Dodaj do ulubionych

Trzylatek ... ogolił się

IP: *.* 27.02.03, 19:39
Wiem, wiem i biję się w piersi, że to wyłącznie nasza wina, bo go nie dopilnowaliśmy....Mój trzyletni syn wczoraj ogolił się maszynką taty, taką klasyczną z potrójnym ostrzem Wilkinsona....... Wyglądał jak mały wampir, gdy wyszedł z łazienki. A szedł tylko `siusiu`. Maszynka oczywiście - jak wiele rzeczy w naszym domu - była przed nim schowana na wysokiej półce w szafce.Teraz wygląda jak ofiara domowej przemocy, ma całą buzię w sińcach i zadrapaniach, jest bledziutki. Wczoraj płakał tak rozpaczliwie ..... Krew tryskała, prawie straciłam głowę ...Od rana obyliśmy już kilka pogadanek `czego nie wolno małym chłopcom...`. Odebraliśmy mu `prawo do intymności` w toalecie. A taka była z niego dumna, że od dłuższego już czasu chodzi sam ... o ja głupia.....Tyle, że maszynka, tak jak nożyczki, igły, lekarstwa itp są chowane przed dziećmi. By sięgnąć maszynkę mały musiał stanąć na wannie....Naprawdę nie wiem, gdzie teraz chować niektóre rzeczy ....Jak Wy radzicie sobie z pilnowaniem trzylatków.
Obserwuj wątek
    • Gość: omega5 Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 27.02.03, 22:36
      Moj też się kiedyś ogolił ,tylko że taką maszynką do włosów.Ogolił sobie kawałek głowy,gdy tatuś się kąpał w kabinie pod prysznicem,a maszynka leżala obok.Skończyło się na ogolaniu głowy na glace bo inaczej się nie dało.Trzylatki są nieprzewidywalne i trzeba mieć oczy wszędzie.Życze Ci (i sobie)nadludzkiej podzielności uwagi .Powodzenia
    • Gość: Martenka Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 08:40
      moja córcia niczego "złego " nie rusza , wie,że leki daje tylko mama, nie wolno ruszać , płynów , noży nożyczczek bez nadzoru dorosłego. nigdy przenigdy sama ich nie brała ale my jej to ciągle powtarzamy i może dlatgo! w naszym poępowaniu jest dużo konsekwencji!!!
      • Gość: guest Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 11:01
        Wiesz co, uważaj aby kiedyś córeczka Cię nie zaskoczyła.Warto pamietać, że dziecko to tylko dziecko i czasem takie rzeczy do główki przychodzą że aż strach. A konsekwencja rodziców nie ma tu nic do rzeczy.
        • Gość: guest Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 11:28
          Zgadzam się z autorką poprzedniego postu. Tak naprawdę dzieci potrafią ogromnie zaskakiwać. Mój synek, w kwietniu skończy 3 latka już etap niszczenia tapet i ścian miał za sobą, tak przynajmniej myśleliśmy. Aż tu nagle, znowu mu się to spodobało i żadne tłumaczenie nie pomaga. Zabrałam mu nawet kredki, i co , oberwał kawałek tapety, bo naprawiał płot pani Sąsiadce. Kto zna Bob Budowniczego ten zrozumie. I co tu zrobić, nie wpuszczać go do jego własnego pokoju. Jak postąpiłby konsekwentny rodzic? My poprostu zostawiliśmy tapetę w obecnym stanie a zaprzyjaźnioną i bardzo lubianą przez synka ciocię poprosiliśmy o komentarz od niechcenia, że to bardzo brzydko wygląda. Ja biorę to za objaw naturalny u dziecka w tym wieku i staram się jedynie, aby mu sie krzywda nie działa i aby nie dewastował nam mieszkania. Jak się ma małe dzieci to straty muszą być. Poza tym uważam, że to bardziej naturalne niż grzeczne, ułożóne a tak naprawdę nieco wylęknione, wycofane i ograniczane przez rodziców dziecko. Kiedyś i tak zacznie nadrabiać zaległości z dzieciństwa. A im później tym gorzej dla wszystkich.Wszystkim mamom szalejących 3-latków życzę anielskiej cierpliwości i dużo dystansu do poczynań pociech.Jola
          • Gość: guest Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 11:56
            Ja tez uwazalam siebie za konsekwentna mame....dopoki moja corka nie "ogolila" sobie opuszka paluszkasmilekrew leciala strumieniami, mala darla sie jak opetana na widok wlasnej krwi-czemu trudno sie dziwic. Poprostu z takim maluchem nie zna sie dnia ani godziny. A mam w domu idealny porzadek, nic nie jest tam gdzie nie powinno, a mimo to maszynka do golenia znalazla sie w malych raczkach. I pewnie jeszcze nie jedno mam przed soba, bo mamy niecale 2 latkasmile)pozdrawiamdorota_mama_oli
          • Gość: guest Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 15:43
            Ja ma dwulatka i mieszkanie... w oplakanym stanie. Jak dorwal dlugopis to pomazal sciane w sypialni gdzie tylko siegnal. Potem tlumaczyl, ze pieski narysowal i na dobranoc opowiadam mu bajke o tych pieskach ze sciany.W duzym pokoju natomiast sciana jest ubabrana lapkami: lapki po makaronie, lapki po zupce, lapki po jabluszku. ja i maz juz sie przyzwyczailismy do niecodziennego wygladu , ale goscie sa troche zdumieni.Nie planujemy na razie remontu bo mlodsza Ania nie ma jeszcze roczku i poczekamy na jej ekspresje tworcza ;).Co do niebezpiecznych pomyslow, to moj synek tez chcial sie golic, ale na szczescie golarka byla tepa. Maz zostawil ja na szafce (mial wrzucic do smieci, ale zapomnial). Po prostu wszystko, co niebezpieczne: leki, ostre sztucce, szklo, srodki czystosci, a takze to, co mogloby poczynic znaczne szkody: mazaki, farby itp. chowamy pod kluczem, doslownie. Praktycznie mieszkanie jest dosyc puste. Musialam zrezygnowac z kwiatow na parapecie, niskich polek i szafek, a dolne szafki w kuchni wypelnione sa tylko garami. I wcale sie nie martwie.Oczywiscie slysze na ten temat rozne, przykre uwagi, np od mojej babci. "Bo dziecko nie ma prawa ruszac bez pozwolenia. Nie i koniec" Niech tylko babcia przekona o tym dziecko ;)BEATAS
      • Gość: eBeata Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 14:26
        Konsekwencja, konsekwencją ale dzieci są nieobliczalne :-) /ha... niektórym już tak do starości zostaje :-)/.Ja na swojego eksperymentatora mam też jedną metodę. Rzeczy niebezpieczne może w mojej obecności dokładnie oglądać, te prostsze nawet rozebrać, poznać zasadę działania. Wtedy mniej kuszą.Sprawę maszynki do golenia, która mimo wszystko bardzo kusiła i nie pomagały tłumaczenia i nawet ucięcie kawałka mydła, załatwiłam "własną krwią" :-). Skaleczyłam się w kuchni w palec i wrednie okłamałam własne dziecko, że zrobiłam to maszynką. Założył mi ładny opatrunek, pożałował i jakoś maszynka przestała go interesować /ciekawe na jak długo ;-) ?/.
        • Gość: guest Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 17:46
          Konsekwentnym rodzicom zycze wiecej konselwencji szczegolnie w stosunku do siebie samych :)Moja 5 letnia corka- wzor cnot wszelakich, roztropnosci, osobka, ktora nigdy w zyciu nie zrobila sobie krzywdy ostatnio... ogolila sobie wilkinsonem... JEZYK...
    • Gość: asiamamaignasia Re: Trzylatek ... ogolił się IP: *.* 28.02.03, 21:47
      Zamówiliśmy szafkę na kluczyk. Ale jeszcze jej nie mamy. Mój synek umył ostatnio wannę wylewając do niej cały!!!ajax. Mógł wypić, zalać sobie oczy. Pozdrawiam. Asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka