Gość: gutki
IP: *.*
21.11.02, 20:34
Alek zaczyna raczkować... A wokół same niebezpieczeństwa. Kable, kontakty i inne tego typu atrakcje jakoś zabezpieczymy – ale co z zabawkami starszej siostry? Wszystkie te drobne części układanek, spinki do włosów, kredki, buty lalek... Nawet jeśli wymyślilibyśmy dla nich inne miejsce (do tej pory były w łatwo dostępnych pojemnikach na podłodze i niskich półkach), jak ich upilnować w czasie zabawy? Zastanawiamy się więc nad kupnem kojca. Napiszcie, czy u was ten patent się sprawdził? A może macie inne dobre pomysły na bezpieczne współistnienie w jednym pokoju 4,5 letniej panny i ciekawskiego niemowlaka?