Dodaj do ulubionych

Nocne wędrówki

28.12.06, 09:11
Kasia ma 3 latka i 5 miesięcy i od jakiś 2 miesięcy co noc przychodzi w nocy
do naszego łóżka. Zasypia u siebie, ale już przy zasypianiu uprzedza mamusiu
dzisiaj nie bede dobrze spała... i przyjde do was do łóżka i tak robi.
Ja tłumacze Kasi że w sypialni jest nasze łóżko, a ona ma swoje w pokoju.
Zdarza się ze Kasi śpi z nami całą noc, np ostatnio była chora i spała z nami.
Ale jest to już męczące pomocy jakich argumentów użyć żeby przesypała całą
noc u siebie???

Prosze o rade
Pozdrawiam
Agata
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Nocne wędrówki 28.12.06, 10:34
      jest na to sposób, ale wymagający konsekwencji i determinacji, bo sami
      musielibyście wstawać w nocy i z powrotem układać dziecko w jej łóżku. Moja ma
      ponad 4 lata i czasem, np. dziś też w nocy zawołała tatę i tata ją przyprowadził
      do nas, ale to dlatego,że nie mieliśmy siły wstać i czuwać przy niej podczas gdy
      ona by zasypiała ponownie.
      Ogólnie oceniam jednak, że u mnie proces przyzwyczajania dziecka do spania w jej
      pokoju i jej łóżku przebiega pozytywnie. Kiedyś potrafiła budzić się nawet i 4
      razy w ciągu nocy i za każdym razem ja lub mąż, nieprzytomni ze zmęczenia,
      siedzieliśmy na jej łóżku i czekaliśmy, aż zaśnie...
      • mirra52 Re: Nocne wędrówki 28.12.06, 11:42
        Właśnie z braku sił i zaspania nie odprowadzamy jej do pokoju sad
        Wiem ze to byłoby dobre rozwiązanie i napewno skuteczne ale sił nam brakuje sad
        • nejmamon Re: Nocne wędrówki 28.12.06, 13:02
          Mój syn tak spacerował do 7 lat (noc w noc). Ja nie miałam siły go odzwyczajać
          i godziłam się na to.
          • mirra52 Re: Nocne wędrówki 28.12.06, 13:17
            uuuuuuu ale pocieszenie sad
    • mikolajka10 Re: Nocne wędrówki 29.12.06, 15:25
      i ja przechodziłam problem nocnych wędrówek aż do 6 grudnia. Napisałam bowiem
      do mojej corki odpowiednio wczesniej list od Sw. Mikolaja, że nie wiem gdzie
      jej zostawić prezent bo nie śpi w swoim łożku. I na prawdę podziałało co prawda
      na początku jeszcze wstawała ale mówiłam jej w nocy, że przecież Mikołaj może
      zajrzeć przez okno i jej nie zobaczy. I to tej pory działa.
      Myśle, że dziecko powinno miec odpowiednią motywację. Jest co prawda już po
      Świętach ale może i teraz coś wymyślisz. Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka