Dodaj do ulubionych

W pogoni za psem...

04.04.06, 18:41
Czy Wasze spacery tez są pogonią za psem ewentualnie gołebiem? Malgol sie
zrobił ostatnio strasznie zainteresowany zwierzątkami i jak widzi psa, to cały
chodzi w tym wózku, wiec biegniemy za pieskiem, a ta cały czas na niego
pokazuje palcem i woła "yyy". A jak za wczesnie chcę zmienic kierunek spaceru,
zanim ona sie nie napatrzy, to wrzask jest straszliwy.
I caly czas nawija, we wszystko palec i to pytanie w głosie.Co to bedzie, jak
ona sie nauczy mowic...Teraz nie umie, a juz sie człowiek naodpowiada na pytania.
Obserwuj wątek
    • mamapauli1 Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 18:49
      Ja mam inny problem. Kilka dni temu zmieniłam wózek na spacerówkę i mała siedzi
      przodem do kierunku jazdy czyli mnie nie widzi i cały spacer jest jeden wielki
      ryk. Zastanawiam sie nad powrotem do starego wózka ale mam już kupca kurcze.
    • wiolkak Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 18:54
      Pam nasz pies juz wymiękł, ja myśle ze jakby miała gdzie prosic o azyl to już
      by dawno była spakowana, sądze że nawet kraje dalekiego wschodu sa dla niej
      atrakcyjniejsze w tej chwili!
      a palec to mam już od miesiąca, Piotrek twierdzi, ze jesteśmy już jak psy
      Pawłowa, beznamietnie i od razu, jak na komendę, oboje odpowiadamy - lampa,
      kontakt, oko.....
      • pampeliszka Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 18:58
        Malgol na Swieta bedzie miał uzywanie, bo moja mama ma psa, podworkowego i
        baaardzo ruchliwego, do tego gołebie, a wspolnie tworzą niezłe przedstawienia,
        bo one uciekaja, a on za nimi biega i szczeka. Chyba posadze Malgola przed domem
        i niech patrzy...
        Z kolei u tesciow jest kot. To sie bedzie działo.
        • wiolkak Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 19:00
          uważaj bo za maltretowanie zwierząt bekniecie!
          • pampeliszka Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 19:02
            Przeciez nie sa niepełnosprawne, maja na czym uciekac...
            • wiolkak Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 19:04
              do czasu
      • izka_74 wiolka 05.04.06, 11:12
        To cos jak u nas - Luka włazi pod kanapę, licząc tam na chwilę spokoju, a
        Pawełciu ostatnio jakoś ubzurał sobie, że pod kanapą to są super ciekawe
        rzeczy więc psa trza stamtąd za ogon wyciągać. Ale poza tym żyją w dobrej
        komitywie, szczególnie jak młody z czymś do jedzenia chodzi - tu mu spadnie, tu
        sam da psu, korzyści obopólne.
    • kangur4 Re: W pogoni za psem... 04.04.06, 19:08
      Ło matko, skąd ja to znam? Nasz spacer w Łazienkach wygląda następująco:
      najpierw biegiem do koników ("kojii"), potem do (też biegiem, bo ryk po
      konikach) pawii (nie wiem czemu, ale "ziaka"), po drodze zahaczając o kaczki
      ("ła, ła, ła") i opędzając się od wygłodniałych po zimie wiewiórek ("juka").
      Dobrze, że nie pokazałam jeszcze M łazienkowej sarenki (oglądana w książeczce
      to "piis" - rzeczywiście, troche podobna).
      Czas pomiędzy wizytami u różnych zwierzątek Matylda urozmaica mi rykiem i
      piskiem rozpaczy, wściekłości, wiciem w wózku i kopaniem w podnóżek. Wyproszą
      nas w końcu! Dobrze, że mogę zatkać ją gofrem, a sobie fundnąć kawę na
      roztrzęsione nerwy.

      A ostatnio wiewiórka wyrwała Matyldzie herbatnika, trzymanego w łapce. Było
      pilnować.
      • pampeliszka Kangur 04.04.06, 19:16
        czyli juz wiem, jak po wakacjach beda wygladac nasze wycieczki do zoo. Dobrze,
        ze kupilismy sobie karnet na caly rok...
        • wiolkak Re: Kangur 04.04.06, 19:17
          teraz jeszcze zapas herbatników i gitarka
          • pampeliszka Re: Kangur 04.04.06, 19:19
            o ile nie pobije wiewióry, bo wtedy faktycznie beda miały zakaz wstepu
            • wiolkak Re: Kangur 04.04.06, 19:20
              wiewióry sa sprytne i szybkie, z tego żyją w końcu
              • pampeliszka Re: Kangur 04.04.06, 19:23
                taaa, szybkie... kiedys, siedzac pod schroniskiem przy piwku, widziałam kotkę,
                która przyniosła w pysku wiewiórę, tylko jej ogon dyndał na boki, a miała zamiar
                nakarmic nią swoje młode
                za pozno bylo, zeby isc na ratunek
                • kangur4 Re: Kangur 04.04.06, 19:25
                  Myslę, że to jakiś chory egzemplarz mógł być.
                  • wiolkak Re: Kangur 04.04.06, 19:26
                    albo aspołeczny i leniwy, element zwykły i swołocz!
              • kangur4 Re: Kangur 04.04.06, 19:24
                A jakie bezczelne! Szczególnie te łazienkowe. Bez pardonu wspinają się po
                spodniach, włażą na ramię, niedługo zaczną wplątywać się we włosy! Mam cały
                rękaw w kurtce i ramię uflażone błotem z brudnych łap.
                • pampeliszka Re: Kangur 04.04.06, 19:25
                  swinie, nie wiewióry
                  tego kota im trzeba...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka