Dodaj do ulubionych

Milosc do Shrek"a :-)

IP: *.* 29.10.02, 17:52
Juz niewiem jak mam "wybic"z glowki memu 19 miesiecznemu synkowi ta wlasnie bajke :-).On ja prostu uwielbia,inne bajki sie nie licza,jak probuje wlaczyc inna (Kubusia,Mala syrenke,Sezamkowa ulice...)zaczyna sie wielki krzyk,tylko przy Shreku sie uspokaja.Czasami mysle czy oby ta bajka niebyla za "ciezka" dla tak malego chlopczyka.A moze przesadzam?Pozdrawiam-Viola mama Kevinka
Obserwuj wątek
    • Gość: w Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 29.10.02, 20:25
      Moj syn, teraz 21 miesiecy od pol roku tez uwielbia Shreka. Chyba cos w tym jest bo siedzi jak zahipnotyzowany.
    • Gość: MOKO Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 29.10.02, 20:26
      Hej Viola mam ten sam problem mój mały ma 4 latka i ciągle chce oglądać shreka i jeszcze Toy story.
      • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 13:29
        Wojtek Shreka mógłby oglądać codziennie (tak jak moje drugie maleństwo - mąż).
      • Gość: Ewusiek Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 03.11.02, 08:39
        tak, mój 5-latek też to ma :). po prostu uwielbia, ten film przebił wszystkie inne, łącznie z "Potworami..)Ewa
    • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 16:01
      Mój mały skoćzył niedawno 2 latka i tez jest miłośnikiem tego filmu; pomijam tylko fragmenty ze smokiem i i walkami.Takze tem film naprawdę coś w sobie ma, zwłaszcz ze mały ogląda go juz od roku- oczywiście nie codziennie.
      • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 16:40
        A moja Mala (19 miesiecy) Shreka sie boi (jedyny film, na ktory tak reaguje). Hmm, moze to taka bardziej chlopczynska rozrywka ;) ;)
    • Gość: SylwiaKarolina Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 17:45
      U mnie to samo - mąż i dziecko mogą to oglądać na okrągło.Ja też lubię.
    • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 18:12
      Och,kochane dziewczyny uspokoilyscie mnie,ze nie tylko moj malutki jest takim fanem tej bajki :-).Dzis pobodka byla 6.30 i na samym poczatku bylo biegniecie do telewizora i krzyk"ciem bake"czyli jak zwykle pokazywal na Shreka.Pozdrawiam-Viola mama Kevinka
    • Gość: agacz2905 Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 18:48
      Violu, nie wybijaj małemu Shreka z głowy!! Mój Szymek ma 21,5 m. i bardzo lubi Shreka, mamy go wtedy choć na chwilę z głowy. Mysia go natomiast wyraźnie nudzi. Cóż, o gustach się nie dyskutuje!! A Shrek jest w porzadku!!:hello: Agnieszka
      • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 21:32
        Aga!Nawet jakbym chciala to chyba juz nie wybije synkowi Shreka z glowy ...wlasnie siedzi i namietnie go oglada :-)Pozdrawiam-Viola mama Kevinka
    • Gość: domini23 Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 30.10.02, 23:11
      witamja też mam w domu fanów "eka". "ek" leci u nas prawie codziennie, a moje bliźniaki mogłyby nawet i pięć razy dziennie. ja osobiście widziałam go już około 30 razy.powtórzyliśmy kiedyś z mężem dialogi co do słówka mniej więcej do połowy filmu (nuda w długiej podróży), a chłopcy byli w niebo wzięci.pozdr.- dominika i m&m"s
    • Gość: Gosia1 Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 03.11.02, 10:15
      :lol: :lol: :lol: No to ja już wiem, że ze mną wszystko w porządku...Ja kocham Osiołka. I dlatego też film oglądam ile się da i kiedy się da. :lol: :lol: A teraz poważnie. Nie martwcie się kochane. To zupełnie normalne. I nie brońcie swoim dzieciom oglądania bajki nawet i 5 razy dziennie. Czemu jestem taka mądra? Otóż mój synek, jeszcze "w czasach", kiedy uwielbiał, ubóstwiał dinozaury karmił mnie nimi codziennie po kilka godzin - przez 3 lata....Boże drogi, dziewczyny Wy sobie nie zdajecie sprawy z tego, co to znaczy, kiedy przez 3 lata, dzień w dzień, po domu latają Wam stada najróżnistszych stworów. Bo jeszcze jak się dziecko zajmie i mama ma chwilkę oddechu, to można to wytrzymać, ale nie, ja nie miałam nawet sekudnki oddechu - ja musiałam uczestniczyć w tym wszystkim, obserwować, SŁUCHAĆ co do mnie mówił Krzyś i ZAPAMIĘTYWAĆ, bo inaczej natychmiast zauważył, że odwalam chałturkę...:lol: A On żył dinozaurami. Pokazywał mi, jak chodziły, jak się poruszały, jak polowały, opowiadał co jadły, omawiał szczegóły ich szkieletów, ich budowy, sposoby zabijania...Boże, jak sobie przypomnę, to się dziwię skąd miałam tyle siły...Tata jak wracał z pracy był atakowany już w progu przez stado wygłodniałych tyranozaurów (to było jedyne odstępstwo od faktycznego stanu rzeczy, że tyrany nie atakowały stadami...;) ). Mój biedny mąż mył się, jadł z takim wgryzionym w Jego kark tyranem na plecach...:lol: A te wszystkie odgłosy! Moje sąsiadki do pewnego czasu pytały, co to za warki, wrzaski dzikie u mnie....No bo Miś naśladował dźwięki dinozaurów :lol: W sumie szkoda, że mam to już za sobą. Teraz tak mi się jakoś stęskniło...;) I co dalej. Otóż szczytem marzeń mojego synka był zakup kasety z filmem "Dinozaur", który obejrzeliśmy w kinie. Czekał na kasetę niezwykle cierpliwie....O rany. To co się potem działo, to szczyt wszystkiego. Mnie się robiło niedobrze na sam dźwięk tytułu. A film "leciał" całe dnie na okrągło - przez kilka miesięcy. Nie mogłam obejrzeć w telewizji niczego. Wyłączenie magnetowidu zakrawało na cud. Krzyś budził się z filmem w oczach i zasypiał z nim. Po paru tygodniach zeszliśmy do dwóch "projekcji" dziennie. Ależ to była ulga...:lol: A raz dziennie film był oglądany jeszcze następne kilka miesięcy. I co? Minęło kochane, po prostu minęło. Wszystko. Miś dorósł. Interesują Go teraz gry komputerowe, klocki lego, zabawy z chłopakami. I ja tak czasem myślę sobie z rozrzewnieniem - gdzie jest ten mój malutki Miś, oglądający z taką pasją "Dinozaura", albo dinozaury w encyklopedii na monitorze komputera...:sweat:Pozdrówka - zakochana w Osiołku Gosia :lol:, super znawczyni prehistorii...:sol:
      • Gość: guest Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 03.11.02, 12:03
        witamwzruszył mnie twój post. przyznaję, musiało to być uciążliwe tak oglądać jeden i ten sam film i nic więcej i słuchać ciągle o dinozaurach, ale to też ma swój urok.mój mąż jest wielbicielem lorda farquada, ja preferuję teloniusza (dość niepedagogicznie jak na rodziców). bobo jeszcze zbyt dobrze nie umieją mówić, ale jak w ciągu dnia zaśpiewam którąś ze shrekowych piosenek to zachwyt nie ma granic :))działa też jak trzeba załagodzić jakiś ból i strach.no i będzie co wspominać, taka dziecięca wiedza to świetna sprawa.pozdrawiam - dominika i m&m"s
    • Gość: EDYTA_1 Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 04.11.02, 12:32
      witam,Mateuszek miał ten sam problem ale z inna bajką-Toy story-oczywiście ogladał też inne bajeczki ale w znikomych ilościach.to ja nie mogłam już wytrzymać przy tej bajce.Postanowilam syka troszkę "oszukać", że "chudy" się popsuł,oczywiscie musialam pokazać starą kasetę, że jest popsuta(miałam taką z wyciągniętym filmem).Udało się.Możesz zastosować taką metodę.Powodzenia .
      • Gość: laska Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 05.11.02, 00:41
        Tylko po co?Trzeba sie po prostu też zakochać w Shreku - a to wcale nie jest żadne poświęcenie.U nas w domu wszyscy popadliśmy w shrekomanię.Mój Synek bardzo przepięknie mówi OSIOŁ (z długim i wyraźnym ł), SZEK (z r niemym) i SEJO, SEJO!Pozdrawiamy wszystkich wielbicieli ShrekaAgnieszka, Tymon i Darek :hello:
    • Gość: martucha Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 05.11.02, 08:43
      Ja też lubię Schreka i trochę Wam zazdroszczę, bo my oglądamy Teletubisie... A gdzie im do osiołka :(
      • Gość: mono Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 05.11.02, 14:50
        Moja Kasia też oglądała Teletubisie, ale odkąd zobaczyła Shreka nie ma mowy o tubisiach. Pozdrawiam Pyza
    • Gość: domini23 Re: Milosc do Shrek"a :-) IP: *.* 05.11.02, 22:26
      wiecie, co?.....już wiem, dlaczego tak kocha się shreka.on jest IDEALNY!!!!!w moim domu dzień bez shreka to dzień stracony.pozdrowienia - dominika i M&M"s
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka