Zawsze zadziwiała mnie moc stereotypów, a to jest sprawa, która jeszcze długo
będzie pokutowała w społeczeństwie. Według mnie mały chłopiec powinien
chodzić do męskiej toalety - tam gdzie tata. Dlaczego tylko w damskiej
łazience ma się tłoczyć tabun dzieci ze znerwicowanymi matkami ?
Właściwie nie wiem czemu się czepiam, bo pewnie będzie spora grupa dziewczyn,
które nie dojrzą w tej kwestii problemu. Jak mały chłopiec ma się utożsamiać
z męskim teamem, uczyć męskich" zachowań skoro nawet jak nie ma takich
wzorców w dzieciństwie. Poza tym panowie mogliby zasem zwrócić uwagę na nasze
skarby i dać nam chwilę spokoju

w kibelku.