Dodaj do ulubionych

dzieci i zwierzaki

IP: *.* 08.03.03, 22:04
Kiedys juz co nieco pisalam na ten temat. Paulinka ma teraz 19 miesiecy i chyba w przyszlym roku kupimy jej sanie i bedzie powozic psim zaprzegiem. Jednego huskiego juz mamysmile)Przezywalam kilka chwil rozterek i watpliwosci, ale juz jest dobrze. Kupilismy psa (byla to przemyslana decyzja) kiedy Paulinka miala 3 tygodnie. To było prawdziwe wyzwanie, ale teraz juz wiem ze bylo bardzo slusznym wyzwaniem. Paulina kocha Grafita, a on ja. Nasze dziecko zyskało przyjaciela na długie lata. Wczoraj tylko przyszło mi do głowy, że Grafcio się kiedyś zestarzeje i .... Ale planujemy w miedzy czasie kupic jeszcze jednego huskeigo, wiec moze...bedzie łatwiej.Czy jest na forum ktoś kto wystawia psy? Czy ktoś ma w domu "Młodego Prezentera" czyli dziecko ktore samodzielnie wystawia psa na wystawach?pozdrawiamskadia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: dzieci i zwierzaki IP: *.* 09.03.03, 20:49
      Ja wystawiam koty.
    • Gość: Alka Re: dzieci i zwierzaki IP: *.* 10.03.03, 08:32
      Osobiście nie wystawiam, ale mam psiapsiółkę, która ma hodowlę. Oto adres jej stronki: http://strony.wp.pl/wp/siberian1/PozdrófkiAlka
    • Gość: zalotka Re: dzieci i zwierzaki IP: *.* 10.03.03, 21:34
      Witam ! mogę na ten temat dyskutować bez końca. Wystawiam psy dwie suczki rasy ogar polski. I mam małe dziecko Gosię też 19 miesięczne. Różnica polega w charakterze ras i tym ,że moje " dziewczynki - ogarynki " były przed Gosią. Jest to mama - 6 lat i jej córcia - 4 lata. Oczywiście Gosia chce je prowadzać na smyczy itd. - oczywiście jeszcze o młodym prezenterze nie ma mowy. napiszę pare słów o psach i Gosi: starsza traktuje Gosię jak włąsną córcię , młodsza się z nią bawi. Oczywiście często razem " wylądują " w końcu. W zimie bawiłaysmy się w psi zaprzęg - chociaż oczywiście nie są to psy zaprzęgowe. Od kiedy pojawiła się Gosia , psy zaczęły " odstraszać " inne od wózka - po prostu jej pilnują, co dla mnie jest zadziwiające , gdyż rasa jej absolutnie leniwa i spokojna . I uratowały wózek od ataku rotwaillerki. A i tak radzę ( zresztą wszystkim ) nosic w kieszeni dezodorant w sprayu , żeby w razie ataku zwłaszcza bulterierów psikać po oczach ( też nam się zdarzyło ratować w ten sposób innych). Oczywiście z tym wszystkim jest potwornie dużo pracy - czasami mam dość - ale zazwyczaj z radością patrze na symbiozę. Dodam , że pełna higiena nie jest możliwa - bo psy są domownikami , mieszkają z nami - nie mamy dywanów tylko terrakotę - i podłoga zmywana mopem czasami nawet 2 razy dziennie. Są nauczone chodzić przy wózku. To narazie tyle , jeśli jakieś pytania z chęcią odpowiem , Izap.s. Co istotne - raczej nie mam wśród okolicy - gawędziane spacerki są albo z " psiarzami" albo z osobami , które są w podobnej sytuacji..........i a propos Husky - W Warszawie chodziłyśmy na szkolenie do ludzi , którzy mają hodowlę Husky - wystawiają te psy, i mają dwóch w tej chwili około 4 - letnich chłopców.
    • Gość: pelapa Re: dzieci i zwierzaki IP: *.* 11.03.03, 15:08
      WitamJa mam malamutkę, więc też pies zaprzęgowy :) Poza tym wkrótce zostanę mamą (34 tydzień). Jak sobie poradziłaś z malutkim dzieckiem i szczeniaczkiem? Podziwiam. Jestem raczej spokojna o reakcję mojej suni na nowego domownika. Ona uwielbia dzieci, jak większosc malamutów. No i z zaprzęgowca jast duży pozytek. Jak widziałam te mamy ciągnące swoje dzieci na sankach, to robilo mi sie żal :) My nie mamay takich problemów :)PozdrawiamEla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka