Dodaj do ulubionych

Pierwsza kaszka-jaka????

05.02.06, 22:40
Witajcie mamuski!! Juz niebawem moj synus skonczy cztery miesiace,i zaczne mu
podawac pierwszy dodatkowy posilek-kaszke.Chcialam zapytac jaka jest
najlepsza i co konkretnie? czy ma to byc ryz czy kaszka( jesli kaszka to jaki
smak?)i jaka firma .Dodam ze nie mieszkam w Polsce i tutaj mam z takich
znanych firm to HAINZi HIPP ktora lepsza i jaka? aha a czy po kaszce jakis
tydzien to moze byc podane tarte jabluszko?? poradzcie.Pozdrawiam graco!!!
Obserwuj wątek
    • kubona Re: Pierwsza kaszka-jaka???? 05.02.06, 22:52
      kasieńko ja zaczynałam od warzyw - marchew, potem z jabluszkiem, potem ziemniak
      i tak dalej, a mleko zagęszczałam trochę kleikiem. niestety Kuba butelkowy od
      urodzenia. ale z tym rozszerzaniem diety jesli karmisz piersią to chyba się tak
      nie spiesz, no chyba że musisz wracać do pracy.....a w tych wszytskich kaszkach
      jest sporo cukru, po co maluchowi obciążać żołądeczek?
      • kasiabambo Re: Pierwsza kaszka-jaka???? 05.02.06, 23:22
        Dziekuje za odpowiedz,prosze napisz mi dokladnie jak zaczynalas od warzyw to
        ile i dokladnie jakie najpierw podawalas.Dodam ze juz nie karmie piersia tylko
        sama butla.(a jak tylko butla,to jednak kupic kaszke??) Pozdrowionka.
        • kubona Re: Pierwsza kaszka-jaka???? 05.02.06, 23:39
          wiesz, jak widać na załąćzonych niżej obrazkach Kuba jest duży i zawsze dużo
          jadł. zagęszczałam mu mleko kleikiem ryżowym bo samo mleko było dla niego zbyt
          mało kaloryczne, a kaszki z kolei zawierają ten cholerny cukier. a marchew -
          pierwsze inne danie to dalam jednego dnia dwie łyżeczki, drugiego trzy a
          trzeciego cały słoiczek bo aż na mnie wrzeszczał. potem wprowadziłam naraz
          jabłko i zupki bo takie było zalecenie lekarza - nie najadał się samym mlekiem.
          generalnie wporowadza się pojedynczo i zawsze nowośc dajesz ok tygodnia potem
          dopiero drugą nową rzecz - jełśi oczywiście nie ma żadnej reakcji. acha, po
          marchwi możę być zaparcie, lub drobna wysypka w kolorze skóry na rączkach. to
          przechodzi. możęsz zacząc tez od ziemniaczka, tu akurat nie ma znaczenia od
          czego zaczniesz. pewnie dziewczyny napiszą Ci więcej, albo poszukaj na tym
          forum - co jakiś czas taki wątek się pojawia lub na forum o karmieniu butelką -
          tam jest ekspert i na pewno doradzi Ci więcej niż ja. jak sobie coś jeszcze
          przypomnę to napiszę
    • mamcianatalki Re: Pierwsza kaszka-jaka???? 06.02.06, 00:23
      Witaj Kasiusmile
      Moja niunia bedzie miec 6 miesiecy... Od okolo miesiaca zaczęłam jej wprowadzać
      coś poza "cycusiem"... Ja osobiście zaczęłam od gotowanej marchewki... później
      był soczek z marchewki(robie sama- nie kupuje), soczek z jabłka(też robiony)...
      w chwilach gdy mała była głodna a mi brakowało pokarmu
    • kura17 Re: Pierwsza kaszka-jaka???? 06.02.06, 09:52
      Kasia, a gdzie mieszkasz za granica? bo jesli w niemczech, to moge Ci troche
      doradzic co i gdzie konkretnie kupowac - ja mieszkam w hamburgu i sporo sie
      naszukalam, zeby jakies fajne kaszki znalezc, bezcukrowe, bezglutenowe i, no,
      untersujace smile
      jesli u Ciebie jest hipp, to polecam ich kaszke ryzowa "bio". a moze jest to
      kleik, nie wiem, bo nazwa po niemiecku. ale szukaj dobrze, to jest wylacznie
      kaszka ryzowa, bez zadnych innych dodatkow, bez cukru!! szukaj tez innych firm,
      moze znajdziesz kukurzdziana - ja kupowalam chyba milupy albo nestle - tez bez
      cukru i bez mleka. rozrabia sie te kaszki z woda lub z mlekiem modyfikowanym.
      moj synek bardyo lubil.

      wisz, co zaczniesz najpierw wprowadzac, to w sumie zalezy od regionu wink w polsce
      poleca sie zaczac od warzyw (marchew) i owocow (jablko), w niemczech - od
      warzyw, absolutnie zadnych owocow, nim dziecko nie je wszystkiego innego - aby
      tylko do slodkiego nie przyzwyczaic... w ameryce - zaleca sie zaczac od kaszek
      wlasnie... co kraj, to obyczaj wink ja polaczylam niemcy z usa - zaczelam od
      warzyw, a potem bardzo szybko podalam kaszke. dopiero sporo pozniej owoce.
      sprawdzilo sie, synek je w zasadzie wszystko (jak ma apetyt wink
      i ja bym jednak zostawila te owoce na koniec, do slodkiego latwo przyzwyczaic wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka