marysienka110 04.03.07, 17:26 Od dwoch tygodni jestem juz wPolsce. Chodze z synem na place zabaw. Nigdy nie ma zywego ducha. Pustki. Ile czasu spedzacie z dzieckiem na zewnatrz? Dokad chodzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
alpepe Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 17:34 w taką pogodę to i ja bym nie chodziła na plac zabaw. Poczekaj na kwiecień, maj, zobaczysz, ile dzieci w okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: PLAC ZABAW 08.03.07, 00:20 alpepe napisała: > w taką pogodę to i ja bym nie chodziła na plac zabaw. Żartujesz, prawda??? > Poczekaj na kwiecień, maj, zobaczysz, ile dzieci w okolicy. Rozumiem, że zimą i przedwiośniem się w domu siedzi? bo za zimno? Chociaż w sumie to masz rację. Jak wychodziłam zeszłej zimy z dziećmi, żywego ducha nie było na podwórku i aż się zastanawiałam, gdzie te wszystkie bohaterki, co na forum się chwalą, że codziennie 3 godziny z dzieckiem na dworze na śniegu spędzają (uprzedzam złośliwe komentarze: nie wychodziłam codziennie, masochistką nie jestem, aby codziennie "dla dobra dzidzi" marznąć przez 2 godziny podczas opadów deszczu ze śniegiem). Teraz też podwórka zioną pustką, ale może po prostu przychodzimy na nie w złych godzinach (po południu), z tego, co pamiętam, do południa bawiło się tam więcej osób. Odpowiedz Link Zgłoś
dominika0808 Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 17:51 zgadzam sie calkwicie z przedmowczynia...w zeszlym roku bylam w Polsce z synkiem dwa razy ...na wakacjach i na Swietach Bozonarodzeniowych...i jesli chodzi o place zabaw to roznica byla diametralna...w lecie w piaskownicy ciezko mozna bylo odnalezc swoja pocieche tyle bylo bawiacych sie dzieci...nie mowiac juz o kolejsce na hustawki, karuzele i zjezdzalnie...no a w zimie pustki...zreszta chyba nie ma co sie dziwic...o tej porze roku chyba zadne dziecko nie ma ochoty na dluzsza zabawe na placu, o wiele lepsze sa gorki do zjezdzania na sakach (o ile oczywiscie jest snieg)...takze poczekaj do wiosny i jak tylko bedzie cieplej odrazu twoj maluszek znajdzie nowych przyjaciol... Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka110 Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 18:38 No ale jak zatrzymac 20 miesieczne dziecko w domu? Zeby sie nie zanudzil... I zeby samemu nie zwariowac? A poza tym pediatrzy przeciez twierdza ze nie zaleznie od pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 19:54 Na dworze spędzamy od 15 min (jak się wybierzemy i akurat zacznie padać do 2 godzin - jak jest w miarę, tak jak dzisiaj. Chodzimy na plac zabaw - o ile nie jest mokro to zjeżdzalnia i huśtawki działają normalnie. Jak wilgotno to chodzimy dookoła bloku, albo na przystanek obejrzeć autobusy, albo dalej - obejrzeć pociągi. chodzimy bez wózka, więc czas mija dość szybko. Z tym, że ja to w weekendy, w tygodniu babcia. Jak już jest BARDZO paskudnie albo zimno, to w autobus i na 'plac zabaw' pod dachem np. do Smyka, w zasadzie w każdym tak zwanym centrum hadlowym coś jest, kosztuje ok 5 zl (w-wa) pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
gusia210 Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 21:08 wszystko zależy od pogody.Jak tylko jest sucho to idziemy na plac zabaw.Zbyszko uwielbia wchodzić na te drewniane zestawy i zjeżdżać na zjeżdżalni.Może to robić nawet godzinę.Do ogólnodostępnej piaskownicy raczej staram się go nie wpuszczać(ma swoją).Ale to prawda że innych dzieci na placach nie ma.A raczej spotykam bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
moniqep Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 21:27 Teraz chodzimy tylko na spacery.Jesli jestesmy zdrowe wychodzimy codziennie. Place zabaw omijam o tej porze roku. Jest strasznie brudno i mokro. Bujawki czesto sa zdjete.Pozostaja mokre lub oblocone zjezdzalnie. Lub mokry,brudny piach. Nic fajnego. Odpowiedz Link Zgłoś
marysienka110 Re: PLAC ZABAW 04.03.07, 21:36 Przed 30 minutami wrocilismy z dworu. Jestesmy u moich rodzicow. Dosyc ladne zadbane nowe osiedle. Zamkniete, wszystko porzadnie oswietlone z wyjatkiem placu zabaw. ABSURD ! My spedzamy na dworze w lecie okolu 8 godzin albo wiecej a w zimie roznie. Jak bardzo zimno to godzinke i szukamy krytych rozrywek. W najgorszym razie chodzimy do przyjaciol tanczyc salse. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagabusi Re: PLAC ZABAW 07.03.07, 16:58 my chodzimy do centrum zabaw raz w tygodniu mala na to czeka , sa tam dzieci i zabawki , zjezdzalnie hustawki , trampoliny i inne cuda)) ...ale idzie wiosna wiec wiecej czasu mozna bedzie spedzac na dworze Odpowiedz Link Zgłoś
kar.ola123 Re: PLAC ZABAW 07.03.07, 17:22 toz to jest raj dla malucha... wychodze z zalozenia, ze jak sie nie ubrudzi to znaczy, ze sie slabo bawilo no ale moze to tylko moje podejscie oczywiscie mowie o brudzeniu sie w stroju do tego przeznaczonym, a nie gdy np. idziemy do przyslowiowej "cioci na imieniny" Odpowiedz Link Zgłoś
kar.ola123 Re: PLAC ZABAW 07.03.07, 17:17 Tez to zauwazylam. Wpadam do Polski co kilka miesiecy na 2 - 4 tygodnie i tez jestem jedyna z moja mala na placu zabaw. Najpierw myslalam, ze to problem roznicy czasu (- 1 godz), ale po krotkiej obserwacji doszlam do wniosku, ze jednak nie. Ubieram core w oddychajacy, nieprzemakalny kombinezon stosownie do pogody (gruby w zime, cienszy na wiosne/jesien) i tapla sie w blotku i kaluzach, alez jest szczesliwa. A wszyscy patrza na nas jak na dziwolagi... Odpowiedz Link Zgłoś
alicez Re: PLAC ZABAW 07.03.07, 21:01 A ja szukam mniej zaludnionego niż nasz )) Odpowiedz Link Zgłoś
anias29 Re: PLAC ZABAW 07.03.07, 23:44 > Ile czasu spedzacie z dzieckiem na zewnatrz? Dokad chodzicie? Zimą dziecko jest na dworze od pół godziny do 3. Chodzimy: najczęściej do parku, czasem nad morze, na plac zabaw czasami też, ale dość rzadko, bo synek najchętniej siedziałby w piaskownicy, co zimą raczej nie jest wskazane Odpowiedz Link Zgłoś
sayyes Re: PLAC ZABAW 08.03.07, 16:23 No u mnie wlasnie sie plac zabaw zaludnil i to tak, ze az sie zastanawiam, co te dzieci zimą robily. W domu siedzialy? Zima byla- kazdy wie, jaka. Ja przez calą zime chodzilam na plac zabaw- hustawki, koniki i karuzela (zjezdzalnia zbyt mokra). Jak bylo mokro to podkladalam gazete pod pupe i juz. Jak nas lekki deszcz zlapal, to wcale nie od razu wracalysmy. corka byla i jest zdrowa. No, oczywiscie zalapalysmy sie tez troche na sanki. Odpowiedz Link Zgłoś
agga_27 Re: PLAC ZABAW 09.03.07, 12:55 o właśnie, mnie też naszła taka refleksja podczas ostatniego sobotniego spaceru, Jula szalała przez godzinę na puściutkim placu zabaw w godzinach doprawdy przyzwoitych (11 -12 rano)i ani jedno dziecko sie nie pojawiło w zasięgu wzroku, nie mówiąc juz o samym placu zabaw. Przez chwilę pozazdrościłam, że może inni śpią w weekendy do południa, ale małż mnie sprowadził na ziemię tłumacząc, że pewnie dzieci w domu siedzą i telewizor oglądają... Co dziwne, w dzień powszedni, w godzinach popołudniowych, mijane place zabaw są również puste, nawet pod blokami pusto, czasem można tylko spotkać jakąś mamę z maleństwem jeszcze niechodzącym w wózku. Wnioski nasuwają się same - rodzice boja się puszczać dzieci na dwór, jesli temperatura na dworze nie osiągnie 15 stopni powyżej zera... Odpowiedz Link Zgłoś
vatum Re: PLAC ZABAW 09.03.07, 17:42 Zawsze z poczatkiem września dzieci znikaja z placów zabaw. iDą DO PRZEDSZKOLA, SZKOŁY A TE KTÓRE ZOSTAŁY W DOMACH CHODZą NA SPACERY BO NIE MAJą Z KIM SIĘ BAWIĆ NA PLACU. Odpowiedz Link Zgłoś
guruburu Re: PLAC ZABAW 10.03.07, 17:01 E tam - to chyba wszystko zależy gdzie. Jak jade do Polski (Warszawa) to właśnie zawsze staje mi przed oczami ten plac zabaw pełen dzieci (ok - wypasiony pl. Wilsona), gdzie rodzice przynosza po prostu szmaty z domu, zeby wytrzec zjeżdzalnie. Natomiast w Brukseli - tragedia, chyba ze weekend albo ładny dzień po południu, bo inaczej to tylko psy i matki na macieżyńskim - reszta dzieci w żłobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
sabka22 Re: PLAC ZABAW 10.03.07, 19:52 ja narazie chodze z synkiem (roczek)do bajdocji,tam mały szaleje na maxa,wprost uwielbia skakac w piłeczkach.Polecam!A w lato pewnie codziennie plac zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_basienki Re: PLAC ZABAW 11.03.07, 08:02 Trzeba tez wziac pod uwage, ze coraz wiecej dzieci choruje, my jak tylko mala jest zdrowa latamy na plac zabaw. Ale ostatnio chorowala 4 tygodnie. 2 tygodnie zdrowa i od wczoraj znowu... I jak tu chodzic na plac zabaw? Szczerze mowiac unikam - chyba, ze wlasnie jest bez dzieci, bo wystarczy ze dziecko kichnie a Basia chora Odpowiedz Link Zgłoś