Gość: guest
IP: *.*
15.05.02, 22:41
Witajcie!Krótko przedstawię problem. Od jakiś 2 tygodni mój dwulatek (2 i 3 miesiące) zaczął się "jąkać". Szybko nauczył się mówić, jego słownik jest bardzo bogaty, zna na pamięć mnóstwo wierszyków, gada, gada, gada... Wiem, że to może być rozwojowy brak płynności mowy, ale... mimo że przeczytałam coś niecoś na ten temat, babcia dzwoniła do logopedy...ja zaczynam sie bać. Co by mu to nie zostało. Czy któraś z Was to przechodziła ze swoim dzieckiem? Jak długo może taki stan się utrzymywać? Czy to mija bez śladu?Będę wdzięczna za pomoc i dobre słowo.