Dodaj do ulubionych

Co mój dwólatek NIE POTRAFI

13.01.06, 16:41
Postanoiłam napisać pod pręgieżem waszych a właściwie waszych smyków
dokonańsmile) otóż mój kochany synek ( 23 miesiące) nie potrafi:
-siusaiać i robić kupy do nocniczka ( chocoaż spryciulek jak tylko zrobi kupke
to przybiega z nową pieluszką do przebrania) nauke rozpoczęliśmy ale wogóle
nam nie idzie
-nie je samodzielnie-tak,tak kockane mamy muszę go karmić( ale proszę niech
nie komentują tego mamy, które mają dzieci wszystkojedzące) Ja mam synka
niejadka ( poza siatką centylową ewentualnie jak nam sprzyja los na 3-cim
centylu) za którym biegam i karmię przed telewizorem
-dalej- nie potrafi wierszyków , pioeneczek i wogóle ogranicza swój "
słowotok" wink) do 16 wyrazów hihihi
-acha no i niestety nie potrafi rysować ani buźki ani oczek itd.sad((
Więc albo ja mam taki ewenement albo niektóre mamy nie chciały czytać że ich
dzieci: powinny, muszą już, dobrze by było... i nic nie pisały o swoich
skarbach. Ja pozdrawiam WSZYSTKIE dzieciaczki i ich mamy. A ze swojego synka i
tak jestem baaaardzo dumna smile))
Obserwuj wątek
    • laminja Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 13.01.06, 16:55
      nie przejmowałabym się tym CZEGO nie potrafi. Ważne jest co umie robić - jestem
      pewna, że byłaby długa lista smile
    • triss_merigold6 Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 16:57
      • laminja Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 16:58
        he tak się skoncentrowałam na "Co", że nawet nie zwróciłam uwagi na "dwólatka" ;
      • tunia78 Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 17:04
        Baaardzo przepraszam i właśnie palę sie ze wstydu-jedynym usprawiedliwieniem
        jest fakt ,iż mam zbadana dysortografię ale i tak to żadne
        usprawiedliwieniesad((Pozdrawiam
        • vatum Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 17:58
          Moja też nie siusia do nocniczka, nie śpiewa, mało mówi, nie jest grzeczna, nie ubiera się sama, nie rysuje oczek i buziek... co tam jeszcze?... smile
          • moniqep Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 19:42
            Nie mam poruwnania co robia inne 2 latki.Wiec wydaje mi sie ,ze moja corcia (2
            lata w lutym)jest super. Tak naprawde co powinien umiec 2 latek? Wiem ,ze kazde
            dziecko jest inne i rozwija sie w swoim tepie itd. Ale co robi taki ksiazkowy 2
            latek?
            • iwpal Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 13.01.06, 20:00
              Moja młodsza córka (o starszej już tyle nie pamiętam) jak miała 2 latka nie
              potrafiła:
              - chodzić bez pieluchy, a w wieku 2 i 2 m-ce juz chodzila bez
              - zasypiac bez cycusia, a 2 m-ce później (równo z rezygnacją z pieluchy) juz tak
              - rysować, a 3 m-ce późnej zaczęła
              - ciąć nożyczkami, a 4 m-ce póxniej juz tak
              jak miała 23 m-ce nie mówiła zdaniami (tyko sporo pojedynczych słów), a dzień
              po 2. urodzinach powiedziała swoje pierwsze zdanie.
              Dzieciaki z miesiąca na miesiąc, ba, z tygodnia na tydień robią szalone postępy!
              itd itd.
            • kacklaprze Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 15.01.06, 19:24
              nie przejmuj się mamy z mężem to samo na nocnik usiąść tak ale w rzeczach,
              jedzenie nawet telewizor nie daje rady tragedia!!! ale wygląda bardzo dobrze
              waży prawie 14 kg zaczyna rysować linie, kreski, kółka.Energii za 10, mówi
              coraz więcaj tylko nie wszyscy wiedz o co chodzi mam zamiar posłać go od
              września do przedszkola może będzie wtedy lepiej jeść Pozdrawiamy
          • minkapinka Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 17.01.06, 12:30
            I pewnie nie gra na gitarze wink
        • laminja Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 14.01.06, 17:51
          ale masz problemy nie tylko z ortografią wink
        • ajk10 Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 15.01.06, 20:25
          bardzo piekne przeprosiny - jako jedna z nielicznych uważasz, że Cie to nie usprawiedliwia i na dodatek wiesz, że do dysortografia a nie dyslekcja! Brawo!

          • aleksandrynka Re: Zlituj się! DwUlatek! n/t 20.01.06, 13:20
            dyslekSja
            smile))
    • nicniewiem19 Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 13.01.06, 19:42
      Moja córka nie potrafi:
      -czytać
      -pisać
      -jeździć na rowerze
      -sznurować butów
      • llidkaa a moj potrafi..... 13.01.06, 21:16
        a moja wola sisi, rysuje prawie tylko oczy, tanczy spiewa lalala, i jest
        najcudowniejsza na swiecie.
        • 1urszula1 Re: a moj potrafi..... 13.01.06, 21:51
          Jego slowotok ogranicza sie do 16stu slow? I Ty jeszcze narzekasz????? wink)))
          Moja malenka uzywa tylko: pipi, bubu, szszszi i takie tam... trudno powiedziec
          slowa.
          Ale... za to... jezdzi, znaczy sie pedaluje na rowerze! Ha!
          I wogole jest najpiekniejsza i najmadrzejsza na Swiecie!
          Ula
        • aggie8 Re: a moj potrafi..... 13.01.06, 23:43
          a moja jak rysuje albo raczej jak ja jej rysuje to najwazniejsze są głowa i
          nogi smile))
          • hanya00 Re: a moj potrafi..... 14.01.06, 10:16
            ja mam w domu malarza!1najpiekniejsze sa sciany w jego wykonaniu.moj starszy
            syn jak mial 2 lata to faktycznie potrafil to co pisaly
            dziewczyny_wierszyki,znal trudne nazwy zwierzat,spiewal..a mlodszy w lutym
            konczy 2 lata i skacze z radosci jak uda mu sie wypowiedziec poprawnie
            wyraz.kazde dziecko jest inne i przestalam juz czytac co powinno potrafic w
            danym wieku.przestancie sie stresowac one i tak beda rozwijaly sie jak chca i
            tak.po co skracac im te najfajniejsze momenty.bo powiem wam,ze nie pamietam
            starszego tak dokladnie z wieku takiego jak mlodszy.on chyba od razu umial
            mowicsmilebyl taki dorosly.a mlodszy,prawdziwe dziecko.cieszcie sie tym bo to sa
            najfajniejsze okresy u dziecka.
            • jewunia Re: a moj potrafi..... 20.01.06, 11:34
              Moja Oleńka w marcu skończy 2 latka i już od października korzysta z nocnika,
              śpiewa tylko sobie znane piosenki, tańczy (boki zrywamy), rysuje różne esy-
              floresy zwane "cicia" (i na pewno nie przypomina to żadnej żywej istoty)
              itd.... Nie potrafi zaś jeść i zasypiać samodzielnie itd..., mówi bardziej w
              swoim niż w normalnym języku mimo, że wszystko rozumie co sie do niej mówi. NO
              i SUPER!!! Jeszcze zdąży się sama najeść, nagadać i wogóle. Najważnejsze by
              była zdrowa i radosna. Na wszystko przyjdzie pora. Pozdrawiam mamy 2-latków.
    • kacklaprze Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 15.01.06, 19:27
      tunia78 napisała:

      > Postanoiłam napisać pod pręgieżem waszych a właściwie waszych smyków
      > dokonańsmile) otóż mój kochany synek ( 23 miesiące) nie potrafi:
      > -siusaiać i robić kupy do nocniczka ( chocoaż spryciulek jak tylko zrobi kupke
      > to przybiega z nową pieluszką do przebrania) nauke rozpoczęliśmy ale wogóle
      > nam nie idzie
      > -nie je samodzielnie-tak,tak kockane mamy muszę go karmić( ale proszę niech
      > nie komentują tego mamy, które mają dzieci wszystkojedzące) Ja mam synka
      > niejadka ( poza siatką centylową ewentualnie jak nam sprzyja los na 3-cim
      > centylu) za którym biegam i karmię przed telewizorem
      > -dalej- nie potrafi wierszyków , pioeneczek i wogóle ogranicza swój "
      > słowotok" wink) do 16 wyrazów hihihi
      > -acha no i niestety nie potrafi rysować ani buźki ani oczek itd.sad((
      > Więc albo ja mam taki ewenement albo niektóre mamy nie chciały czytać że ich
      > dzieci: powinny, muszą już, dobrze by było... i nic nie pisały o swoich
      > skarbach. Ja pozdrawiam WSZYSTKIE dzieciaczki i ich mamy. A ze swojego synka i
      > tak jestem baaaardzo dumna smile))
    • moofka Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 16.01.06, 09:05
      tunia78 napisała:

      > -nie je samodzielnie-tak,tak kockane mamy muszę go karmić( ale proszę niech
      > nie komentują tego mamy, które mają dzieci wszystkojedzące) Ja mam synka
      > niejadka ( poza siatką centylową ewentualnie jak nam sprzyja los na 3-cim
      > centylu) za którym biegam i karmię przed telewizorem
      _________________________
      nie ma się co chwalić
      temu akurat jestes winna ty sama
      karmienie przed telewizorem nie tylko sprzyja złym nawykom żywieniowym, ale i
      szeroko pojęta kultura jedzenia tez powinna byc z domu wyniesiona


      > -dalej- nie potrafi wierszyków , pioeneczek i wogóle ogranicza swój "
      > słowotok" wink) do 16 wyrazów hihihi
      ________________________________
      sorry, patrząc na twoje językowe umiejetności nie sądzę, żeby w ogóle
      kiedykolwiek posługiwał się językiem w sposób wybitny
      rozumiem, że w pośpiechu można napisać (???) dwólatek
      ale rażąca nieznajomość gramatyki na poziomie szkoły podstawowej nie może być
      tłumaczona "zbadaną dysortografią", warto nad tym popracować, młoda jeszcze
      jesteś, no i masz dla kogo - jeśli chcesz, żeby język twojego dziecka był
      piękny i bogaty

      niedawno poznałam mamę rówieśnika mojego synka (dwulatka własnie), która
      strasznie miała mu do zarzucenia, ze mało mówi i nie śpiewa i wierszyków nie
      zna - a inni znają (pretensje wyrazała glosno i przy nim)
      tyle, ze ja nie słyszałam, zeby ona mu spiewała albo je opowiadała, wlasciwie
      to głównie go strofowała to - pytam ją, gdzie i od kogo ma się nauczyć?
      przeanalizuj co ty mozesz zrobic, zeby jeszcze pełniej przyczynić sie do
      rozwoju swojego dziecka, który już nigdy nie będzie aż tak dynamiczny i
      intensywny jak w tym okresie własnie,
      • skubany_kotecek moofka 17.01.06, 11:39
        ale się moofka powymądrzałaś,lepiej Ci? oczywiscie jesteś świetnie zorientowana
        ile i jak tunia zajmuje się swoim dzieckiem (to odnośnie tego ze nie czyta nie
        śpiewa..)
        • moofka Re: moofka 17.01.06, 11:52
          oczywiscie jesteś świetnie zorientowana
          >
          > ile i jak tunia zajmuje się swoim dzieckiem (to odnośnie tego ze nie czyta
          nie
          > śpiewa..)
          ____________________________
          a ja nie napisałam, ze tunia nie spiewa
          opisałam przypadek znajomej, która nie czyta i nie spiewa, a oczekuje cudow
          czy ja cos przeoczyłam?
          czy moze ty przeczytałaś w pospiechu tongue_out





          • skubany_kotecek Re: moofka 17.01.06, 12:12
            no właśnie dałaś tuni przykład swojej znajomej która nie śpiewała i
            zasugerowałaś tuni żeby przeanalizowała swoje zachowanie względem dziecka,jak
            komuś sugeruje sie nad czyms zastanowic to znaczy że masz wątpliwości co do
            prawidłowego działania tej osoby prawda? może sie mylę ale ja tak
            zrozumiałam,heh boję sie co byś mi napisała na post że mój 2,5 latek nie
            mowi....
            • moofka Re: moofka 17.01.06, 12:23
              skubany_kotecek napisała:

              > no właśnie dałaś tuni przykład swojej znajomej która nie śpiewała i
              > zasugerowałaś tuni żeby przeanalizowała swoje zachowanie względem dziecka,jak
              > komuś sugeruje sie nad czyms zastanowic to znaczy że masz wątpliwości co do
              > prawidłowego działania tej osoby prawda? może sie mylę ale ja tak
              > zrozumiałam,heh boję sie co byś mi napisała na post że mój 2,5 latek nie
              > mowi....
              ___________________________________
              rybka to szczupak, szczupak to zeby, zeby to pies - ludzie on mnie suką
              nazywa tongue_out
              co jeszcze podrozumiewasz na podstawie przytoczonego przeze mnie przykładu?
              nie oczekuj, ze bede sie tłumaczyc z tego, co tobie sie uroilo
              a ze napisalam, zeby przeanalizowała?
              co w tym zlego, kazda madra matka to robi - ja sie staram w kazdym razie
              i mam jakies obserwacje i wnioski
              chocby nieszczesne karmienie przed telewizorem,
              dziecku samo rozwinie swoje umiejetnosci - samodzielne jedzenie chocby
              jesli mu w tym nie przeszkadzac, tak jak tunia to robi wprowadzajac zle nawyki
              dwulatek powinien umiec jesc samodzielnie i nie ma to nic wspólnego z talentem
              ani zdolnosciami
              podobnie zabawnie wygląda zdziwienie, ze dziecko ledwo mówi, skoro sama
              posługuje się językiem polskim jak kali, mimo ze dwa lata jakis czas temu
              skonczyła
              głównie tego miała dotyczyć refleksja smile

              może sie mylę ale ja tak
              > zrozumiałam,heh boję sie co byś mi napisała na post że mój 2,5 latek nie
              > mowi....
              ____________________________
              napisze, ze moj mowi
              całymi zdaniami, a wierszyki recytuje z pamięci smile
              • skubany_kotecek Re: moofka 17.01.06, 12:35
                masz rację kochanie ,Ty się nie masz z czego tłumaczyć( heh nie wiem gdzie ja
                napisałam że tego oczekujęsmile mnie się za to uroiło i najwyraźniej mam kłopoty
                z "podrozumiewaniem"
                • moofka Re: moofka 17.01.06, 12:48
                  skubany_kotecek napisała:

                  > masz rację kochanie ,Ty się nie masz z czego tłumaczyć( heh nie wiem gdzie ja
                  > napisałam że tego oczekujęsmile mnie się za to uroiło i najwyraźniej mam kłopoty
                  > z "podrozumiewaniem"
                  _______________________
                  kłopoty można miec z rozumieniem, "podrozumiewanie" jest ich wynikiem tongue_out
                  • gawliki Re: moofka 17.01.06, 13:47
                    a moja gada na maksa!wszyscy zalamani-poprostu gada nikt jej nie uczyl.dokancza
                    bajki,rozpoznaje ksiazeczki,buduje z klockow,robi na nocnik
                    buziek nie rysuje
      • ancymonek3 Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 20.01.06, 14:15
        A zapomniałabym tu jest ten błąd.

        Nie sądzmy nikogo, gdyz sami nie jesteśmy doskonali.

        "sorry, patrząc na twoje językowe umiejetności nie sądzę, żeby w ogóle
        kiedykolwiek posługiwał się językiem w sposób wybitny
        rozumiem, że w pośpiechu można napisać (???) dwólatek
        ale rażąca nieznajomość gramatyki na poziomie szkoły podstawowej nie może być
        tłumaczona "zbadaną dysortografią", warto nad tym popracować, młoda jeszcze
        jesteś, no i masz dla kogo - jeśli chcesz, żeby język twojego dziecka był
        piękny i bogaty"
    • sylwia6 Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 16.01.06, 15:45
      Czy my raczej nie przesadzamy? Przecież każde dziecko jest inne i w innym tempie
      się rozwija mimo że są w jesnym wieku. Jak mój synek miał 8 miesięcy jego pani
      rehabilitantka kazała dzieko trzymać tylko w pozycji leżącej a w wieku już 9
      miesięcy chciała i miała pretensję czemu on jeszcze nie raczkuje.
      Według mnie na wszystko przyjdzie czas i pora. Jedne dzieci szybciej zaczynają
      chodzić inne poźniej, jedne załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne do nocnika w
      wieku 1 roku a inne (w tym i mój synek) dopiero w wieku 2 i więcej lat. Ale
      jeśli dziecko się dobrze rozwija jest pogodne i rozumie to co mówią do niego
      rodzice i wykonuje drobne polecenia to jest bardzo dużo, a to czy potrafi już
      ładnie rysować czy dopiero zaczyna stawiać pierwsze kroki w tej dziedzinie jest
      naprawde małoważne, przynajmniej dla mnie. Jeśli będzie miał powiedzmy 4 latka i
      nie będzie umiał sam jeść czy rysować to wtedy będzie problem. A tak pozwólmy
      mieć im swoje dzieciństwo, na naukę mają przed sobą całe rzycie.
      • cocollino1 rzycie???? a co to??? 16.01.06, 16:00
        przepraszam, ale....
        rzycie????
        litosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • moofka Re: rzycie???? a co to??? 16.01.06, 16:09
          cocollino1 napisała:

          > przepraszam, ale....
          > rzycie????
          > litosci!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          _________________________
          co to?
          homofon tongue_out
          sie posikam
          jako ten dwólatek
          • izabela_741 Re: rzycie???? a co to??? 20.01.06, 11:13
            Byle w pieluche Moofka, bo inaczej tzeba bedzie wszystko myc.
            Rzycie, rzycie jest nowela...
        • sylwia6 Re: rzycie???? a co to??? 16.01.06, 22:12
          miało być życie ale tak to jest jak się ma bardzo ciekawe świata prawie 2-letnie
          dziecko.
    • krolisia Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 17.01.06, 11:17
      To smieszne ale moj synek,ktory za 3 tygodnie skonczy 2 latka,nie potrafi
      dokladnie tego samego co Twoje dziecko:
      -nie sika i nie robi kupy do nocnika.Jak zrobi kupe to przychodzi i puka reka w
      pieluche,albo przynosi swieza zeby mu zmienic.
      -nie rysuje.Jak dostanie do reki kredke to czasem bazgroli,ale nie potrafi
      narysowac zadnego ksztaltu,jedynie kreske.Najwieksza frajde sprawia mu
      stukanie kredka w stol
      -nie mowi,tzn. mowi po swojemu,uzywa tylko kilku zrozumialych slow ok.15
      -nie cierpi czytania bajek.Jak tylko otwieram bajke,od razu mi ja
      zamyka,zaczyna krzyczec albo walic rekami w ksiazke,czasami lubi ogladac
      obrazki i sluchac jak co sie nazywa,ale bez czytania.
      -nie potrafi sam sie ubierac
      -nie pije na stojaco,lub siedzaco,zawsze biegnie sie polozyc z kubkiem
      niekapkiem.Ostatnio dalam mu normalny kubek,cieszyl sie ale wypil bardzo
      malutko i chcial koniecznie z powrotem swoj kubeczek

      Za to potrafi sam jesc(juz od dawna ale nie jest niejadkiem),i psuje wszystko
      co wpadnie mu w rece!I tez jetem dumna ze mojego Maxa,na wszystko przyjdzie
      czas,nie musi we wszystkim byc jak rakieta!A czasem jak sie czyta na forum,to
      prawie wszystkie dzieci to rakiety!!

      Pozdrawiam
      Krolisia
    • brak-pomyslu mój 2-latek nie potrafi: 17.01.06, 16:34
      - mówić całymi zdaniami
      - rysować czegoś więcej niż kresek i zawijasów
      - posługiwać sie nożyczkami ( nie sądzę żeby to było bezpieczne narzędzie dla 2-
      latka)
      - do nocnika robi kupkę ale nie zawsze, siusiu niekoniecznie
      - nie recytuje wierszyków ani bajek ( i nie żeby nikt mu ich nie czytał ani nie
      opowiadał) i nie uważam że mam z tego powodu robić alarmu.
      Raczej nie mam problemu z poprawnyw wyrażaniem sie i nie sądzę żeby miało to
      decydujacy wpływ na rozwój intelektualny mojego dziecka. Pediatra do którego
      chodzę twierdzi, że mój syn nie odstaje od dzieci w jego wieku a ja nie
      zamierzam go do niczego zmuszać. No i nie mam ambicji zrobić z mojego syna
      geniusza (np. w ramach leczenia własnych kompleksów jak to sie trafia niektórym
      mamom lub tatom).
      Tunia, nic się nie martw. Takich dzieci jak nasze jest dużo więcej. I są
      całkiem normalne.
      • hanya00 Re: mój 2-latek nie potrafi: 17.01.06, 23:46
        i PODPISZE SIE pod tym duzymi literami.nawt slonia mozna nauczyc tanczyc...na
        wszystko przyjdzie czas.a tak w ogole to byl post-czego nie robi moj 2 latek?
        czy sie myle? co robi bylo wyzejsmile
    • mamaglusia Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 18.01.06, 16:26
      Dzięki Tunia!!!

      Właśnie przeczytałam na forum o jednym geniuszu dwuletnim i stwierdziłam, że
      powinnam zacząć robić sobie drugie dziecko bo to moje pierwsze jest jakieś
      takie nieudane...

      Nie woła kupę ani siusiu
      nie umie jeździć nawet na jeździku
      nie umie się sam ubrać ani rozebrać
      je w nocy
      nie chodzi
      nie mówi jak się nazywa i gdzie mieszka
      nie rysuje niczego poza bazgrołami
      nie umie sam sobie włączyć bajki na DVD
      nie wyprowadza psa
      i nie wyrzuca śmieci

      idę się wieszać

      pa, pa
    • sylwia76112 Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 18.01.06, 20:02
      nic sie nie przejmuj moj ma dwa lata i tez nie potrafi tego co opisalalas wiec
      nic sie nie przejmuj moze inni maja genialniejsze dzieci ale my i tak kochamy
      je mocniej
      • tunia78 Re: Co mój dwólatek NIE POTRAFI 19.01.06, 16:33
        sylwia76112 napisała:

        > nic sie nie przejmuj moj ma dwa lata i tez nie potrafi tego co opisalalas wiec
        > nic sie nie przejmuj moze inni maja genialniejsze dzieci ale my i tak kochamy
        > je mocniej

        smile))
        • renka14 Re: Co mój dwulatek NIE POTRAFI 19.01.06, 17:16
          ojej, moja dwulatka wielu rzeczy nie potrafi, ale przeraziło mnie co innego,
          ona nie lubi jak ja śpiewam, woła : nie...
          oczywiście ma to po mnie, ja też nie lubię jak moja mama śpiewa (uważam, że nie
          śpiewa ładnie, ale żeby jej nie zranić to mówię, że "jak stary śpiewa to
          obciach jest")
          i co teraz będzie, co z rozwojem?
    • niepytana Moofka, wiesz co 19.01.06, 21:26
      ty moze lepiej zamiast spiewac i wierszyki gadac to naucz swoje potomstwo nader
      rozwiniete troche tolerancji. Sa ludzie ktorzy maja dysleksje, sa ludzie ktorzy
      sa analfabetami, sa ci ktorzy maja dziwny akcent jak mowia, inny kolor
      skory, "dziwaczne" imiona, ludzie bez nog, ludzie lysi, w dresach, w kufajkach
      i w smierdzacych skarpetkach. Nie badz taka pochopna w ocenianiu tych ludzi i w
      decydowaniu czy ktos robi dobrze czy zle i jakie kto powinien miec obawy, a tym
      bardziej uzywajac takiego tonu wypowiedzi. Przez to ze jestes takim snobem
      kompletnie splaszcza sie twoj intelekt, jesli w ogole cos takiego posiadasz.

      Do autorki postu: Wszystko jest ok. Jestes wesola, wyluzowana mama i synek ma
      to szczescie. Moj w tym wieku robil moze polowe tych rzeczy co Twoj i mimo
      wszystko wyrosl na wesolego, szczesliwego i rozgarnietego 9latka, mimo ze nie
      jadl przed telewizorem. Pozdrawiam.
      • moofka niepytana, wiesz co 20.01.06, 10:57
        niepytana napisała:

        > ty moze lepiej zamiast spiewac i wierszyki gadac to naucz swoje potomstwo
        nader
        >
        > rozwiniete troche tolerancji. Sa ludzie ktorzy maja dysleksje, sa ludzie
        ktorzy
        >
        > sa analfabetami, sa ci ktorzy maja dziwny akcent jak mowia, inny kolor
        > skory, "dziwaczne" imiona, ludzie bez nog, ludzie lysi, w dresach, w
        kufajkach
        > i w smierdzacych skarpetkach.
        _____________________
        spokojna głowa
        troszeczkę tolerancji mojemu wybitnie uzdolnionemu dziecku (po mamusi - jak
        twierdzi tongue_out)
        wpajam
        nie wiem natomiast, dlaczego naczelną zasadą i miarą wartości człowieka musi
        być akceptacja ABSOLUTNIE WSZYSTKIEGO
        jeśli, tak trudno, moze jestem nienowoczesna
        ale przy łysym analfabecie w dresie i śmierdzących skarpetach moja tolerancja
        się załamuje tongue_out

        ale ty, jako wielce tolerancyjna nie potępiasz tego i rozumiesz mnie,
        prawda? big_grinD
        • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 14:12
          Moofka nie chce być uszczypliwa, ale jezeli Twoje dziecko ma zdolnosci po
          Tobie (a tak twierdzisz) to naucz go ze " w ogóle" pisze sie razem czyli
          wogóle. Przynajmniej w tym sensie, w którym Ty tego wyrazu użyłas.
          • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 14:16
            A zapomniałabym tu jest ten błąd.

            Nie sądzmy nikogo, gdyz sami nie jesteśmy doskonali.

            "sorry, patrząc na twoje językowe umiejetności nie sądzę, żeby w ogóle
            kiedykolwiek posługiwał się językiem w sposób wybitny
            rozumiem, że w pośpiechu można napisać (???) dwólatek
            ale rażąca nieznajomość gramatyki na poziomie szkoły podstawowej nie może być
            tłumaczona "zbadaną dysortografią", warto nad tym popracować, młoda jeszcze
            jesteś, no i masz dla kogo - jeśli chcesz, żeby język twojego dziecka był
            piękny i bogaty"
            • renka14 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 14:33
              dwulatkę tolerancji, dobre sobie
              ja nie toleruję tolerancji, a co dopiero tego wszystkiego
          • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 15:16
            ancymonek3 napisał:

            > Moofka nie chce być uszczypliwa, ale jezeli Twoje dziecko ma zdolnosci po
            > Tobie (a tak twierdzisz) to naucz go ze " w ogóle" pisze sie razem czyli
            > wogóle. Przynajmniej w tym sensie, w którym Ty tego wyrazu użyłas.
            __________________________
            i sie to nazywa gramatyka kreatywna tongue_out
            w języku polskim wyrażenia przyimkowe pisze się zasadniczo rozdzielnie bez
            względu na ich znaczenie pierwotne lub przenośne. Piszemy więc - w ogóle.
            i nie ma innej formy, jestem tego pewna
            zreszta, jestem przekonana, ze nieraz napisałam "wogóle", bo w ogóle robie duzo
            literówek tongue_out
            a mój dwulatek jeszcze nie uczy się zasad poprawnej pisowni wyrażeń
            przyimkowych, fiesz? tongue_out



            • niepytana Mroofka, get real... 20.01.06, 16:54
              Buahahaha. A co ty tutaj nasmarowalas o guru jezyka polskiego po grzyb w
              swiecie potrzebnego. To jest paragraph??? To jest salwa smiechu. Make sure,
              zeby Zbyszek tego nie czytal bo jeszcze zlych nawykow dostanie. Please, get a
              life.

              PS. Tolerancja sie konczy na nietolerancyjnych. Mroofka, litosci, przeciez ty
              nastepne pokolenie zacietrzewionych, zburaczalych a jakze butnych dzikich
              polaczkow lesnych chowasz. Chwocit juz tych starych repow co sa przy waadzy.
              Moze jak kopna to sie w tym kraju zrobi w koncu lepiej i wraz z nimi wymra
              kompleksy nizszosci i na imie Nikola nie bedzie sie zaden Zbigniew boczyl
              hehehehe.
              • moofka Re: Mroofka, get real... 20.01.06, 17:15
                niepytana napisała:

                > Buahahaha. A co ty tutaj nasmarowalas o guru jezyka polskiego po grzyb w
                > swiecie potrzebnego. To jest paragraph??? To jest salwa smiechu. Make sure,
                > zeby Zbyszek tego nie czytal bo jeszcze zlych nawykow dostanie. Please, get a
                > life.
                >
                > PS. Tolerancja sie konczy na nietolerancyjnych. Mroofka, litosci, przeciez ty
                > nastepne pokolenie zacietrzewionych, zburaczalych a jakze butnych dzikich
                > polaczkow lesnych chowasz. Chwocit juz tych starych repow co sa przy waadzy.
                > Moze jak kopna to sie w tym kraju zrobi w koncu lepiej i wraz z nimi wymra
                > kompleksy nizszosci i na imie Nikola nie bedzie sie zaden Zbigniew boczyl
                > hehehehe.
                __________________________
                chciałaś po wielkoświatewemu, a wyszedł bełkot
                i coś konkretnego ci z nikolą chodzi, czy watki pomyliłaś
                zacietrzewienie leśnego polaczka, dobre
                ciekawe, ze twoje jakoś bardziej rzuca sie w oczy mimo, ze poniepolsku
                wypocone tongue_out
            • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:04
              Moofka, nie uczysz dwulatka tak nadzywyczaj uzdolnionego ( notabene ma to po
              mamusi) zasad poprawnej pisowni wyrażeń przyimkowych? Robisz Wielki bład,
              zaczynam sie marwic ze nie wyrosnie z niego taki ideal jak mamusia.


              Pisownię łączną mają dawne połączenia przyimkowe, które we współczesnej
              polszczyźnie są zrostami, np.
              dlaboga, dlaczego, dlatego, dokoła, dookoła, donikąd, dopóki, dopóty, doprawdy,
              dotąd, dotychczas, nadal, nadaremnie, nadto,
              • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:13
                ancymonek3 napisał:

                > Moofka, nie uczysz dwulatka tak nadzywyczaj uzdolnionego ( notabene ma to po
                > mamusi) zasad poprawnej pisowni wyrażeń przyimkowych? Robisz Wielki bład,
                > zaczynam sie marwic ze nie wyrosnie z niego taki ideal jak mamusia.
                >
                >
                > Pisownię łączną mają dawne połączenia przyimkowe, które we współczesnej
                > polszczyźnie są zrostami, np.
                > dlaboga, dlaczego, dlatego, dokoła, dookoła, donikąd, dopóki, dopóty,
                doprawdy,
                >
                > dotąd, dotychczas, nadal, nadaremnie, nadto,
                _________________________
                doprawdy? tongue_out
                to na tej podstawie wnosisz, że w ogóle piszemy razem?
                chciałaś pouczać, głupio wyszło, bo bzdure napisałaś, bedziesz sie teraz
                nakrecać?
                odpuść sobie
                • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:21
                  Moofka hahaha kto sie nakreca, jezeli juz to tylko Ty I jezeli ktokolwiek sie
                  madrzy na tym topicu to tez mozna powiedziec tylko Ty. Troszke pokory i
                  dystansu codo swojej osoby zycze.
                  Udowodnilam Tobie ze nie tylko Ty masz racje, ale i mniej idealna mama taka jak
                  ja.

                  Pozdrawiem, mnie idealnych rodziców i ich świetne dzieci.

                  • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:24
                    ancymonek3 napisał:

                    > Moofka hahaha kto sie nakreca, jezeli juz to tylko Ty I jezeli ktokolwiek sie
                    > madrzy na tym topicu to tez mozna powiedziec tylko Ty. Troszke pokory i
                    > dystansu codo swojej osoby zycze.
                    > Udowodnilam Tobie ze nie tylko Ty masz racje, ale i mniej idealna mama taka
                    jak
                    >
                    > ja.
                    ______________________________
                    jakies kompleksy?
                    gdzie ja napisałam, ze jestem idealna a ty nie?
                    poprawiłas mnie tam gdzie ja napisałam poprawnie, a napisałas durnote? co ty
                    mi udowodnilas, bo jakos nie rozumiem?
                    > Pozdrawiem, mnie idealnych rodziców i ich świetne dzieci.
                    >
                    • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:35
                      Moofka to zalezy z której strony na to patrzec jezeli chodzi o to "poprawnie
                      napisane". Sama dobrze wiesz ze uzywa sie pisowni łacznej ale musialas
                      poszperac w slowniku by poszukac jakiegos kluczyka. wiesz ze w niektórych
                      slownikach gdy sie wpisze "w ogole" to pojawia sie napis nie ma takiego slowa

                      Co do idealu to ja sama siebie nie uwazam za idealna ale kochajaca mama
                      połtorarocznego Szymka. Który tez nie potrafi sam jesc , nawet nie sika do
                      nocnika i czesciej komunikuje sie ze mna jezykiem migowym.
                      Poczytaj swoje poprzednie posty i zobaczysz gdzie pisalas iz jestes idealna.

                      Wrócmy jeszcze do "nakrecenia" Czy Ty sie nie nakęcasz? Odpisujesz na dwa posty
                      jednoczesnie to sie nazywa nakrecenie wink
                      • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:42
                        ancymonek3 napisał:

                        > Moofka to zalezy z której strony na to patrzec jezeli chodzi o to "poprawnie
                        > napisane". Sama dobrze wiesz ze uzywa sie pisowni łacznej ale musialas
                        > poszperac w slowniku by poszukac jakiegos kluczyka. wiesz ze w niektórych
                        > slownikach gdy sie wpisze "w ogole" to pojawia sie napis nie ma takiego slowa
                        ____________________________
                        dajze spokój temu w ogole, to naprawde jest takie wazne?
                        chcialas mnie poprawic, a pomylilas sie i tyle
                        bedziesz szukac definicji?
                        to ja mówie pas, nudzi mnie to

                        > Co do idealu to ja sama siebie nie uwazam za idealna ale kochajaca mama
                        > połtorarocznego Szymka. Który tez nie potrafi sam jesc , nawet nie sika do
                        > nocnika i czesciej komunikuje sie ze mna jezykiem migowym.
                        > Poczytaj swoje poprzednie posty i zobaczysz gdzie pisalas iz jestes idealna.
                        ___________________________
                        moje dziecko w wieku poltorej roku tez nie robilo do nocnika
                        co wiecej, nigdy go tego tak naprawde nie uczylam
                        sam sie nauczyl dnia pewnego, kiedy dojrzal

                        napisałam jedynie, ze błedem wg mnie jest karmienie dziecka, a karmienie przed
                        telewizorem podwójnie
                        i wolno mi tak napisać, bo raz
                        tak uwazam, a dwa forum publiczne i wolno mi
                        a posypały sie gromy
                        przepraszac nie będe tongue_out
                        a to ze ładnie mówiacy rodzice mają ładnie mówiące dzieci to chyba tez nie
                        nowinka?

                        > Wrócmy jeszcze do "nakrecenia" Czy Ty sie nie nakęcasz? Odpisujesz na dwa
                        posty
                        >
                        > jednoczesnie to sie nazywa nakrecenie wink
                        ________________________
                        po kolei
                        widac kazdy na forum jest nakrecony, bez tego watki by sie nie piely w gore tongue_out
                        • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 17:51
                          Moofka, ok pass, bo mnie nie tyle to nudzi co smieszy.

                          >" napisałam jedynie, ze błedem wg mnie jest karmienie dziecka, a karmienie
                          przed
                          > telewizorem podwójnie
                          > i wolno mi tak napisać, bo raz
                          > tak uwazam, a dwa forum publiczne i wolno mi
                          > a posypały sie gromy
                          > przepraszac nie będe tongue_out
                          > a to ze ładnie mówiacy rodzice mają ładnie mówiące dzieci to chyba tez nie
                          > nowinka?"

                          Zgadzam sie z Tobą ale mozna tez uzyc, troszke łagodniejszego tonu. Po
                          przeczytaniu Twojej pierwszej wypowiedzi (chociaz nie dotyczyła ona mojej
                          osoby) "przeszly mnie ciarki" wink
                          • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:15
                            ancymonek3 napisał:

                            >
                            > Zgadzam sie z Tobą ale mozna tez uzyc, troszke łagodniejszego tonu. Po
                            > przeczytaniu Twojej pierwszej wypowiedzi (chociaz nie dotyczyła ona mojej
                            > osoby) "przeszly mnie ciarki" wink
                            ________________________
                            ło matko to teraz o ton chodzi? nieee...
                            bedziesz mnie za ton strofować?
                            • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:28
                              ło matko to teraz o ton chodzi? nieee...
                              > bedziesz mnie za ton strofować?


                              Moofka a słyszałam ze pass-ujesz?
                              Ło matko przeciez cały czas o ton chodzi.

                              • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:30
                                ancymonek3 napisał:

                                > Moofka a słyszałam ze pass-ujesz?
                                > Ło matko przeciez cały czas o ton chodzi.
                                >
                                _______________________________
                                ciekawy przypadek wirtualnego urojenia smile
                                słyszałas tez jak tupałam nóżką? big_grinDD
                                • niepytana Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:40
                                  moofka napisała:

                                  ciekawy przypadek wirtualnego urojenia smile
                                  > słyszałas tez jak tupałam nóżką? big_grinDD

                                  Ja slyszalam. A nawet piane na ustach widzialam. Sama najwyrazniej nie jestem
                                  wiec chyba cos w tym jest. Jak to w kolarskich terminach mawiano: "Lipcowej
                                  towarzyszko na kole siedzicie." Ordynarnosc i chamstwo w ramach wolnosci slowa.
                                  Jak burek z lancucha, slowo daje.
                                  • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:53
                                    niepytana napisała:

                                    Jak to w kolarskich terminach mawiano: "Lipcowej
                                    > towarzyszko na kole siedzicie." Ordynarnosc i chamstwo w ramach wolnosci
                                    slowa.
                                    >
                                    > Jak burek z lancucha, slowo daje.
                                    _________________
                                    nie badz taka skromna
                                    ty i przed nią w czołowce peletonu tongue_out
                                • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:43
                                  Moofka oj ty jednak strasznie sie nakręcasz, a mnie to zarzucalas hahahaha.
                                  Ty "nie slyszysz" ani "nie widzisz" tonu swojej wypowiedzi? To są od tego
                                  specjalisci. Audiolog, okulista itp.

                                  "słyszałas tez jak tupałam nóżką? big_grinDD"

                                  Twoja "nózka" nie lezy w zakresie mojego zainteresowania.
                                  • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:51
                                    ancymonek3 napisał:

                                    > Moofka oj ty jednak strasznie sie nakręcasz, a mnie to zarzucalas hahahaha.
                                    _____________________
                                    twoje hahahaha brzmi rownie glupio co i fałszywie

                                    > Ty "nie slyszysz" ani "nie widzisz" tonu swojej wypowiedzi? To są od tego
                                    > specjalisci. Audiolog, okulista itp.
                                    ______________________
                                    analiza tonu forumowej wypowiedzi przy udziale okulisty?
                                    ? wiesz co gadasz?

                                    > "słyszałas tez jak tupałam nóżką? big_grinDD"
                                    >
                                    > Twoja "nózka" nie lezy w zakresie mojego zainteresowania.
                                    ______________________
                                    a jednak ...
                                    • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 18:58
                                      "twoje hahahaha brzmi rownie glupio co i fałszywie"
                                      hahahahhaha czyzbys ty słyszała teraz fałsz w moim "hahaha"
                                      Ciekawe "urojenie" hahahahahahah.
                                      • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 19:01
                                        > oj ty jednak strasznie sie nakręcasz, a mnie to zarzucalas hahahaha.
                                        >Ty "nie slyszysz" ani "nie widzisz" tonu swojej wypowiedzi? To są od tego
                                        >specjalisci. Audiolog, okulista itp.
                                        __________________
                                    • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 19:04
                                      "analiza tonu forumowej wypowiedzi przy udziale okulisty?
                                      > ? wiesz co gadasz?"

                                      Moofka czy u Ciebie ze zrozumieniem czytanego tekstu jest ok?
                                      Odnosze wraźenie ze nie.
                                      Co do okulistu to jednak radze sie zaopatrzyc w okulary a jezeli juz takowe
                                      posiadasz to radze grubsze szkla
                                      Na miejscu tu bedzie przysłowie "mądremu wystarczy poł słowie.......... "

                                      A co do "nózki" to czyzbys miala jakies kompleksy z nim zwiazane

                                      • moofka Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 19:07
                                        na bełkoczace nudziary szkoda mojego piatkowego czasu, zegnam wiec
                                        analizuj ton innych tongue_out
                                        • ancymonek3 Re: niepytana, wiesz co 20.01.06, 19:13
                                          Moofka "ale teraz poleciałas". Dałas popis swojej "pieknej polszczyzny"
    • neferatti dziewczyny jesteście beznadziejne!!!!! 20.01.06, 22:32
      Chyba autorce tego wątku nie o to chodziło żebyście tu udawadniały swój
      intelekt!!! Mogłybyście sobie pierniczyć gdzie indziej?
      Nie po to wchodzę na forum o dzieciach żeby czytać takie wypociny pseudo
      inteligentnycjh mam!!!!
    • figrut Do moofki........................... .... 21.01.06, 00:43
      nie ma się co chwalić
      temu akurat jestes winna ty sama
      karmienie przed telewizorem nie tylko sprzyja złym nawykom żywieniowym, ale i
      szeroko pojęta kultura jedzenia tez powinna byc z domu wyniesiona
      Piszac o kulturze
      jedzenia, powinnas tez pamietac o kulturze osobistej - wlasnej. Jak widac, z
      domu jej niestety nie wynioslas - nie ma sie czym chwalic. Temu akurat jestes
      winna Ty sama. Pozdrawiam.
      • moofka figrucie 21.01.06, 09:58
        a to my sie znamy? ;p
        nie przypominam smile)
        • martinix Re: figrucie 21.01.06, 11:14
          Oj Moofka, Moofka! Jest sobota, piękny poranek, dzień się dopiero zaczął -
          mógłby być piękny, ale Ty od rana atakujesz. Wdępnęłam na to forum bo
          zaciekawił mnie wątek - ale ... co tam temat wątku, on Cię przestał interesować
          po pierwszej Twojej wypowiedzi. Najważniejsze stało się żeby udowodnić
          wszystkim, że to właśnie Ty masz rację. Czy tego chcemy, czy nie komentujesz
          każdą wypowiedzieć, zatracając się w pouczaniu wszystkich zupełnie. Zasady
          ortograficzno-gramatyczne, zasady kulturalno-moralne - w każdym temacie masz
          wiele do powiedzenia i brniesz dalej i dalej czerpiąc z tego, jak mniemam,
          przeogromną radość. Dziewczyny chciały porozmawiać o dzieciach, normalnie, bez
          wzniosłego tonu, wyszukanego słownictwa...po to jet to forum. Wybacz, ale nie
          mam zamiaru przed każdym wyklepanym słowem na klawiaturze zastanawiać się czy
          jest ono zgodne z ogólnie przyjętami zasadami, tak by uchronić się przed
          atakami wszystkowiedzących forumowiczów, których Ty jesteś czołową
          reprezentantką. Chcemy się tu czuć swobodnie, szukamy porad i czasami miłego
          słowa, a nie surowej krytyki, bezwzględnej oceny i złośliwości. Może tak
          dzisiaj, w imię mile spędzonego na forum weekendu uśmiechniesz się do siebie i
          uda Ci wykrzesać kilka ciepłych słów, bo takich niestety w Twoich wypowiedziach
          nie znalazłam...
          • moofka Re: figrucie 21.01.06, 11:59
            martinix napisał:

            > Oj Moofka, Moofka! Jest sobota, piękny poranek, dzień się dopiero zaczął -
            > mógłby być piękny, ale Ty od rana atakujesz.
            _______________________
            nastepna pouczaczka strofowaczka, moze by tak potomstwem lepiej sie zająć? tongue_out
            zarzuty o ataki w sobotni poranek są z palca wyssane, prosze mi wskazac atak,
            ale tak paluszkiem, konkretnie smile

            • martinix Re: figrucie 21.01.06, 12:33
              A skąd wiesz że mam dzieci?
              Konkretnie nic nie wskażęsmile Tylko na to czekasz, by znowu wywołać ferment. Mój
              komentarz będzie przysłowiową "wodą na młyn", a więc siedzę cicho i nie pisnę
              ani słowa - pomęcz się trochęsmile

              Miłej soboty Ci życzę!
              • niva5 Rany Pana!!! 22.01.06, 18:18
                w ogóle" pisze sie razem czyli
                wogóle" ROTFL. Nie dość, że pisze bzdury, to jeszcze poucza.
                W ogóle ja myślę, że to jedna osoba atakuje rozsądną Moofkę, bo we wszystkich
                wpisach, az roi się od byków, niemożliwe żeby wszyscy tak pisali.
                Rzycie, dwolatek, jesteście boskie.
                • margarettka Re: Rany Pana!!! 22.01.06, 18:36
                  hehe nie przeczytalam wszystkiego w tym watku, ale moj dwulatek pewnie zostanie
                  sklasyfikowany jako inny wink a ja jako dziwna wink

                  no wiec...
                  z samodzielnym jedzeniem jest roznie-sam zwykle je kanapki i drugie dania-to,
                  co nabije na widelec, ale zupy, jogurty nie-prosi mnie albo tate zeby mu podac
                  nie chce robic na nocnik a ja go nie zmuszam, jak proponuje, to zaczyna placz,
                  wiec nie mam zamiaru zmuszac, wiodocznie nie jest gotowy
                  mowienie...jest coraz lepiej, uzywa duzej ilosci slow, ale glownie pyta cio
                  to? smile
                  rysowanie...hmmm bardziej go kreci rozwalanie dlugopisow na drobne czesci wink a
                  jak juz cos maznie, to jakas krecha tudziez cos, co przypomina kolko, a tym
                  samym jego ukochany bam bam czyli zegar.


                  Zlirujcie sie ludzie, dzieci maja swoje tempo i nie ma co dramatyzowac. Moj
                  mlody zaczal chodzic w wieku 16,5 mca i wynika to z jego ostroznego charakteru
                  a niejedna matka pisala mi ze moje dziecko jakies niebardzo... Naprawde takie
                  duperele nie maja znaczenia i juz dawno to stwierdzilam, a wypowiadanie sie o
                  tym co robi czyjes dziecko, to juz w ogole odpada, kazde robi to na co jest
                  gotowe, oczywiscie pomijam jakies ekstremalne przypadki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka