Dodaj do ulubionych

Moje gorące dzieci

IP: *.* 13.10.02, 22:38
Moje dzieci nie znosza sie ubierać. Adasia (5 lat) dopiero dziś udało mi sie przy szalejącej śnieżnej zadymce namówić na włożenie wiatrówki (do tej pory nosił wyłącznie bezrękawniki). Ania (1,4) ryczała wniebogłosy ubrana w cienki kombinezon. Codziennie toczę walki o każdą sztukę garderoby. Nie ubieram ich za ciepło, zawsze biorę poprawkę na to, że będą biegać, więc będzie im ciepło. Nie patrzę też na to, jak sama się ubieram, bo jestem okropnym zmrżluchem. Mimo to każdorazowe wyjście na spacer to droga przez mękę. O ile z Adasiem mogę pójść na układ i po prostu zabieram dodatkowe ubranie ze sobą (nigdy się o nie nie upomni, poza rękawiczkami zimą), o tyle Ania wydaje mi się za mała na takie układy. Myślę z przerażeniem o zimie. Rudka
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka