Może wejdziesz tutaj i przeczytasz, bo ja z wiadomych względów nie moge
odpisać na KMW

; pracuję w szpitalu dziecięcym i z tego rodzaju sytuacjami
często spotykam się w okresie feryjno-wakacyjnym; chodzi wtedy często po
prostu o to, by zrobić sobie "wolne" od dziecka i np. pojechać na wakacje...
Wymyśla się więc jakiś "medyczny" powód i podrzuca dziecko do szpitala, jak
psa do hotelu dla zwierząt; nie policze, ile takich dzieci przewinęło się
przez oddział

...