Dodaj do ulubionych

Nocnikowe pytanie

06.07.06, 10:45
mój synek ma półtorej roku. Kiedy był sporo młodszy kilka razy załatwił sie na
nocniczek. Do niczego go nie zmuszałam, poprostu siadał na nocnik, ściągałam
mu pieluszke i robił kupe. Ale trwało to tylko kilka dni. Zdaje sie taka
zabawe sobie wymyslił, i szybko mu przeszło.Jako ze miał wtedy jakies 10
miesiecy, kiedy zaczal plakac na nocniku zrezygnowalismy z wysadzania
go,.Uznalismy ze to chyba za wczesnie,tym bardziej ze po tym paro dniowym
"incydencie" nocnik wzbudzał w nim dosłownie spazmy.
No a teraz do sedna.Kilka dni temu mały przyniósł mi nocnik, sciagnał spodenki
i na nim usiadł. Idąc za ciosem zdjełam mu pieluche i wysadziłam, bijąc przy
tym gromkie brawo! Od tamtej pory młody co jakis czas sam siada na
nocniku.Jednak o załatwieniu se do niego nie ma mowy.Posiedzi chwilke, sam
sobie brawo bije, a potem szybciutko wstaje i idzie sie załatwic gdzies w kąt
- najchetniej w przedpokoju pod drzwiamismilePróbowałam juz stawiac nocnik
dokladnie w miejscu gdzie z uporem maniaka sie załatwia, ale on go poprostu
odnosi do pokoju i dalej robi swoje. Myslicie ze to za wczesnie na nauke
nocnikowania? Przyznam szczerze ze juz mi zbrzydło pranie dywanów. Trwa to juz
jakies 5 dni, a w nocniku nie wyladowała ani kropelka!!!
Zakładam mu majtki bez pieluchy,myslałam ze moze gdy poczuje dyskomfort to
załapie.Ale on sobie zmoczone majtki poprostu sciaga. Przyznaje - nie wiem czy
zrezygnowac jeszcze na jakis czas, czy dalej próbobwac mu tłumaczyc, i biegac
za nim z nocnikiem próbując "złapac" ten moment. Bardzo licze na wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • kata123 Re: Nocnikowe pytanie 06.07.06, 12:18
      ja zaczęlam od zwinięcia dywanów, niestety foteli nie mam gdzie wynieść.
      a tak na poważnie , oto nasze doświadczenia:
      Wojtek najpierw na widok nocnika dostawal spazmów, więc odpuscilam. jak zrobilo
      się cieplo po domu zakladalam mu tylko majteczki, i próbowalam wysadzać do
      nocnika co jakiś czas. owszem, siedzial, nic nie robil, schodzil z nocnika i w
      ciągo 10 min. robil siusiu na podlogę, albo fotel. z tydzień temu zrobil siusiu
      do nocnika na moją wyraźną prośbę (ze trzy krople). powiedzialam, że jak zrobi
      to pójdziemy na zjeżdzalnie. strasznie się przy tym nastękal, bo wcale mu sie
      nie chcialo. od tamtej pory go pilnuje, co jakiś czas pytam, czyzrobi siusiu.
      albo kręci glową, że nie, albo z radościa przynosi nocnik i robi siusiu, wpadki
      jeszcze bylo, ale sam jeszcze nigdy nie zawolal (nie przyniól nocnika z wlasnej
      inicjatywy)
      tak to wyglada u nas
      pozdrawiam
      • adaspy Re: Nocnikowe pytanie 06.07.06, 20:54
        U mnie jest dokladnie tak samo tylko moj syn ma juz 2 lata i nic siada na
        nocnik po paru sekundach wstaje bije sobie brawo i odstawia nocnik na miejsce
        tragedia juz nie wiem co robic czy on dorosnie do tego.
    • mysza.i.miki Re: Nocnikowe pytanie 07.07.06, 00:50
      Nasz synek w tym wieku nie był jeszcze gotowy. Darł sie w niebogłosy przy
      próbach posadzenia go na nocnik więc odpuściliśmy. Ponowne próby podjęliśmy gdy
      miał 2 lata i 2 miesiące. Było kiepsko i cięzko. W końcu odkryliśmy, że nocnik
      jest już po prostu za mały na wiekszą pupkę. Kupiliśmy super żabę - nocnik
      wygodniejszy, bardziej kolorowy i z przykrywką - co dało wiele nowych
      możliwości zabaw i opowieści przy przekonywaniu do używania nocnika. Było już
      lepiej ale i tak trwało jeszcze ok 3 miesięcy zanim w końcu z nagła i
      niespodziewanie nadszedł ten piękny dzień kiedy zaczął za każdym razem wołać,
      że mu się chce. No i teraz (od jakichś 3 tygodnismile mamy już całkiem
      bezpieluchowe dziecko (nawet w nocy).
      Generalnie polecam uzbroić sie w cierpliwość, bo nerwów szkoda a dzieciak i tak
      się w końcu nauczy, tylko motywacja jest bardzo ważna. U nas oczywiście było
      to: duży chłopiec, przedszkole czeka, czysta pupa. Ale tylko pod postacią
      tłumaczenia, pochwał i namawiania - nie straszenia i zawstydzania.
      Było też - nie ukrywam - przekupstwo kinderami niespodziankami, otwieranymi
      tylko i wyłącznie na nocniku. Przez krótki okres a efekty rewelacyjne smile.
      Powodzenia.
      • madaw Re: Nocnikowe pytanie 07.07.06, 11:12
        Witam.U nas to samo moja mała ma 2 lata i 2 mce i tez nie woła ,jak jej powiem
        zeby usiadla i zrobila siusiu to zrobi ale tez nie zawsze.Kupy wogole nie zrobi
        na nocnik-nie mam mowy.Tez nie wiem kiedy to sie skonczy.Ale pocieszam sie ze
        nie tylko ja mam taki problem.Kiedys to przeciez nastapi,a czy to takie wazne
        kiedy? smile To tak jak z chodzeniem,jedno chodzi wczesniej inne pozniej, a potem
        jak juz te dzieciaki dobrze chodza,zastanawiamy sie czy to naprawde bylo takie
        wazne ze jedno wczesniej inne pozniej? Chyba nie,prawda drogie mamuśki?
        Pozdrawiam cieplutko i trzymajmy sie.
        • katka74 Re: Nocnikowe pytanie 07.07.06, 18:44
          Oj lepiej mie sie zrobiło na sercu, że nie jestem sama z tym problemem smile
          MOja córcia ma 2 lata i 4 miesiące- nocnikowania uczymy 3 miesiąć a efekty
          marne niestety sad Wydawało mi się że jest już na tyle duża, że pójdzie to
          sprawnie i tak było przez pierwsze dwa tygodnie, kiedy to wpadki zdarzały się
          sporadycznie. Potem niestety nocnik przestał być atrakcją i było już coraz
          gorzej.
          W tej chwili na nocniku z własnej inicjatywy właściwie nie siada, posadzona
          posiedzi chwilę i wstaje, pytana nigdy nie chce siusiu a najchętniej siusia
          gdzie popadnie po czym przychodzi i grzecznie informauje gdzie zorbiła siusiu-
          ciesząc sie przy tym bardzo. Tym większa jet jej radośc im większa nasza
          wściekłośc kieyd to padnire na kanapę czy fotel. Mó mąż jest już u kresu i
          namawia mnie na powrót do pieluch, ja się wciąż łamię, bo to krok wstecz.
          Jednocześnie w ogóle nie widzę zmian, mokre majtki albo jej nie przeszkadzaja
          albo je sama ściąga. Tłumaczenie, klapsy nic nie dają. Nie wiem już co robić.
          Bez pieluchy chodzi tylko w domu, na spacer i spanie ma pieluchę. Wyjścia bez
          pieluch kończyły się szybkim powrotem w mokrym ubraniu.
          Ile to może trwać, czekać cierpliwie?
          • ju8 Re: Nocnikowe pytanie 10.07.06, 12:58
            Mała rada, nie pozwólcie aby ten problem był Waszym problemen, tematem dnia,
            powodem sporów, bo to tylko deprymuje dzieciaka, kojarzy nocnik z czyms złym.
            Na wszystko trzeba czasu. Kiedys koleżanka napisała coś w stylu: jeśli czyjeś
            dziecko w wieku 7 m-cy chodzi, w wieku 2 lat nie nosi pammpersów to i tak w
            wieku 5 lat nie bedzie latałosmile Święta prawda.

            Ja sadzałam córcie na nocnik jak zaczeła siedzieć (ok. 8 m-cy). Teraz ma 2,4
            lata i nie wiem co to pampers, mokre ubrania czy nocne sikanie ale.....ona to
            ona a każde dziecko jest inne. Z obserwacji wiem, ze gorzej oduczać dwulatka od
            pieluchy niz roczne dziecko ale to tez sprawa indywidualna. Jesli jednak juz
            zaczynacie odpampersowianie a dziecko nie świruje na nocniku to badzcie
            konsekwetni. Na spacer zawsze mozna brac ubranko na zmianęsmile

            Powodzenia i buziaczki dla waszych pociechsmile
    • bejoy Re: Nocnikowe pytanie 10.07.06, 14:22
      Moje dziecię korzysa z nocnika, pieluchę nosi okazjonalnie, jak chcemy mieć
      pewność, że np. nie nasika w aucie, poza tym na noc. Ma prawie 2 latka.
      Wpadki sikania na dywan - może 2, jak już, to np. coś się wyleje, kiedy odnosi
      nocnik do toalety żeby go wylać.
      Skąd to u niej? Z oglądania innych dzieci smile))
      Oglądała w żłobku, ogląda u sąsiadki. Wynoszenia nocnika nauczyłam jej ja,
      czasem nawet daję się namówić, żeby ją podnieść, żeby wodę spuściła smile
    • kasilla Re: Nocnikowe pytanie 10.07.06, 17:40
      Cześć ja miałam podobne problemy. Z moją pierwszą córeczką poszło gładko mając
      niespełna półtora roku sama zaczęła siadać na nocnik. Najpierw nosiła nocnik na
      głowie, źniej sadzała na nim lalki aż zaczęła sama siadać. Ale moja druga córka
      też siedziała bardzo długo na nocniku i bez żadnego efektu. Lecz ja nie małam
      już siły i zdjełam pampersa atu małej nie przeszkadzały mokre majtusie, to był
      dopiero koszmar, wszędzie plamy. Ale z czasem jak zaczeliśmy z mężem robić jej
      ciuś ciuś i się lekko śmiać to zaczęła się wstydzić i powoli są efekty . w
      ciągu dnia już jej nie zakładam pieluchy. a za parę tygodni kończy 3 latka.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka