dziewczyny, postanowilam wziac sie za siebie, zeby wygladac zwiewnie i
wiosennie. Przed ciaza nie mialam problemow z figura, nosilam rozmiar 36. W
ciazy przytylam malo, bo tylko 10 kg i bardzo szybko zgubilam brzuch pociazowy
(juz w tydzien po porodzie wchodzilam w przedciazowe dzinsy). Pozniej
karmienie piersia tez sprzyjalo utrzymaniu formy, no ale potem... Przyszla
zima, tluszczyk sie odkladal, a z wysilku fizycznego to tylko spacerki i to
tez nie codziennie z uwagi na parszywa pogode. No i po raz pierwszy w zyciu
mam brzuszysko

(( Niby mieszcze sie we wszystkie ciuchy sprzed ciazy, ale mam
jakies takie sflaczale cialo. A na dodatek forma fizyczna tez do bani - zrobie
30 brzuszkow i dysze jak lokomotywa. Oj, ciezka mnie praca czeka...