borek2000 09.11.06, 10:46 jak ułożyć do spania dziecko 2,7 l chłopiec .sypia w południe a później idzie spać 22-23 godzina !!!co zrobic żeby chodizł spac o 20????POMOCY!~~ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katklos Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 10:53 A próbowałaś zrezygnować z tej drzemki w dzień? Moze po prostu za bardzo sie wysypia i robi sie senny dopiero o 23? Odpowiedz Link Zgłoś
borek2000 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 11:15 wstaje koło 7 rano koło 11-12 idzie spac i śpi od 1 do 2 godzin. staram sie go popołudniu zmeczyć spacerem zabawą a ten twardziel dalej idzie spoac o 22-23 wczoraj usnoł na bajce o 23,30 i sie we mnie zagotowało poprostu Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 11:30 A macie rytuały wieczorne? Typu kolacja - kąpiel - czytanie - przytulanie - zasypianie? Aaa, jeszcze jedno: co oznacza "zasnął na bajce"? Znaczy się przed telewizorem? Odpowiedz Link Zgłoś
borek2000 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 11:48 niestety albo bajka albo włózku usypia z mama lub tata Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 12:04 A zatem: 1. odstaw telewizję wieczorem, ten czas jest na wyciszenie, a nie na dokładanie dziecku bodźców - to przede wszystkim 2. wprowadź rytuały właśnie takie, jak pisałam wyżej - czyli np. o 19.30 kolacja, 20.00 kąpiel, potem cicha zabawa z rodzicem - opowiadanie, może rysowanie, ważne, aby dziecko było przez cały czas w jednym miejscu, nie biegało, nie skakało, bez krzyków, postaraj się stworzyć atmosferę wyciszenia w mieszkaniu - przycisz telewizor, zgaś niepotrzebne światła, u dziecka w pokoju zostaw małą lampkę, o 21.00 gasisz światło i dziecię ma pozostać w łóżku (siedź obok, trzymaj za rękę, możesz cicho śpiewać kołysanki lub opowiadać bajkę, ale nie pozwalaj wychodzić z łóżka). Rozumiem, że rezygnacja z dziennej drzemki jest niemożliwa, bo z tego, co piszesz, dziecko jej potrzebuje - ale być może potrzebuje je z tego powodu, że w nocy nie ma wystarczającej ilości snu, jeśli zacznie zasypiać wcześniej, może sam zrezygnuje z drzemki. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka52 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 11:51 O rany! to tak jak u mnie!! Mój synek właśnie skończył 2 lata. Wstaje ok.7.00- 8.00 rano potem idzie spać ok. 12.00 - 13.00 i śpi min. 2,5 godziny. Najchętniej to by spał do 17.00 ale jest budzony najdalej o 16.00. No i efekt jest taki że chodzi spać najwcześniej o 22.00. Mamy już dość!Też nie wiemy co robić? Kiedyś chciałam go przetrzymac bez spania w dzien ale w koncu o 17.00 padł ze zmęczenia spłakany jak nie wiem. Widzę jedno rozwiązanie: musimy to jakoś przetrwać! Chyba że ktoś ma jakiś pomysł.... pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
borek2000 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 13:18 no kto ma złoty sposób na uspienie malucha Odpowiedz Link Zgłoś
katklos Re: usypienie 2,7 lata chłopca 09.11.06, 13:34 Moim zdaniem trzeba konsekwentnie przeprowadzić zmiany - bedzie to okupione dwoma czy trzema wieczorami płaczu, ale dziecko szybko się przestawi. Nasz synek (3 latka w styczniu) latem nauczył sie zasypainia na naszym łóżku, najlepiej w asyście mamy...Po jakimś czasie przestało mnie to bawic i postanowiłam przekonac go ponownie do łózeczka. Był płacz, uparcie wychodził, ja spokojnie odprowadzałam go z powortem. Drugiego wieczora uzgodniłam z nim, żeby nie wybiegał szaleńczo z pokoju (zderzył sie przez to ze ścianą) tylko, by zawołał mnie, a ja na pewno przyjdę. Płacz trwał krócej. Potem był etap, w ktorym musiałam przez chwilkę trzymać go za raczkę, aż w końcu mogłam wychodzić, zostawiwszy otwarte drzwi. Wszystko to trwało moze 5 wieczorów (tylko przez dwa był płacz). W chwili obecnej Bartek ogłasza, ze jest śpiacy i sam idzie się położyc. Jeszcze niedawno powiedziałbym, ze to niemozliwe, a jednak Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
dygaryszta Re: usypienie 2,7 lata chłopca 11.11.06, 22:25 U mnie jest jeszcze gorzej... Mała wprawdzie nigdy nie była śpiochem, ale teraz usypianie jej to prawdziwa masakra...(ma 2,4). Kończy się zwykle tym, że o 22,30, po godzinnym usypianiu jej (poprzedzonym rytuałami), ląduje w łóżku babci, która usypia ją przez kolejną godzine... W ciagu dnia spi 1godz., po czym jest budzona. Rano budzi się ok.7.30. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 11.11.06, 22:59 No to mój Synalek chyba ewenement. Wstaje o 9 - 9.30, potem czeka na drzemkę jak tatuś wróci z pracy (obydwoje jeszcze śpią w dzień, synek - 2,4 i tatuś 34lata), idą spać ok. 16, wstają o 18, a o 22 obydwaj sa już tak śpiący, że sie o własne nogi potykają. Zasypiają pięknie ok. 22, potem zwlekam starszego chłopca i kłade się z synkiem. No i tak się rytuał powtarza. Fakt jest faktem, zę nasz Adas śpi z nami. Jakiś specjalny rytuał nie jest potrzebny, O 21 idziemy się myc (myje mama), a tatuś już leży w łóżku i czeka na synka. Po umyciu adaś robi mi papa, daje buziaka i ginie w objęciach tatusia. Uwielbiam te chwile... Wszyscy na mnie krzyczą, ze dziecko nie spi w łóżeczku, samo, ale ja go do tego nie zmuszę. Adaś jak miał 3 miesiące to był w szpitalu 2 tygodnie (ostre zapalenie nerek) no i potem w domu juz do łóżeczka nie wrócił, a mamę i tatę musi mieć na wyciagnięcie rączki, nawet gdy śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
isa2 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 12.11.06, 08:06 Witam, mielismy do niedawna ten sam problem z naszym 2 letnim synkiem. Mimo, ze nie zrezygnowalismy z popoludniowej drzemki, dziecko zaczelo nam zasypiac okolo 20:30, kiedy, jak dostalo wlasne lozeczko! Taki byl zadowolony z nowego lozka, ze sam sie zaczal ukladac do snu. Na dobranoc jest jak zawsze pewnien rytual zwiazany z pielegnacja, do tego poczytam troszke i puszczam bajke sluchowisko (mamy ich cale mnostwo, ale i tak walkujemy ciagle: O rybaku i zlotej rybce . Potem synek mowi: Mamusiu idz myj naczynia (w taki sposob na poczaku sie wykradalam, mowiac, ze wroce jak umyje naczynia / oczywiscie dotrzymywalam obietnicy). Dziecko samodzielnie zasypia po kilku minutach, a do tej pory byl lulany i usypial grubo po 22:00. Bylismy padnieci!! Zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
isa2 Re: usypienie 2,7 lata chłopca 12.11.06, 08:08 Aha, wczesniej u nas zmeczenie synka tez nic nie dawalo. Moj synek jest codziennie (no chyba, ze jest istna zawierucha na dworze) okolo 5 h na spacerze. Mam opiekunke, ktorej zadaniem jest głownie spacerowanie z synkiem. Tak wiec wymeczenie (ktore niewatpliwie ma inne swoje zalety) i rezygnacja z popoludniowej drzemki (co tez przerabialismy) nie poskutkowaly. Odpowiedz Link Zgłoś