20.02.06, 22:15
hej mamy!!!! czy gotujecie swoim maluszkom zupki na drobiu, nie boicie się?
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: kurczaki 21.02.06, 09:39
      czego ?
    • reniadt Re: kurczaki 21.02.06, 09:44
      No walsnie czego mozemy sie bac gdy gotujemy kurczaki we wrzacej wodzie?
    • triss_merigold6 Re: kurczaki 21.02.06, 09:57
      A na czym mam gotować? Wirus ptasiej grypy ginie w wysokiej temperaturze.
      • reniadt Re: kurczaki 21.02.06, 13:19
        > A na czym mam gotować? Wirus ptasiej grypy ginie w wysokiej temperaturze.

        Najpierw lepiej przeczytaj jaki byl zamysl autora zanim cos napiszesz. Moje
        pytanie bylo odpowiedza na tekst autorki tematu a nie pytaniem do innych. Nie
        jestem glupia zeby nie wiedziec ze wirus ginie w wysokiej temperaturze, troche
        sie slucha radia i oglada telewizji.
      • reniadt Re: kurczaki 21.02.06, 13:22
        triss_merigold6 sorry niepotrzebnie sie Ciebie przyczepilam, mam gorszy dzien,
        myslalam ze to Ty czepiasz sie mojej wypowiedzi...
    • mp2610 Re: kurczaki 21.02.06, 10:43
      nie gotuję - boję się hormonów jakimi karmione są kurczaki.
    • nicniewiem19 Re: kurczaki 21.02.06, 13:02
      To niby na czym mam gotować na wołowinie?A choroba wściekłych krów?Ludzie
      trochę wyluzujcie bo niedługo wogóle niczego nie będzie można jeść.
    • ana_mama_patrycji Re: kurczaki 21.02.06, 13:16
      tak ale na kurczaczkach od babci z kurnika!!!!! Ale jak się skończą to będziemy
      kupować. należy przygotowywać bardzo czysto, dokładnie umyć naczynia z którymi
      się stykało surowe mięso, noże, deski itp.
    • 76kitka gotuję 21.02.06, 13:31
      Po pierwsze wirus ginie po obróbce termicznej, po drugie w Polsce całe szczęście na razie nie ma ptasiej grypy.
      • verdana Re: gotuję 21.02.06, 13:40
        Za to jest salmonella i uwazać trzeba tak samo.
        • 76kitka Re: gotuję 22.02.06, 13:47
          salmonella też ginie w obróbce ciplnej, chyba nikomu na myśl nie przychodzi by dawać dziecku coś niedogotowanego. Ja nie jadam i nie kupuję wołowiny, ani niczego co ją zawiera.
    • vaniliaa1 lepszy jest indyk lub krolik 21.02.06, 14:00
      ze zwgkledu na to ze maja mniej hormonow.
      • baskokvet Re: lepszy jest indyk lub krolik 22.02.06, 12:11
        Jakich hormonów?
        • 5_monika Re: lepszy jest indyk lub krolik 22.02.06, 12:15
          hormnów które dodają do paszy żeby szybciej rosły.W sklepach eko jest lepsze
          mięsko.
          Pozdrawiam
          • baskokvet Re: lepszy jest indyk lub krolik 22.02.06, 14:08
            No tak tego się właśnie spodziewałam - tzn takiej odpowiedzi.A najdziwniejsze
            jest to, że lekarze też takie tezy stawiają.
            Zachęcam do lektury ustawy o środkach żywienia zwierząt z dnia 23 sierpnia
            2001r. A już samo stwierdzenie, że kurczaki maja mniej tych " hormonów" niz
            indyki to mnie rozwala na łopatki. Bo niby dlaczego? Czym sie niby różni
            specyfika tuczu jednych czy drugich? Tak się akurat składa, że jako lekarz
            weterynarii i inspektor ds higieny żywności wiem co nieco na temat składu pasz,
            częstości badania tychże. Substancje hormonalne są zabronione i w Polsce i w
            całej ue. A to że często zwierzaki są faszerowane antybiotykami to już inna
            sprawa. Decyzje o tym czy kupowac kurczaka z fermy, gdzie jest nadzór czy od
            baby ze wsi, gdzie nie ma żadnego badania przed- czy poubojowego - a kury sa
            też b. często leczone bez zachowania jakichkolwiek okresów karencji, wg
            widzimisię hodowców pozostawiam konsumentom.
    • boyena Re: kurczaki 22.02.06, 09:14
      ja gotuję
    • anet22 Re: kurczaki 22.02.06, 12:40
      Nie nie gotuję zupek na mięsie w ogóle i to nie z powodu ptasiej grypy.
      Kurczaki są karmione paszą z antybiotykami i hormonami. Wszytsko to przenika do
      wody w której gotujemy mięso! Dlatego mięso zawsze gotuję osobno, a wodę
      wylewam! Osobno gotuję warzywa i do niech dodaję pokrojone mięsko. Jako tłuszcz
      używam masła lub oliwy, którch dodaję do zupki.
      Sposobu tego nauczyła mnie znajoma - właścicielka fermy kurzej. Powiedziała, ze
      nigdy nie zjadłaby zupy ugotowanej na kurczaku. Nieźle, co? Gdy chce mieć
      rosół - dwa razy odlewa wodę - dopiero do trzeciej wody wrzuca warzywa. Wtedy
      już minimalne ilości trucizn przedostaną się do wywaru.
      Pozdrówki
      • baskokvet Re: kurczaki 22.02.06, 14:11
        taaa
    • martaglowacka Re: kurczaki 22.02.06, 15:38
      My natomiast jadamy wszystko, co się do jedzenia nadaje. Wszelkie rodzaje mięs
      i niemięs smile Od kiedy pamiętam tak było u mnie i u Męża w domu, a teraz jest u
      nas. Póki co wszyscy w Rodzinie żyją i mają się świetnie smile Odrobina
      ostrożności nigdy nie zaszkodzi, ale odrobina smile
      Pozdrawiam
      Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka