nadążyć.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka