Dodaj do ulubionych

Było sobie lóżeczko....

IP: *.* 06.06.02, 07:49
Wiktoria wczoraj ostatecznie załatwiła sprawę łóżeczka i sypiania w nim. Wyłamała po raz kolejny szczebelki – tym razem nie do naprawienia. :(I tu rodzi się pytanie – jakie łóżeczko nabyć drogą kupna ? Pytanie jest dosyć pilne z powodów wyżej opisanych. Proszę poradźcie . Pokój nie jest duży, nie wchodzi tez w grę łóżko piętrowe – Wiktoria jest zbyt żywym dzieckiemmonikap
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Było sobie lóżeczko.... IP: *.* 06.06.02, 13:02
      Hej,nasz Młody co prawda łóżeczka nie popsuł, ale konsekwentnie odmawiał spania w nim, więc na krótko przed pierwszymi urodzinami zdemontowaliśmy je, a Młodemu zrobiliśmy "legowisko" z materaca (standardowy wymiar dorosłego tapczanu) położonego obok naszego materaca. Okazało się to strzałem w 10, bo udało się stopniowo wyprowadzić Młodego z naszego łóżka do jego własnego. O kupnie "prawdziwego" łóżeczka pomyślimy gdy będziemy urządzać Młodemu własny pokoik (pewnie nie wcześniej niż za rok). POzdroAnia
      • Gość: guest Re: Było sobie lóżeczko....do Ani IP: *.* 07.06.02, 10:30
        Aniu, mam pytanie w związku ze spaniem waszego malucha.Chciałam zrobić takie legowisko dla mojego Kuby, bo niedługo łóżeczko przydałoby się jego siostrze, ale obiawiam się, że nie da się go na tym materacu utrzymać i zasypianie zamieni się w wędrówki po pokoju i ściąganie go spowrotem na ten materac. Czy nie mieliście tego problemu?Lidziak
        • Gość: guest Re: Było sobie lóżeczko....do Ani IP: *.* 07.06.02, 15:14
          Hej,takiego problemu nie ma. Młody owszem przekręca się na wszystkie strony na swoim legowisku i często dopełza również na nasze (swoją drogą słodko w środku nocy poczuć obok siebie śpiącą buźkę :) ale z materaca na podłogę w nocy nie schodzi. Co innego rano, ale nie ma ryzyka że z czegoś spadnie.PozdrawiamAnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka