Dodaj do ulubionych

odetchnęłam!

IP: *.* 23.10.01, 10:55
odetchnęłam!Odetchnęłam czytając ten artykuł, ponieważ mój syn (6lat i 5 m-cy) właśnie zmiękcza spółgłoski, zamiast "sz" wymawia "s" itd. Potrafi jednak doskonale powiedzieć "szkoła"cóż, kiedy wygodniej jest "skoła". Poprawiam go stale ale jak na razie efektów zero.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: DOROTA KALA Re: odetchnęłam! IP: *.* 05.01.02, 14:09
      podziękowaniaJestem mamą trzylatka, który się zacina i jąka. Objawy te nasilają się okresowo i wydaje mi się, że jest to zwiazane z silnymi emocjami jakie odczuwa moje dziecko (jest bardzo wrażliwy). Bardzo uspokoiły mnie porady ,które znalazłam na tej stronie, gdzyż dziadkowie robili z tego już bardzo duży problem (kazali udać się z dzieckiem do psychologa) Bardzo dziękuję
    • Gość: Kasia Re: odetchnęłam! IP: *.* 12.01.02, 22:38
      Chętnie przeczytałamMoja 4-lenia córka sepleni i zacina się.Już ponad rok temu sporo nazbierałam informacji nt. tych wad wymowy.Wydaje mi się, że jestem dość dobrze zorientowana w temacie, ale nadal chętnie o tym czytam.Podobało mi się (szczególnie - mycie zębów).
    • Gość: Ania Re: odetchnęłam! IP: *.* 26.06.02, 22:57
      A ja się martwię...Martwię sie bo moje dziecko póki co nie ma zadnej z odawanych tu wad wymowy. Ma prawie trzy latka i prawie w ogole nie mówi. Mama, tata, tato, baba, ziazia (zamiast dziadzia), to, tam, tu, koliko (helikopter)...to chyba wszystko co potrafi powiedzieć. Reszta to dzwięki mające nam powiedzieć o co chodzi. My to rozumiemy, ale tylko my....Logopeda twierdzi ze to proste opóźnienie związane z opóźnioną mielinizacją. Ale mówi to od pół roku i nie wiem jak długo to jeszcze potrwa.....
    • Gość: Irma Re: odetchnęłam! IP: *.* 26.08.02, 21:08
      Dajmy dzieciom czasMój synek nie mówił do 3 roku życia. Mówił mama, tata, i yyyyyyyyyyy co oznaczało wszystko. A ja szalałam. Jażdziłam od psychologa do logopedy i jeszczeraz logoprda i psycholog itd. Gdy Jedzrej skończył 3,5 roku ruszył. Teraz ma 4 lata i buzia mu się nie zamyka. Rozumieją go wszyscy, nawet obce osoby, nawet dzieci. Dziecku trzeba dać czas, owszem pilnować i kontrolowac jego rozwój aby nie przegapić czegoś ważnego ale nie popędzać własnym strachem. Aniu, wszystko będzie dobrze. Jeszcze będziesz ze śmiechem wspominać swoje obawy. Powodzenia i cierpliwości dla wszystkich mam.
    • Gość: Monika Re: odetchnęłam! IP: *.* 04.09.02, 13:09
      RRRRRRR...Moja 5,5-letnia córka miała problem z r... Zaczęła chodzić do logopedy. Po miesiącu pieknie mówiła już rrr... Następne 4 miesiące uczyła się z powrotem mówić ...l.Mielismy więc Rarki Barbie zamiast lalek Barbir, krucze zamiast kluczy itp. Śmiesznie było, ale w tej chwili mówi już całkiem ładnie.
    • Gość: EwG Re: odetchnęłam! IP: *.* 10.09.02, 13:00
      ja też się trochę martwię...Mój synek ma 2 lata i 8 miesięcy i podobnie jak synek Ani, bardzo mało mówi. Co prawda ostatnio widać niewielkie postępy, ale są tak powolne....Np. Ostatnio nauczył się mówić "baba" z czego najbardziej ucieszyły się babcie.Mówi: mama, tata, co to, tam, tu, to, papa, tep-tep, mniam, nie, tak, chcę (ciem), trzy (ci).Nie tworzy zdań, no może "mama to nie". Mój Michał umie za to powtórzyć całą masę odgłosów zwierząt. Niestety ciągle na kotka mówi "miau", na pieska "hau", na krowę "muuu". Umie pięknie naśladować wronę "krrrrrrrr" - r- takie gardłowe.Ostatnio, kiedy chcemy, żeby powiedział jak sie nazywa mówimy "Mi", a on kończy "hau".Najbardziej denerwują mnie mamy w piaskownicy: "ojejku prawie trzy lata i nic mie mówi", a obok siedzi prawie dwulatka i gada jak najęta, śpiewa piosenki i mówi wierszyki.
    • Gość: Aga Re: odetchnęłam! IP: *.* 24.11.02, 14:57
      mowaUrodziłam się leworęczna, jednak rodzicom się to bardzo nie podobało. Nawracali mnie jak tylko mogli, ale do końca im się nie udało- w samotności wszystko robiłam lewą ręką. Obecnie jestem w zasadzie oburęczna. Rok temu urodziłam córeczkę, która, jak się okazuje, jest leworęczna. I nie mam zamiaru jej tego zabraniać.
    • Gość: Daga Re: odetchnęłam! IP: *.* 20.01.03, 15:26
      Witajcie w klubieJestem mamą 3-letnego Kuby. Synek mój do tej pory mówi tylko kilka słów takich jak baba, mama, tata, be, nie, aja (Kaja) i inne w tym stylu. Poproszony o powtórzenie jakiegoś wyrazu, udaje, że nie słyszy. Natomiast jeżeli proszę go o wskazanie cyferki 5 czy 7, bezbłędnie pokazuje. Wogóle wydaje się, jak mówią znajomi i rodzina, że jest dobrze rozwinięty umysłowo. Bardzo dużo kojarzy, lubi oglądać książki, interesuje się samochodami. Mimo to zastanawiam się, czy nie powinnam się udać do jakiegoś specjalisty. Wprawdzie pytałam naszego pediatry, co należy zrobić w tej sytuacji, ale usłyszałam, że do 4 lat nic się nie robi, jeżeli dziecko dobrze słyszy. Co do tego jestem pewna - gdy w telewizji zaczyna się "Budzik" Kuba z najdalszego miejsca w domu biegnie do telewizora. Przeczytanie komentarzy Irmy i Ani było dla mnie jak ukojenie. Znaczy to, że nie tylko mój Kuba w tym wieku nie mówi i nie świadczy to chyba o niczym złym. Ja też będę cierpliwie obserwować moje dziecko i czekać na upragnioną lawinę słów z ust Kubusia. Pozdrowienia dla wszystkich mam niemówiących trzylatków.Daga.
    • Gość: Efff Re: odetchnęłam! IP: *.* 31.01.03, 04:30
      DziekujePrzeczytałam te wszystkie komentarze i najpierw sie rozpłakałam a potem odetchnełam .mOJE DZIECKO konczy 3 lata w tym tygodniu i tez niewiele mowi,bardzo niewiele,jak sie okazało przyczyna tego było krótkie wędzidełko,na które 1-szy pediatra nie zwracał uwagi,ale na szczęście w pore zainterweniaowałam zmieniałm pediatre i jest juz po zabiegu...ale nadal niewiele mówi .Wszyscy mnie przekonuja ze to musi potrwać ,ale on miał zabieg miesiąc temu ...i mówi pojedyncze słowa mama.baba,auto,to to,tata,tiota-znaczy ciocia.Gdybym była brunetka to bym juz była siwa z zwartwienno cóz zostaje mi tylko czekać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka