Dodaj do ulubionych

Za duzo ugotowalam...

01.06.06, 14:06

Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:07
      teraz mi sie to nie zdarza ale jak Mateusz byl maly to tak robilam celowo, zeby
      nie musiec codziennie bawic sie z polowka ziemniaka i marchewki.
      W zamrazalniku moze stac bardzo dlugosmile
    • mooh Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:08
      Zdecydowanie wyrodność. Uciekaj na KMW, bo tutaj nie pasujesz. My ZAWSZE
      gotujemy właściwą ilość zupki smile
      • matylda301 Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:10

      • mmala6 Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:10
        no i wygodnictwo tez!zamiasta codziennie stac przy garach gotujac obiad
        dwudaniowy to poszlas na latwizne. A fe!
        • mooh Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:13
          Ja to nawet z góry wiem, ile Zosia zje smile Idealna Niemowlakowa matka powinna
          już dawno takie rzeczy wiedzieć. Wstydź się, Matylda smile
          • matylda301 Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 14:17

      • hipcia5 hm 01.06.06, 19:47
        z tego co wiem niewskazane jest rzymać słoiczki w zamrażarce bo szkła nie wolno
        tak przechowywać, lepiej przełóż w pojemniczki plastikowe
    • kura17 Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 15:41
      Matylda smile jak kurczak byl mniejszy, to celowo tak robilam! raz na jakies
      miesiace kupowalam pelno roznych warzy ekologiczych, gotowalam na parze,
      miksowalam z woda i zamrazalam w pojemnikach na kostki lodu. potem wyjmowalam
      rozne kostki i mieszalam rozne zupki smile kurczak bardzo lubil.
      teraz staram sie gotowac dla nas razem - kurczak powoli je wszystko to, co my,
      wiec na ogol nie zamrazam. ale czasem gotuje gar risotto i mroze w sloiczkach.
      mam tez jeszcze troche kostek warzywnych, z nich robie sosy do makaronu, kaszy
      lub ryzu dla kurczaka smile
      ja to chyba wyrodnado potgi jestem smile

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • pampeliszka Re: Za duzo ugotowalam... 01.06.06, 16:05
        a ja gotuj dla Malgoski na dwa dni zawsze, bo mi sie nie chce tak codziennie bawic
        i robie to z premedytacja!
    • kangur4 To w takim razie ja chyba się pożegnam... 01.06.06, 20:39
      No to widzenia wszystkim, dobranoc, adieu, goodbye, spadam na Wyrodne (ale nie
      wiem, czy nie jestem nawet jak na ich stadardy zbyt wyrodna wink).

      Ja cały czas gotuję Matyldzie zupę raz na dwa tygodnie i pakuję w słoiczki.
      Robię trzy różne - tzn jarzynową bazę na mięsie + trzy dodatkowe smaki - np.
      ogórki, pomidory i brokuł.

      Gdybym miała gotowac co drugi dzień zupkę, chybabym się własną pięścią zabiła.
      SZczególnie, że my zup w ogóle nie jadamy, więc gotowałabym tylko dla niej. A
      jeszcze obiad!

      Jesli masz dobry zamrażalnik, który rzeczywiscie ma -18 stopni, to możesz
      trzymać tę zamrożoną zupkę kilka tygodni. Słoiczki i nakrętki dobrze jest na
      wszelki wypadek wyparzyć przed użyciem, no i nie nalewac do pełna, bo pękną.
      • matylda301 Re: To w takim razie ja chyba się pożegnam... 01.06.06, 22:04

      • kangur4 Re: To w takim razie ja chyba się pożegnam... 01.06.06, 22:09
        Nie wiem, ja od niedawna dopiero daję, a i tak obieram ze skórki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka