Dodaj do ulubionych

Dała popalic

18.02.06, 08:53
Moja córa slicznie dzis spala, od 22 do 6 i juz chciałam ją pochwalic, ze taka
super, a ona o tej szostej to wstala na dobre! I sie do teraz bawi...A ja sie
wkurzam, grrr. Niecierpie wstawac o szostej, to juz wole trzy pobudki w nocy,
ale spanko przynajmniej do osmej. Przegieła, nie?
Obserwuj wątek
    • mamapauli1 Re: Dała popalic 18.02.06, 09:03
      Ja muszę wstawać o 7 ale opstatnio wzięłam sie na sposób czyli o 7 butla i
      zamykam drzwi od sypialni a sama kładę się jeszcze spać na godzinkę a mała
      szaleje. Nie ma możliwości żeby sobie krzywdę zrobiła.
      • pampeliszka Re: Dała popalic 18.02.06, 09:13
        Malgosia niestety wraca do sypialni i jesli drzwi sa zamkniete, to siedzi pod
        drzwiami i jojczy, dopoki sie jej nie wpusci. Co to za zabawa bez nikogo?
        • mamapauli1 Re: Dała popalic 18.02.06, 09:15
          Ale ja sie z nią zamykam w sypialni i ona sie bawi pod moim na wpół przymkniętym
          okiem.
          • enja11 Re: Dała popalic 18.02.06, 10:22
            Pam, TY przesadzasz!
            Dzxiecko już nie wie o co ci chodzi! Śpi w nocy - niedobrze, budzi się - też
            źle! W sumie to chyba wolałabym obudzić się o 6 po całej nocy przespanej, niż
            budzić się co dwie godziny, ale za to spać do 8. Chociaż nie wiem tego tak do
            końca, bo opcji z przespaną nocą jeszcze nie przerabiałamwink)
            A tak wogóle to dzień dobry wszystkim! Słonko świeci mi prosto w okna i wiosną
            pachnie. A w górach podobno mrozik trzyma i jutro jadę na NARTY!!! Życie jest
            pięknewink)
            • pampeliszka Re: Dała popalic 18.02.06, 11:18
              Piekne, mowisz? Moja mlodziez wstala po 20 min snu, do ktorego ją ZMUSIŁAM a ja
              nawet kawy nie zdazylam sobie zrobic, bo jej zupke gotowałam, cholera. I teraz
              siedzi i sie bawi śliniaczkiem...
    • kangur4 Re: Dała popalic 18.02.06, 11:32
      A ja ostatnio poszłam spać o 4.00, bo siedziałam na internecie (poszerzałam
      wiedzę na temat krucjat, bo ciekawą książkę czytam i byłam spragniona wiedzy
      szczegółowszej). Matylda obudziła się jak zwykle o 9.00. Zwlokłam się, dałam
      butelkę i włożyłam ją do łóżeczka z powrotem, błagając, żeby dała mamie jeszcze
      pół godzinki. Wrzuciłam kilka pluszaków, walnęłam się na swoje łózko i zasnęłam
      jak kamień. Obudziłam się w kompletnej ciszy. Matylda spała. Pomyślałam - jakie
      kochane dziecko, dało mamie te pół godzinki. Patrzę na zegarek a tam... 11.30.
      Wstałam, zrobiłam sobie kawę, M spała jeszcze godzinę. Nieprawdopodobnym
      śpiochem jest. Po tacie. Ja to mam dobrze, co?
      • wenus.z.willendorfu Re: Dała popalic 18.02.06, 11:35
        Kangur, teraz Ty sobie grabisz....
        • kangur4 Wenus 18.02.06, 11:59
          Wenus, ale ja grabię sobie od dawna. Przyzwyczaiłam się wręcz. M przesypia noce
          od niepamiętnych czasów, spi 12 godzin longiem (jak mówi Mmala), w dzień dwie
          drzemki po godzinie, półtorej. Zasypia sama, a jesli nie ma ochoty na spanie to
          się bawi łóżeczku, póki sen ją nie zmorzy. A jak się już obudzi, to też nie
          drze ryja od razu, tylko się bawi, śpiewa, gada.

          Dlatego jestem wręcz przekonana, że jeśli będę miała drugie dziecko, to będzie
          to diabeł wcielony, bo równowaga w przyrodzie musi być!
          • wenus.z.willendorfu Re: Kangurku 18.02.06, 12:10
            moje dziecko też przesypia całe noce od połowy swojego życia, ale staram sie
            tym tutaj nie chwalić, bo jeszcze Wiolka czy Pampeliszka przeczytają i będę
            miała przekopane....wink
            Natomiast w kwestii drzemek dziennych, to jestem bardzo zadowolona, jak Frutka
            prześpi godzinę (czasem na dwie raty) i tego Wam zazdroszczę! Howgh!
          • mmala6 "longiem" 18.02.06, 12:14
            to nie mojewink to Pancerniczka albo Duramgamy,chyba Pancerwink
            • wenus.z.willendorfu Re: "longiem" 18.02.06, 12:16
              ale i tak świetne, mimo że nie Twoje wink
          • mmala6 Re: Wenus 18.02.06, 12:25
            Kangur, ja tez jestem przekonana ze drugie dziecko da mi popalic.Bede kolki,
            sraczki, alergie, jedzenie w nocy, usypianie suszarka/odkurzaczem/samochodem,
            pewnie zacznie chodzic jak skonczy 6m-cy i nie bede mogla zalozyc watku, ze mam
            3h wolne!wink
            • wiolkak Re: Wenus 18.02.06, 12:29
              ja wprawdzie nie jestem o tym przekonana, bo jednak życie jest niesprawiedliwe,
              ale mam szczerą nadzieję, że tak właśnie bedzie!wink))
    • wiolkak Re: Dała popalic 18.02.06, 12:23
      Pam ja Ciebie doskonale rozumiem i się z Tobą łącze w bólu, nie czytaj tych
      tendencyjnych wypowiedzi Kangura, Wenus ani Mmali, one kiedyś też będą miały
      pod górkę, a my je będziemy pocieszały!
      • mmala6 Re: Dała popalic 18.02.06, 12:32
        ale ja wcale nie mam tak super jak Kangur i Wenus, bo Matek czasem jednak ma
        gloda w nocy, czasem nie umie zasnac i trzeba mu pomoc, czasem sie budzi 5x w
        nocy na Pana Monia, wcale nie jest tak rozowowink
        • wiolkak Re: Dała popalic 18.02.06, 12:36
          dobra, dobra, przepadło
    • z1mka Re: Dała popalic 18.02.06, 12:48
      oj rozumiem Cie rozumiem doskonale... młoda przegięla na całej linii.
      Moja Gluśka też ma czasem fazę na pobudkę o takiej pogańskiej godzinie, jaką
      jest 6 rano!!! Oj jak ja jej wtedy nie lu... nie rozumiem... gaworzy i bawi się
      w najlepsze, na co biedna matka musi spoglądać przez sklejone szpary powiek i
      czuję się kompletnie bezradna i zagubiona sad
      Ha, ale noce przesypia w całości... o ile 6 rano to już nie noc wink
      • pampeliszka Wiolka, Zimka 18.02.06, 15:27
        Wy to człowieka zrozumiecie, nie to, co tamte.... Nie bede sie wyrazac.
        Tak, jedyne, co mnie pociesza, to przekonanie, ze nastepne dzieci to im dadza
        popalic.
        • kubona Re: Wiolka, Zimka 18.02.06, 15:48
          Pam, rozumiem Cię doskonale, zwlaszcza dziś po dwóch godianch snu - najpierw
          Mariusz nie wracał na czas z pracy, potem jak już weszłam do łózka, kuba zaczął
          koncert uszno-brzuszno-zębowy, jak zasnęłam to za chwilę kuba kopnął mnie w
          brzuch więc zupełnie rozbudzona zadzwoniłam do Mariusza i czekałam na niego- o
          trzeciej nad ranemsmile bo się na drodze przewróciła mleczarka i musieli tam
          wszytsko pozałatwiaćsmilejka wrócił mój chłop i w końcu odtarliśmy do łózka
          obudziło się dziecko i następną godzinę miałam z głowy. obudził się na dobre o
          8. dziś nie odważę się założyć wątku o tym , że jestem wyspanasmile
          • pampeliszka Kubona, 18.02.06, 15:49
            to widze,ze tez mialas wesoło...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka