Dodaj do ulubionych

zlobek, poradzcie prosze...

01.02.06, 10:38
jak pewnie wiecie, ja jestem w pracy na pol etatu, a kurczak w zlobku (tez na
pol etatu wink. jest tam w poniedzialek i srode od 9 do 17, we wtorek od 12 do
16, a reszte dni spedza ze mna w domu. w zlobku zaaklimatyzowal sie super, nie
plakal ani raz (raz sie krzywil, jak wychodzila, stalam pod drzwiami i
nasluchiwalam, ale nie plakal, zajal sie zabawa...). panie mowia, ze jest
super, smieje sie, bawi, usmiecha caly czas. i ja widze, ze jemu tam dobrze!
je ladnie, ze spaniem troche gorzej (w domu spi 2 razy dziennie, w zlobku 1
raz, ale dluzej). on naprawe lubi tam chodzic, nie ma z nim zadnych klopotow...
... no i powiem Wam, ze w czwartek w domu (pierwszy dzien bez zlobka) mamy
SAJGON... kurczak jest marudny, placzliwy, nic mu sie nie podoba... po prostu
NUDZI mu sie bez zlobka, dzieci, zabawy!!! w piatek jest troszke lepiej, na
prosta wychodzimy dopiero w weekend (jak tata jest w domu smile. ale ten czwartek
i piatek sa koszmarne! i tak juz ponad miesiac... jemu sie zwyczajnie przykrzy
za zlobkiem!!!

no i zaczelam sie zastanawiac, czy, mimo, ze jestem w domu w czwartek i
piatek, nie posylac go do zlobka na 2-3 godziny (wtedy, gdy sie bawia)... i
nie chce tego robic dla wlasnej wygody (lubie zostawac z nim w domu!!!), ale
dla niego - bo widze, ze mu zal zostawac tylko ze mna... z jednej strony
mysle, ze byloby mu tam super, a z drugiej gdzies tkwi to podswiadome
przeswiadczenie, ze z mama w domu najlepiej... no nie wiem, co myslec, nie
wiem, co zrobic...

co sadzicie???
Obserwuj wątek
    • hipcia5 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 10:45
      na twoim miejscu dawałabym w czwartki i piątki na te 2-3 godziny, widocznie maluch potrzebuje towarzystwa, mój synek jak był jeszcze sam to też chciał ciągle z dziećmi. ma teraz siostrzyczkę więc już wogóle sie nie nudzi a dzieci do siebie lgną. To co że my z dziećmi jesteśmy skoro maluchy lubią byc z maluchami, czasem sobie przypomną o mamiesmile Nie miej wyrzutów bo nie dajesz dziecka na cały dzień, ani nie dajesz go wbrew jego woli, przecież w żłobku tez możesz troche z nim posiedzieć jeśli to cię uspokoi. Jak sama mówisz nie chcesz sie go pozbywać, on poznał już towarzystwo dzieci i jak widać marudzi kiedy ich nie ma. Nie widze powodów żeby nie chodził tamsmilejak będzie miał rodzeństwo to tez będzie inaczejsmile
      Powodzenia
      • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 11:27
        tez tak sobie mysle, tylko on jest jeszcze badzo malutki sad ma 11 miesiecy! no
        sama nie wiem...
        • mmala6 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 11:36
          Kura, jaki on malutki! to to prawie roczniak!wink)
          A moze dasz go na probe np na miesiac i zapytasz pan w zlobku jak mu tam w ten
          czw. i pt.? przeciez zawsze mozesz go zabracsmile
          Kura, to sa TYLKO 2-3 godzinki, cale reszta, czyli jakies 21-22 godziny jest z
          Tobasmilenie miej wyrzutow,ja bym chciala zeby Matus w ogole wykazal
          zainteresowanie innymi dziecmi a on traktuje je jak powietrze albo w najlepszym
          przypadku zabawkewink)
          • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 11:40
            nie wiem, czy on wykazuje zainteresowanie dziecmi, czy zabawkami, w kazdym razie
            bawi sie tam swietnie smile
            a probowalas Matka poslac na probe do zlobka? moze i jemu sie spodoba? ja w
            zyciu nie przypuszczalam, ze sie kurczakowi od razu tak spodoba smile
    • kangur4 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 11:52
      Kura, zanim zaczęłam ten post, zastanowiłam się 7 razy, bo mi z kolei przyszło
      zupełnie coś innego do głowy i nie będzie to dobra wiadomość.

      Słyszałam wiele opowieści o dzieciach koleżanek, które będąc z nianiami (akurat
      żłobkowych dzieci nie znam), świetnie się spisywały, bawiły, jadły, spały i w
      ogóle zachowywały wzorowo.
      A kiedy w drzwiach pojawiali się rodzice - diabeł w nie wstępował. Były
      niegrzeczne, głośne, marudne, o jedzeniu nie było mowy ("tylko niania potrafi").

      Niestety, mimo, że dzieci z nianiami dogadywały się wspaniale, tym nieznośnym
      zachowaniem próbowały dać sygnał rodzicom: "nie było cię, ale teraz jesteś -
      poświęć mi w takim razie cały swój czas i całą swoją uwagę."

      Kura, nie zrozum nie źle - to, że Twój synek musi chodzić do żłobka jest sprawą
      bezdyskusyjną. Natomiast zastanawiam się, czy czasem fałszywie nie odczytałaś
      sygnałów jakie On Ci daje. Może on własnie chce tym marudzeniem spowodować, że
      będziesz cała dla niego?

      Być może powinnaś poprosić o radę na bardziej fachowym forum - ostatnio Sylwia
      wkleiła na górze link do porad psychologa - może on ostatecznie rozwieje Twoje
      (i moje) wątpliwosći?
      • mmala6 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:03
        no ale w takim ukladzie Kurczak by jojczal PO zlobku.Wiem,ze Kurczak jest
        zapewne bardzo inteligentym dzieckiem ale smiem watpic aby wiedzial, ze jest
        czwartek i ze nie pojdzie dzis do zlobka i mama musi sie nim zajac.
        Choc w tym co pisze Kangur moze byc troche racji.
        • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:17
          dokladnie, MMala! poy jojczenia sa dziwne...
      • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:04
        Kangur, dziekuje za ten post! absolutnie sie nie gniewam, po to pisze, by
        "uslyszec", co naprawde myslicie!
        tez myslalam o tym, o czym piszesz sad
        ALE w kurczaka nie wstepuje diabel popoludniami, gdy wraca ze zlobka. wtedy
        zachowuje sie super. i wcale nie za bardzo chce sie z nami bawic, czesto woli
        sam (a my poprostu obok niego jestesmy).
        on ze mna w domu ladnie je i spi, tylko jest marudny. a jak probuje sie z nim
        bawic, to nie bardzo ma ochote...
        sama nie wiem, czy dobrze odczytuje jego sygnaly...
        to nie jest takie zachowanie "caly czas u mamy na rekach", nie jest tez
        niegrzeczny...
        sama nie wiem, czy dobrze odczytuje jego sygnaly sad
        i jak pisalam - wolalabym, zeby byl ze mna w domu! ale nie wiem, co dla niego
        lepsze???

        poszukam jakiego fachowego forum i popytam smile dziekuje za sugestie!!!
      • mooh Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:12
        Pomyślałam dokładnie o tym samym, co Kangur. Synek znajomej robi to samo. Jest
        grzeczny z nianią, a jak przyjdą rodzice, to tak im daje w kość, że
        zastanawiają się, czy nie zaproponować niani przeprowadzki do ich domu. Po
        namyśle doszli do wniosku, że on się po prostu domaga rekompensaty za ich
        nieobecość.
        • mooh Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:13
          Aaaa! W takim razie to zupełnie insza inszość. Może rzeczywiście on ma
          wyjątkowo towarzyską naturę.
        • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 12:17
          Mooh, ale on jojczy w czwartek od rana, a nie po przyjsciu ze zlobka!!!
          jak zamiast sie zbierac na krotki spacer przed zlobkiem, kierujemy sie do
          zabawek w pokoju...
          no kurcze, sama juz nie wiem sad(
          a w weekend jest juz super, jakby sie przyzwyczail od nowa, ze jest tylko z nami...
          on ogolnie wtedy nie jest niegrzeczny, tylko taki wlasnie jojczacy i znudzony
          jakby...
          • schaapje Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 14:12
            mi chodza po glowie dwie reczy:

            jedna - ze Kurczak teskni za zlobkiem i zabawa - dokladnie tak,jak opisalas -
            bo po prostu to lubi. bylam swiadkiem, jak moje 'holenderskie' dziecko, kiedy
            jeszcze do zlobka nie chodzilo oficjalnie, tylko po brata sie udawalo, nie
            chcialo za nic ze zlobka wyjsc. mala dostawala histerii i musialam ja sila na
            rece brac i wynosic smile. fakt, ze byla starsza, ale takie przypadki sie
            zdarzaja smile

            druga - Kurczak potrzebuje regularnosci. nie odkryje ameryki piszac, ze dzieci
            potrzebuja powtarzalnosci, bo daje im ona poczucie bezpieczenstwa. sama widze
            po Glizdeczce, ze inaczej sie zachowuje w domu 'po zlobku', a inaczej w
            weekendy. jeszcze pol biedy, gdy te wolne dni zapelnimy jakimis atrakcjami
            (wyjazd do sklepu, spacer, goscie), ale nie daj boze siedziec w domu... i nie
            sadze, zeby to byl jej sposob odreagowania na brak mamy w tygodniu, bo tak jak
            u Ciebie - po zlobku dziecku jest zadowolone, nie marudzi, a ja ze swej strony
            i tak staram sie poswiecic jej mozliwie duzo uwagi (czesto kosztem
            prania/gotowania).


            ja na Twoim miejscu bralabym pod uwage opcje prowadzania Kurczaka do zlobka
            codziennie od 8.00 do 12.00 jesli tak sie da, a jesli nie, to w sposob
            najbardziej zblizony. no i tak jak juz tu padlo - mozesz umowic sie, ze to 'na
            probe' i jesli nie bedzie dzialalo, to wrocic do starego ukladu a przyczyny
            poszukac gdzie indziej.

            A i nie martw sie, ze wszedzie trabia, ze w domu z mama najlepiej - dzieci sa
            rozne i jednym z mama najlpiej, a innym, najlepiej z rowiesnikami. a to samo
            dziecko tez ma przeciez rozne okresy i raz 'tylko mama', a innym razem 'tylko
            kumple' smile
            • kura17 Re: zlobek, poradzcie prosze... 01.02.06, 14:16
              nie moge codziennie o regularnych godzinach sad taka praca sad(
    • viviene12 Kurczak 01.02.06, 17:28
      jest juz duzy i potrzebuje najwyrazniej "sich austoben" .

      Sama widze, jak zachowuje sie moj Mysz po zajeciach niemowlinkowych
      (Krabbelgruppe, PEKiP) albo chociazby po wizytach kolezanek z dziecmi i jaka
      jest roznica kiedy siedzimy w domu i sie bawimy. On po prostu potrzebuje MOCNYCH
      WRAZENsmile
      Poza tym dziecko nie wie, kiedy jest poniedzialek a kiedy czwartek/piatek, tylko
      potrzebuje w miare stalego rytmu dnia dla poczucia bezpieczenstwa bla bla etc.
      A tak ma pod rzad kilka dni co innego, a kilka inaczej.

      Mialabys mozliwosc wyprobowac wariant z dwoma godzinkami w pt/cb czy masz
      poldniowy miejsce dzielone z kims? MOze to jest rzeczywiscie jakies wyjscie z
      sytuacji. Albo wizyty kolezanke z dziecmi - raz tu raz tam? Albo Krabbelgruppe -
      tam mozesz pobyc razem z Kurczakiem ?

      Chyba jednak wiec optowalabym za zlobkiem... pozy tam - jesli pracujesz w
      pon/wt/sr to wychodzi na to, ze albo jestes w pracy albo z kurczakiem...
      Pomijajac wszystko inne... nie cieszylabys sie z dwoch-trzech godzinnek do
      swojej kurowej dyspozycji? Bo ja taksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka