Dodaj do ulubionych

Zepsulam sie...

28.06.10, 08:09
Wczoraj na spacerze moj synek, wiek prawie rok, waga nie wiem ile, ale 10 kg
minal dawno temu, stwierdzil, ze wiecej w wozku siedzial nie bedzie. Jako
zagorzaly przeciwnik wozenia dziecka ktore placze, wzielam delikwenta pod
pache i tak, zadowolonego, dotaszczylam do domu. Tam stwierdzila, ze odnowila
mi sie wada kregoslupa i nadaje sie jedynie do wymiany. A tu mlody chce
jeszcze harcow dzikich, i na rece, i wyczyniac figury akrobatyczne podczas
karmienia...

Na dodatek za nami ciezka noc (wychodzi ostatnia juz 4ka), gdzie tez co ok pol
godziny jezdzil po mnie walec drogowy w postaci synka zmieniajacego strony
podajnika znieczulajacego mleczka.

Przyznam, ze z ulga zwialam dzis do pracy. Ah, latwiej by bylo "dac sie
wyplakac" i "nauczyc spac samemu", latwiej...

Zeby chociaz te plecy tak nie bolaly przerazliwie. Eh.
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 08:17
      Ja już dawno zepsutawinkMój kręgosłup w stanie tragicznym(tylko
      operacja może coś zdziałać),poza tym nadciśnienie i inne o których
      pisać nie będę.No i noszęwinkNosiłam córkę i noszę teraz syna(na
      szczęście syn o niebo spokojniejszy).Często boli,no ale trudno.Nie
      zostawię synka,gdy płacze i koniec!
      • misior_biorn Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 14:21
        No tak, ja tez nosic bede smile
        Tylko tak se pomarudzic chcialam smile
    • vangie Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 17:43
      wspolczuje, moj mlodszy a ciezszy, kregoslup czuje, ale na szczescie jeszcze jest w dobrym stanie, choc chyba jednak musze o niego zadbac...
    • e-dziunia Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 18:13
      bólu pleców współczuję ogromnie sad
      Bo choćby i człek miał siły na harce, to z bólem się nie da sad A młodzież takich
      argumentów nie słucha....
      No ale musisz dać trochę plecom odpocząć, pomyśleć o sobie i może zafundować
      jakieś masaże? rehabilitację? No sama wiesz najlepiej co Ci jest potrzebne. No
      bo w takim stanie daleko nie zajdziesz, a dzieciaczek rośnie wink
      • e-dziunia Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 18:16
        hmmmm.... a nie myślałaś o noszeniu w chuście, albo nosidle ergonomicznym?
        Chusta równomiernie obciąża kręgosłup, a nosidło większość siły opiera na
        biodrach..... może to by Ci choć trochę pomogło przetrwać.....
        • misior_biorn Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 19:59
          Nosidło mamy, mei taia, ale teraz to i w nosidle nie dam rady -
          dopiero jak się wykuruję. Po domu synka w nim noszę, ale jak idę na
          spacer z wózkiem, to już awaryjnie nie zabieram, bo takich numerów z
          buntem raczej często nie wywija. No nic, na razie jest tak, że mąż
          podaje mi synka na ręce, jak ten chce, no i przejmuje "obowiązki
          harcownicze". Najgorzej w nocy, bo mały jeszcze sobie podjada no i
          śpimy razem, więc nie do końca mogę się ułożyć tak, jakbym chciała.

          Ale już mi trochę psychicznie lepiej - ze 2, 3 dni to i ból fizyczny
          minie. A mąż mi zastrzegł, że jak młody jeszcze raz zbojkotuje wózek
          jak będę z nim sama na spacerze, to mam po niego zadzwonić, usiąść z
          młodym na ławce i czekać kołkiem aż przybędzie smile Żebym ja wczoraj
          taka mądra była smile
          • e-dziunia Re: Zepsulam sie... 28.06.10, 20:09
            I brawo dla Taty! big_grin
            No tak, przy takich problemów to i MT nie pomoże.... No a w w nocy w pełni
            rozumiem, bo my też cycowi jeszcze i śpimy razem. Oj co ja bym dała czasem żeby
            tak po swojemu zasnąć i po swojemu się obudzić! wink
            No a przy zębach to już makabra..... My mamy chwilową przerwę, ale zaraz 2
            ostatnie kiełki wyjdą i będziemy mieć komplet, wiec wszyscy odpoczniemy smile
            Wam też życzę, by te ząbki jakoś przyspieszyły i byście mogli odsapnąć,
            zwłaszcza teraz, póki nie staniesz trochę na nogi smile
            Dzielna z Ciebie mama smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka