Dodaj do ulubionych

ach ten siusiak1

IP: *.* 03.10.02, 21:12
Napiszcie mi prosze, mamusie chlopczykow, czy trzeba sie "rozprawiac" z siusiakiem i etapami sciagac napletek, czy dac mu spokoj? Moj synek (5 mies.)nie ma problemow z siusianiem (szparka jest calkiem spora). Ostatnio lekarz nieco rozerwal skorke na czubku, ale juz przyrosla z powrotem. Przeczytalam, ze jezeli chlopczyk siusia bez problemow nie powinno sie ingerowac, bo takie rozerwania moga byc grozne, lepiej poczekac i ewentualnie potem poddac dziecko zabiegowi. Troche sie tego boje, bo przeciez dla takiego podrosnietego malca to raczej malo przyjemne doswiadczenie (czytalam tez o urazach psychicznych po takich zabiegach). Pozdrawiam! Ewcia
Obserwuj wątek
    • Gość: EdyR Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 03.10.02, 22:14
      hej,z siusiakiem problemu nie miałam, choć tez naczytałam się o tylu róznych wersajch, że postanowiłam trzymac sie jednej. lekarka powiedziała, ze przy kapieli powinnam troszkę napletek odciągać, żeby umyć to, co się tam zbiera, ale o żadnym odciąganiu do końca nie ma mowy. napletek u takiego brzdąca jest po prostu przyrosnięty i to stanowi głowna ochronę, potem , z wiekiem coraz bardziej się "uniezależnia". a do lekarza, który by rozerwał skórkę mojemu synkowi to bym juz więcej nie poszła. nie daj się zwariować. trzymaj się.
    • Gość: dalia Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 04.10.02, 08:05
      Wiesz, mój synek (4,5 roku) miał stulejkę, nie przyrośnięty napletek. Różnica jest taka, że napletek z czasem się odkleja, stulejkę trzeba niestety usunąc chirurgicznie. Jeśli twój synek ma pryrośnięty napletek-to powolutku, delikatnie, najlepiej w wodzie, podczas kąpieli-ściągaj mu skórkę. Nic na siłę. Natomiast co do stulejki-napiszę ci jak było u nas. Tez się strasznie bałam pobytu synka w szpitalu, ale obyło się bez problemów. Byłam z nim cały czas. Zaraz po przyjściu do szpitala mały dostał syropek tzw."głupiego Jasia" po którym zrobił się strasznie wylewny, wesoły. Kiedy przyszła po niego pielęgniarka, było trochę łez, ale zaraz się uspokoił, kiedy obiecała mu, ze pokaże fajne elektryczne rzeczy :). Na sali operacyjnej wszystko mu pokazano, pozwolono powłączać, powyłączać, więc był tak szczęśliwy, że pozwolił sobie zrobić wszystko. Najpierw uśpili go podlenkiem azotu, potem znieczulenie miejscowe-i po 1/2 godz. było po wszystkim. Pod wieczór byliśmy w domu, a Mateusz nawet za bardzo nie wiedział, ze był w szpitalu ;).Pozdrawiam-Dalia
    • Gość: guest Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 04.10.02, 10:26
      Dołączam się do zdania Edyty. W kąpieli delikatnie odciągnąć i umyć. Nic więcej, nic na siłę. Mój Max ma 11 mies. i żadnych problemow z siusiakiem. Pozdrawiam. Kasia.
      • Gość: milosz Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 04.10.02, 14:23
        Dzieki Wam za wpisy. Czyzby wychodzilo na to, ze zarowno teoria "odciagac!" jak i "nie odciagac!" znajdowaly potwierdzenie w praktyce? Sprawdzam codziennie, czy siusiak mojego synka jest czysty, na razie nie zauwazylam tam nic co mogloby wzbudzic podejrzenia o jakis stan zapalny itd. Zastanawiam sie, czy on po prostu nie jest jeszcze za malutki na zabiegi zdecydowanego odciagania skorki, bo tak jak napisalyscie, u maluszkow to rzecz normalna, ze jest ona przyrosnieta (i tak jak Wam wspominalam, gdy lekarz rozerwal troche cialka od razu sie zroslo). I badz tu madry! Trzymajcie sie cieplutko i zaszczepcie koniecznie przeciw grypsku! Ewcia
    • Gość: KISA Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 04.10.02, 10:56
      mój synek kończy rok i miałam sporo problemów z jego siusiaczkiem właśnie dla tego , że nie odciągałam skórki. Też nie mieliśmy problemu z siusianiem a lekarz mówił że wszystko jest OK ale w czasie wieczornego kompania nie mogłam mu odciągnąc skórki nawet o milimetr. Dopiero moja znajoma pani hirurg zwróciła mi uwagę że robie duży błąd , znieczuliła siusiaka i takim specjalnym nożykiem delikatnie coś tam "podłubała" i wtedy zobaczyłam ile wydzieliny i złuszczonego naskórka siedziało w środku....To cud że nie doszło do jakiegoś stanu zapalnego!!Teraz codziennie odciągam do końca skórkę i dokładnie wymywam siusiaka. Na początku było sporo płaczu na pewno to bardzo bolało , ale teraz wszystko się zagoiło i wreszcie mój synek ma zdrowego "widocznego" jak na dłoni siusialka. Oczywiście wszystkie zabiegi przy "panu S " wykonujemy po wymoczeniu w wannie (do wody dobrze jest dodawać jakiś płyn z oliwką).Z własnego doświadczenia wiem że i tak zbyt długo żyłam w nięświadomości i nalężało to zrobić dużo wcześniej bo dla starszego chłopca to bardzo bolesna i wstydliwa sprawa!!
      • Gość: Monika25 Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 04.10.02, 21:51
        Skrypt Pediatria-Chirurgia Dzieci ,cytuję:"Stulejka jet schorzeniem bardzo często błędnie rozpoznawanym, szczególnie u najmłodszych dzieci - noworodków i niemowląt. Stanem fizjologicznym jest sklejenie wewnętrzej blaszki napletka z żołądzią prącia u dzieci w tym wieku. W miarę upływu czasu, na skutek fizjologicznie występujących wzwodów prącia oraz zabiegów wykonywanych przez rodziców w czasie kąpieli u większości dzieci dochodzi do samoistnego odklejenia napletka. Jeśli więc u dziecka w pierwszym roku życia, można ściągnąć napletek na tyle, że udaje się odsłonić ujście zewnętrzne cewki moczowej, to taki stan należy uznać za fizjologię i w tym okesie nie podejmować prób mechanicznego odklejania napletka. Wrodzona stulejka u noworodków i niemowląt, objawiająca sie tym, że przy próbach odprowadzania napletka nie udaje się uwidocznić ujście cewki, spowodowana obecnością długiego i o wąskim ujściu napletka, jest schorzeniem stosunkowo rzadkim. Jej stwierdzenie powoduje konieczność wdrożenia leczenia operacyjnego."Ufff Mam nadzieję,że to coś wyjaśniłoMonika
      • Gość: AsiaW Re: ach ten siusiak1-kiedy zacząć? IP: *.* 05.10.02, 10:48
        Witam mamy!No dobrze, delikatnie odciągać napletek, ale kiedy zacząć, żeby nie było później problemów. Mój synek skończył 3 miesiące, czy powinnam już to robić?Asia
    • Gość: guest Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 05.10.02, 12:47
      Ostatnio nasza pani doktor aniepokoiła mnie tym siusiakiem. Mój synek ma 2 lata i 9 miesięcy. A więc pani doktor zdaiagnozowała stulejkę i dała skierowanie do chirurga. Przeraziłam się. Po wizycie u pana chirurga okazało się, że to nie stuljeka, tylko napletek przyrośnięty dookoła. Pan doktor powiedział, że to fizjologiczne i nie ma co tu ingerowac chirurgicznie. Za jakiś czas sam się odklei, nawet do 10 roku życia.Dodam, że staram się synkowi ten napleteczek delikatnie odciągać i myję pod nim.
    • Gość: agniesia1 Re: ach ten siusiak1-to ja już zwątpiłam!!! IP: *.* 05.10.02, 17:04
      Mamuski!! :hello:Ja już zwątpiłam jak to jest.Mój mały ma 8 mies. i jak był malutki pedatra odcągnął mu do końca napletek i powiedział że wszystko jest o.k. ale od tamtej pory nie mogę mu nic odciągnąć.Jak próbuję to na końcu jest małe zwężenie i nie widać ujścia cewki moczowej.Dodam ,że z sikaniem nie ma żadnych problemów,nie robią się żadne bąbelki.Mały tez się nie uskarża żeby go coś tam bolało.I co ja mam zrobić???Iśc do lekarza czy zostawić ???Proszę podpowiedzcie mi bo już zgłupiałam.Aga :crazy:
      • Gość: guest Re: ach ten siusiak1-to ja już zwątpiłam!!! IP: *.* 05.10.02, 19:44
        Moj synek ma 13 miesiąc i własnie wybieramy się na zabieg usunięcia mastki, która zebrała się pod skórką na siusiaku. Jest tego coraz więcej, wiec nie mamy wyjścia. Bardzo się boję, jak to wszystko się skończy. Dodam, że odciągałam skórkę podczas kąpieli, wiec sama już nie wiem dlaczego mamy takie problemy. Jotl
        • Gość: milosz Re: ach ten siusiak1-to ja już zwątpiłam!!! IP: *.* 05.10.02, 22:53
          No no no, zdaje sie, ze swoim postem uruchomilam wielka machine "siusiakowych watkow", kto by pomyslal, ze z tym taki klopot co nie? W przyszlym tygodniu idziemy prywatnie do podobno bardzo dobrego lekarza, dam Wam znac co zawyrokowal, Pa Ewcia
    • Gość: guest Re: ach ten siusiak1 IP: *.* 06.10.02, 18:05
      Nam wlasnie chiurg sciagnal skorke, ale teraz maly ma cerwonego siurka i jakby popekana skorke. Boli go jak tylko chemy cos kolo niego zrobic. W jakich przypadkach uzywalyscie tych masci sterydowych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka