Dodaj do ulubionych

Operacja stulejki! - jestem przerazona

07.12.06, 22:20
Dziisaj bylism y u chirurga i synek bedzie mial na poczatku stycznia operacje stulejki. Bardzo prosze powiedzcie mi dziewczyny te ktorych synkwie mieli taka operacje, jak to jest. Ja jestem przerazona i nie wyobrazam sobie tego czekania 40 minut na syna, jak beda go wwozic na sale operacyjna a on bedzie plakal, ja nie wytzrymam, na sama mysl juz placze. Dziecko bedzie po narkozie podobno widok dziecka po narkozie to niezbyt przyjemna rzecz.Wogole jestem p[rzerazona co bedzie z bolem, jak synek bedzie znosil ten bol, poprostu nie wiem, jak nalezy pozniej dbac o to miejsce, czy mozna moczyc,.Blagam napiszcie mi cos, jak to jest, czy nie jest az tak zle jak mi sie wydaje.Mam ogromny stres. Synek ma 2 latka. Czekam na posty w tej sprawie.

Z gory serdecznie dziekuje
Obserwuj wątek
    • mamadacja Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 08.12.06, 10:37
      Mój synek rok temu (miał wtedy 4 latka) miał pod narkozą odklejany napletek -
      więc nie do końca stulejkę. Sama zaniosłam go na salę operacyjną gdzie
      wstrzyknięto mu środek "usypiający". Czekałam z nim aż "zaśnie". Specjalnie
      piszę w cudzysłowiu bo to wcale nie przypomina zasypiania i lepiej tego nie
      widziećsad To jest tracenie przytomności, stopniowe przelewanie się przez ręcesad
      Na czas zabiegu (5 min.) zostałam wyproszona z sali i zaraz potem synka
      przewieziono na salę ogólną. Spał- teraz juz spał normalnie - jeszcze przez dwie
      godziny a potem po prostu się obudził. My mieliśmy zalecenie odsuwania napletka
      co dwie godziny i smarowania żółędzi maścią z antybiotykiem - to był dramat!!!
      Młody wił się, płakał, dostawał histerii - zrezygnowaliśmy po dwóch dniach i
      moczyliśmy tylko w riwanolu. Po dwóch tygodniach młody sam zaczął odciągać
      napletek i tak jest do tej pory - a to już rok minął.Teraz raczej bym się na to
      nie zdecydowałasad Ale może tu trzeba było innego lekarza albo podejścia?
    • pyza3d33 Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 08.12.06, 11:09
      Przede wszystkim bez paniki,bo twoj strach udziela sie dziecku.Na temat tej
      oprracji nic nie wiem,ale moj syn mial inne zabiegi w narkozie.Przed zalozeniem
      dojscia posmaruj to miejsce mascia znieczulajaca.Jeden stres dla dziecka
      mniej.Przy narkozie dziecko zasypia nagle.Jesli pozwola trzymac ci synka na
      rekach(popros o to),to trzymaj mocno,bo nagle dzieciak robi sie ciezki i
      bezwladny.Ale to nic strasznego,uwierz mi.Po narkozie ludzie reaguja roznie,ale
      to nie sa zadne koszmary.Twoj synek moze plakac.moj tak mial po pierwszej
      narkozie.Po drugiej nie bylo zadnych rewelacji.A o to co bedzie po dopytaj sie
      lekazy.Zycze powodzenia.uwierz w to,ze wszystko bedzie dobrze.
    • sylki Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 08.12.06, 13:15
      Mój synek miał operowaną stulejke 8 listopada. Ma 6 lat sam zabieg przeżył
      dobrze był bardzo dzielny, ja niestety mniej. Młodego odprowadziłam w czwartek
      rano do szpitala tam sie przebrał i zabrali mi go. dDziecko zobaczyłam dopiero
      w piątek rano. Gorzej było później tzn pielegnacja i naciąganie świezo po
      zabiegu stulejki musiałam to robic min 3 razy dziennie. Słyszałam że młodsze
      dzieci znosza to dzielniej tak więc nie martw się. Wszystko będzie ok nie martw
      się. Mój mały ma niestety tendencje do bliznowacenia i jak nie pomoże leczenie
      mascią sterydowa to bede musiała go obrzezac
    • sosenka8 Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 08.12.06, 22:58
      On jest chyba za młody na taką operacje! Idź jeszcze z Nim do innego lekarza.
    • megama123 Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 08.12.06, 23:14
      Zasięgnij opinii u innych lekarzy, czy operacja jest niezbędna. W ostatnich
      czasach bardzo często lekarze jako jedyne wyjście widzą operację (a są też inne
      metody). A przecież narkoza to nie mycie zębów, a z drugiej strony w czasach
      gdy my byliśmy dziećmi jakoś tak często tych chłopców "nie cieli", a z chłopców
      wyrośli faceci i mają się dobrze. Czy nagle te siusiaki stały się jakieś inne.

      Pozdrawiam E
    • mami60 Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 28.12.06, 14:21
      Moim zdaniem ,to za wcześnie na taki zabieg.Idż do drugiego lekarza. A może
      synek ma tylko przyklejony napletek(tak może być jeszcze w trzecim roku życie).
      Stulejka to zwężenie napletka które uniemożliwia jego odprowadzenie.
    • madziulaw Re: Operacja stulejki! - jestem przerazona 28.12.06, 14:48
      jeśli chirurg twierdzi ze trzeba operować, to moim zdaniem warto go posłuchać.
      Mój syn też był operowany w tym wieku, z tym, ze ja baardzo żałuję, ze tak
      późno, bo ze względu na reflux moczowy musieliśmy dbać o higienę napletka, a
      było to dla nas wszystkich koszmarem. przy zwężonym napletku dbanie o higienę
      jest bezsensowne, zdarzają się pęknięcia, a tym samym stulejka postępuje
      (blizny jeszcze zawężają napletek).
      zwężony napletek to zwężony napletek --co go rozszerzy? maści sterydowe -
      owszem, ale niestety pomagają na krócej bądź dłużej, a problem jednak powraca.

      na forum zdrowie opisałam CALUSIEŃKĄ operację stulejki + co robić "po" - zaraz
      pogrzebię i załączę moje linki.
      najgorsze u nas było wysiusianie po operacji.
      co do narkozy - to dzieci znoszą ją rewelacyjnie.

      Co do uwag, że dużo ostatnio takich operacji jest --ludzie mylą pojęcie
      operacji stulejki (obcięcie zwężenia parę milimetrów po prostu --nakładany jest
      normalny szew)z odklejeniem napletka. No cóż, ja osobiście jestem za
      likwidowaniem stulejki operacyjnie. Męczenie dziecka maściami, higieną --w tym
      wypadku - to dla mnie jest katowanie. Przeżyłam to, i bardzo żałuję, ze nie
      było operacji wcześniej.

      pozdr
      życze zdrowia


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=38414516&a=38429525

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka