Dodaj do ulubionych

Dziwne określenia naszych dzieci

IP: *.* 23.11.02, 03:02
Moja Gabi ma trochę dziwny słownik:- Osiamona, Dzibisia - Gabrysia czyli na sama- Nototon - Mikołaj- tititi - choinka- popu - pianka do kąpieli- pisinene - plastelina- Dzieś - Braciszek Grzesiui inne takie.Ma prawie trzy lata, mówi wszystko wyraźnie, ale znaczenia niektórych słówek długo musieliśmy się domyślać.Chciałabym wiedzieć jak wasze dzieci mówią po swojemu na różne przedmioty i czy od razu wpadłyście na właściwy trop co to znaczy....Pozdrawiam Renata
Obserwuj wątek
    • Gość: SANI Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 11:41
      wITAJ!!!!!!!Ja juz tak dużo moze nie pamiętam ale zostało mi kilka rzeczy....do dzis w pamięci..bo moja Madzia juz tak nie mówi.Chyba juz wyosła:kikolaj-mikolajkurzak-odkurzacza,a,a ci po pa,- a,a,a, kotki dwa...))))))Pysiaka - na pytanie jak sie nazywa PiekarskaPozdrawiam Sani juz z prawie 3 latką
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 12:47
        Mój Jasiek -pogrzebie się -poczesze ,skąd mu się to wzieło?Chyba od grzebienia :)IWona
      • Gość: mamjuz Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 12:56
        Cześć, uwielbiam takie posty, bo to historia naszych dni :)))))Zbieram wszystkie najdziwniejsze dziecięce określenia i słówka, myślę że można z tego napisać naprawdę fascynującą książkę, rodzaj słownika, podręcznika ( obowiązkowe dla żłobków i przedszkoli :)) ). Językoznawcy i lingwiści do boju ! Wiem, że takie prace z dziecięcego języka powstają na uniwersytetach...Wyimki z naszego słownika ( Dwulatek)- "dliaba" - czytanie - czs.: "dliabać"- "dlia" - źle, zepsute- "łom" - duży, ogromny ( np. "Łom kupa" )- "nania, jania" - cicia AniaAle i tak najbardziej lubię te wszystkie dwujęzyczne kwiatki w stulu " mami,kupa comming!"Pozdrawiam wszystkich Słowotwórców i ich Mamay.monik
        • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 13:26
          Witajcie!Moja corka tez ma juz trzy latka i mowi calkiem ladnie ale jak miala okolo 2 lat to pojawilo sie w jej slowniku slowo "pasiuto".BARDZO dlugo nie wiedzielismy co oznacza, az pewnego dnia miala rozwiazana sznurowke,pokazuje na nia i mowi owe "pasiuto" i w tym monencie olsnilo nas. Oznaczalo to "popsute" w tym konkretnym przypadku rozwiazany but.A ha i jeszcze jedno mi sie przypomnialo. Zawsze jak przejezdzalismy obok jednego z budynkow mowila "kendu,kendu".Zeszlo nam troche czasu zanim pozlepialismy wszystkie fakty w calosc. Momo ze mowila nie wyraznie to pamiec miala (nadal ma) wysmienita.A chodzilo o to ze w owym bydynku miescil sie Fikoland,gzie wczesniej byla na urodzinach.Bylo pewnie jeszcze wiele podobnych sytuacji ale nie jestem systematyczna i nie zapisuje tego a szkoda bo po latach to dopiero jest zabawa.Pozdrawiam AGA>
        • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 15:55
          A moja mala wolala wczoraj w sklepiewsistko teuer(teuer znaczy drogo)Nastepnie chwycila maskotke i uciekala do wyjscia (17 miesiecy):bounce: :bounce:madra dziewczynka nie :love: japozdrawiam
    • Gość: Dorota25,5 Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 14:32
      Julia też ma swój słownik:-Toja- znaczy przedszkole, nie wiem skąd taka nazwa.-Popute- popsute-Łała- lalka-doja- znaczyło,że jest duża teraz mówi już duża-czite- gazeta, książka-piś- długopis, ołówek-paja- parzy-sim- film-isiu- siusiu-apa- kupa-sot- sok-biś- autobus-koja- cukierek -dzide- idzieJak sobie przupomnę cos więcej, to dopiszę.Pozdrawiam!!!!
    • Gość: mamjuz Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 15:42
      Hej, znów jaAle fajnie, że Reni tak wywołała wilczka z lasu... Bardzo tego brakowało.Może ogłosimy andrzejkowy konkurs na najfajniejsze określenie ?Tylko kto ustali kryteria fajności ?A w ogóle, wiecie jak to jest : jak już odkryjesz to "właściwe" znaczenie, jaka duma i radość w domu. Wchodzi do słownika, zostaje, nasz prywatny kod.U nas, po wakacjach na Słowacji, gdzie dorośli pili dużo piwa do obiadów, zostało "BAM!".A wzięło się stąd, że Maluch domagał się stukania swoja szklaneczką ( z sokiem !!!) z nami i po każdym takim stuknięciu wołał "BAM!". A jak nas poganiał !Bardzo też lubimy Jego określenie na deszcz: "TAP -TAP","TAP-TAPA" ( pada).Ho, ho nie myślcie sobie. Internacjonalny to jest język!Wiecie skąd pochodzi wyraz "taper" ? NO, to już wiecie. Mały mówi po angielsku.A te wszystkie słowotwórcze odkrycia ?Taki dialog.- Synku, co chcesz zjeść na kolację ?- Hm?- Na co masz ochotę ? Na serek ? Makaron ? Wiesz, co ? A może mama zrobi Ci taaaką dużą kaanapę, co ?- Mama, co to ? ( pokazuje na kanapę, na której siedzimy)- (nie łapiąc)Kanapa.- Mama, TO ( wskazanie kanapy owej), nie maniam - mniama!Albo sytuacja, kiedy, założył sobie chustkę na głowę, maszeruje z koszyczkiem , okryty kocykiem, jak chustą, idzie sprzedawać jajka ( zawsze mówi,że po dwa złote) . Ciocia widząc to, mówi :- "Ale z Ciebie prawdziwa przekupa!"- (z najwyższym oburzeniem) : " NIE - KUPA!!!!"Poszukajcie w pamięci. To ICH inteligencja, zabawa językiem, nowy świat ?Ale fajne, nie ma co.pozdrawiam :))monik
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 16:05
        Mi tez sie troche przypomnialo.Co prawda Carmen ma dopiero 18 miesiecy i wszystko jeszcze przed nami ale juz stara sie z nami porozumiewac:lol:I tak np:jak zrobi kupe-wola marszczac nos "mmmmmm(tzn smierdzi) kuuupkaAja-oznacza AniaToto-oznaczalo Psotka (nasz pies),a teraz juz wola PsotaBam-bam czyli dac komus po glowie :)pa,pa,-idziemy na dwor,albo pozegnanieLala-jej ulubiony Telletubbiesstan-tan wlaczyc muzykeam,am-ze jest bardzo glodnaopa reita-czyli chce skakacdaj-oznacza i daj i maszala-oznacza ze cos jej nie pasujeble,ble-przedrzeznianie tatusiahaja,haja-idziemy spacJak cos mi sie jeszcze przypomni to napiszepozdrawiam :hello:
    • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 23.11.02, 22:54
      Ania jak miala ok. 1,5 roku:koika - choinkakatkatka - skarpetkahitem tez bylo zdanie:chodz kopaże do kopoju - chodz pokaze do pokoju
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 24.11.02, 00:19
        Hej Szymek ma rok i 8 miesięcy, ale już od dawna ładnie mówi. Ma też kilka fajnych swoich okresleń.pajo, paja - to od początku piłka, i to odmienia, nie dam paja, z pajem, zestaw ptaszków: joka, jona, juk = sroka, wrona, krukjoda = woda (mój tata miał kiedyś zagwozdkę...)Imi = Szymek (czyli on sam)ip = dzipik = dzikjowa boi = głowa boliMuszę się też pochwalić. ostatnio rano wyciąga mnie z łóżka: mama taje (wstaje), pić. Ja mu na to nieprzytomna jeszcze: tata da pić.Więc mały idzie do taty, który już wstał, i mówi: Tata da pić. Mama nie da.Od razu się zerwałam, żeby go uściskać. Powiedizał dwa zdania!PozdrawiamGraża
    • Gość: Mika_P Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 24.11.02, 00:19
      Jeden wątek o języku dziecięcym był już tu, a drugiego, Wielkiego Słownika Języka Dziecięcego, nie moge znaleźć. Niemniej, lekturę polecam.
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 24.11.02, 12:08
        Ale fajny temat! Usmialam sie jak czytalam Wasze posty. Kochane te dzieciaczki! Nie moge sie doczekac jak do Was dolacze. (Moj malutki ma dopiero 5 mies)
    • Gość: Marta24 Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 24.11.02, 14:09
      Michał też ma prawie trzy lata i mówi bardzo ładnie poza niektórymi słowamismiletajdzisiek to tygrysekpadatka to herbatadzinia to choinka
    • Gość: mika Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 24.11.02, 14:10
      Lenka 19 miesięcy:bucisie-bucikiko ko-wszystko co ma skrzydłapićko-picie
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 26.11.02, 11:08
        hehe,teraz to się popiszę :))Gilbert, kiedy miał ok. dwóch lat poprosił mnie o śniadanko: "metekosy"....hmmm....dwa dni się zastanawiałam...chodziło o płatki kukurydziane A teraz najbardziej rozbawiają nas nazwy zabaw, które Gilbert (6lat) wymysla z IsmenkA (3,5 roku), i tak:-"ale dzindziant" - łażenie po łóżku-" fonkeee" - gra w piłkę na nikomu nieznanych zasadach Gilberta-" sklep kasiamndzio" - podawanie sobie pluszaków w obrębie piętrowego łózka-"uczymy" - skakanie z łóżka na poduszkijest jeszcze jedna zabawa, ale nazwę chwilowo zapomniałam :((
        • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 26.11.02, 13:06
          Ola, 19 mies.pla,pla - buciki (od klapek chyba pochodzi)dam - masz i daj zarazemplam - ciemno a takze zapnij(np.zamek w kurtce)pi,pi - czipsysisi- pisacpupu- pupabubus - sok kubusasia - kazda ciociaoc - chocchuchru - cukruchochku - soczkupam - panpam,pam - panifuuu- wiatrmamuuu-mamusiatatuuu-tatusej - tyne ciem-nie chceniamm - herbatkato tyle poki cosmile)pozdrawiam wszystkie mamusiesmile)
          • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 26.11.02, 17:41
            Zuzia woła z łazienki:"Mama, kupę zrobiłam." Po czym zagląda do nocnika i mówi:"Ale tylko jeden zajączek."Zuza nakrywa do stołu:"wszystko już przygotowane, w takim razie zaraz bedziemy jadli."plaszek=ptaszek
    • Gość: Maciejka Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 26.11.02, 22:50
      Maciuś ma prawie 17 miesięcy i generalnie jest z tych rozgadanych. Dla mnie on mówi super wyraźnie, ale w towarzystwie muszę być tłumaczem. A oto próbka:ziaziań - zającija - rękauła - nogabucha - poduszkabubu - żubrnaniu - mydłopamam - pająkbabu - budyńnaho (albo nach, nie wiem jak to zapisać) - maluch (chodzi o samochód)Wielu słów bym się nie domysliła, gdyby nie kotekst i gest. Uwielbiam te jego powiedzonka!!!Pozdrówka!!!Maciejka i Nacień (tak o sobie mówi )
    • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 27.11.02, 00:13
      A zgadnijcie co to znaczy "apobup"?Autobus :eek:oprócz tego klasyka:odulet - ogórekzupa pimododoloda - pomidorowa, oczywiście z matalolem lub z yzemabuto - jabłuszkotupa - kupa (at motet -czyli jak młotek - kiedyś Mateusz zajrzał do nocnika i z dumą stwierdził, że kupa przypomina młotek :) )elali - ferrariomula - formułaemita - Emilka (młodsza siostrzyczka)i jeszcze pliaplie - papcie. :hello:Pozdrowienia od Agnieszki z gadającym Mateuszem
    • Gość: Kassia Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 27.11.02, 10:01
      Witam W obecnej chwili moj Kuba ma 2 lata i 3 m-ce. Mówi bardzo ładnie. Z przeszłości zostały mu do dziś dwa okreslenia:dundun - smoczek (którego juz nie używa) jak zobaczy dziecko ze smokiem na ulicy woła: mama dzidziuś ma dundunatajaj - tramwaj, Kuba potrafi bardzo długo przesiadywać w oknie obserwując tory tramwajowe.Słownik mojego syna kiedy zaczynał mówić:pajechał - pojechałsionć - idź stądkokolaki -czekoladajuja-wujeknetki - Aneta (ciocia)juśka- truskawkameko - mlekochepki masio - chleb z masłem długipiś - długopismesio - mercedes (klasyka)pijo - opelpocinga - pociągbacia - babciaPozdrawiam Kassia - Mama Kubusia
    • Gość: ganga Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 27.11.02, 15:58
      ja dorzucę tylko dwa słówka mojej 2,5 letniej Misi: pimpampam - przepraszam dombamoś - dobranoc a to dlatego, ze sami z mężem zaczeliśmy je używać :)I teraz Misia chodzi za nami i poprawia : "mamo,tato, nie tak mówić..."ganga
    • Gość: JoannaWG Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 28.11.02, 09:15
      WitamPonieważ jestem z moimi dziećmi w domu, pierwsza wiedziałam co oznacza nowo wymyślone słowo mojego syna. Jego słownik był niesamowity, wszystkie słowa wymawiał bardzo wyraźnie i widać było że mówienie sprawia mu przyjemność.oto niektóre z jego słów:sumo - sok (co ciekawe zumo czyt. sumo to sok po hiszpańsku)bibisiot - telewizorkumpkumpkempk - komputerbimpcampk - myszka (ta od komputera też, np. zdanie nie lusiaj bimpciampka -!)farempka - piosenkafibki - piesek, hipki - frytki (albo na odwrót)ciki - kotbibka - rybkachumy - chmuryNatomiast przez rok lub więcej nie mieliśmy pojęcia co oznacza słowo - dynsi które mówił razem ze słowem auto. Doszliśmy już do przekonania że nigdy się nie dowiemy aż tu nagle odkrycie! To słowo oznacza spojler oraz ogólnie określa sportowe auto jak również sportową jazdę gdy piszczą opony !!!
    • Gość: apynia Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 28.11.02, 09:32
      Cześć!Moja Agatka ma teraz 20 m i powoli zaczyna mówić poprawnie. Ale jeszcze miesiąc temu:ablutka - herbatakioto - kotpfe - piesNa siebie mówiła Adaga i jak chciałam ją poprawić, mówiąc:"Jesteś Agatka", to wołała:" Nie! ADAGA!"Obecnie:siapetki - skarpetysinbaka - spodnie (Babcia powiedziała, że w jednych spodniach wygląda jak Sindbadek i spodobało się Agatce)Pa :hello:
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 28.11.02, 13:28
        Słownik mojej 21 m-cy Weroniki:-mamusinka : mamusia-kok : kot-bźi,bźi : wszelkiego rodzaju owady-źlob : żłobek-joch : włospoza tym mówi dużo słów ale nie łączy jeszcze wyrazów w zdania. Po dziecinnemu zmiękcza wyrazy : pieś, siok, siama itd. Ale w zasadzie jak jej o coś chodzi to sobie poradzi i dotąd bedzie kombinować az ją zrozumiem.Pozdarawiam, Agnieszka.
    • Gość: basik_hubert Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 28.11.02, 15:05
      To bardzo wdzięczny temat. Dzieci pod tym względem są niesamowite :)Też się pochwalę jak mówi mój 2 - letni Hubert.Wczoraj o chusteczkach higienicznych powiedział "chusteczki do kataru" :) :)Poza tym dużo mówi, teraz już wyraźnie, ale np.: hihipotam = hipopotam, ihiputel = komputer, telki = kredki.Tak w ogóle, to spisujemy jego powiedzonka i powstało coś w rodzaju słownika w pliku "hubert mówi". Przy okazji chusteczek do kataru tam zajrzałam, więc przypomniałam sobie wcześniejsze określenia, np.: tupipi = skarpetkibatitati = kiełbaskatatito = ciasteczkotojaj = tramwajabuś = autobusbiś = miśBiś Biś = Hubiś, HubertPozdrawiam wszystkich e-rodziców i ich dzieci :)Basia
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 29.11.02, 13:51
        To ja też się dopisuję.Mój 19 miesięczczny Mateusz ma tych słówek sporo, ale wymienię kilka z nich:gindan czyli traktor ble ble czyli betoniarkagrau grau czyli koparkalo czyli rowerguga czyli dziuraniuni ki czyli dać pićnana czyli paluszkimimo czyli misiuCiężko wszystko spamietać i napisać . Pozdrawiamy
    • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 28.11.02, 21:27
      A wiecie może co to znaczy :"bobuczy" ????????????????Bo ja przez długi czas się zastanawiałam, aż w końcu Matylda (20m-cy) pokazała w książeczce o co jej chodzi."Bobuczy" to nic innego jak Bob Budowniczy!!!
    • Gość: MAMAKACPERA Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 29.11.02, 11:43
      Ze słownika mojej siostrzenicy (teraz już trzylatki):kojaja - Mikołajkapsiej - Kacperlampa - wałek do ciastapunia - piłka i czapka (nie mamy do dziś pojęcia czemu obie te rzeczy)nianiu - zwracając się do mnie - cioci Aniko - kocham cięteraz czekam na określenia mojego synka (13 miesięcy). Na razie jest tylko TUUUUUU!!! - co oznacza mama włącz kasetę z teletubisiamiPozdrawiam Andzina
      • Gość: AnetaLelonek Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 29.11.02, 16:51
        Słownik Kacpera 21 m-cyOkal- kuzyn Oskarpata- lampa bądź długopistrrr- autobakale- do tej pory nie wiem o co mu chodzi :)bobly- dzień dobryluka- siostra Julkayba- szybauba- Kubaki- okoprócz tego mówi bardzo dużo po swojemu oraz podts. wyrazy jak mama, tata, baba
      • Gość: guest Re: Dziwne określenia naszych dzieci IP: *.* 29.11.02, 17:39
        to ja też dorzucę:lizaczek - język :)grys - tygryspetki albo sepki - skarpetki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka