Dodaj do ulubionych

huśtanie dziecka za ręce

07.03.07, 10:12
hej wink
wczoraj zdarzyla mi sie taka sytuacja, ze kolezanka hustala moja 14 mies
corke trzymajac ja za rece miedzy nogami. ja niestety tego nie widzialam,
wiec nie zdazylam zareagowac, zeby tak nie robila. malej niestety cos
wyskoczylo w lokciu. nie wiedzielismy zupelnie co sie stalo, bo bardzo nagle
zaczela plakac i to nie w czasie hustania, tylko chwile pozniej. zauwazylam,
ze cos nie tak jest z raczka, jak nie mogla wlozyc sobie do buzi ulubionego
miskopta, tylko znowu zaczela plakac.
na szczescie szybo udalo nam sie spotkac z chirurgiem i "naprawil" malej
raczke. musimy teraz uwazac przez kilka dni, zeby jej nie wyginala.

kiedys czytalam, ze ktos mial podobna sytuacje, wiec sama wiedzialam, ze tak
nie nalezy robic do czasu jak dziecko skonczy trzy lata. wczesniej tez nie
mialam o tym pojecia i nie wiedzialam, ze mozna zrobic dziecku krzywde. pisze
otym z dwoch wzgledow - zeby ostrzec innych i jeszcze zapytac czy ktos mial
podobny "wypadek" - chcialabym sie dowiedziec, czy moze to miec wplyw na
pozniejsze kontuzje, czy tez moze sie to zdarzac czesciej przy zwyklych
zabawach.
Obserwuj wątek
    • kosmosik Re: huśtanie dziecka za ręce 07.03.07, 16:01
      współczuję. Słyszałam że tak się może stać nawet gdy dziecko jest prowadzone
      zbyt często za rączkę (próbowałam to nawet kiedyś bezskutecznie wytłumaczyc
      babci mojego Alka...). Nie wiem, czy sa powikłania w przyszłości.
    • mika_007 Re: huśtanie dziecka za ręce 07.03.07, 18:17
      my też to przeszliśmy
      tyle,że syn sam sobie łokieć wybił
      podobno taki jego urok-ma delikatne stawy,nawet jak się go złapie za rękę a
      chce się wyrwac to słychać,że staw skacze
      trzeba na to uwazać,bo sytuacja może się powtórzyć
      dobrze jest przez np. miesiąc podawać dużą ilość żelatyny -galaretki,zupy na
      kurzych łapkach (wiem nie smacznie to wygląda,ale łapki po rozgotowaniu dają
      ten "klej")
      Syn też miał nastawiany łokieć i nigdy wiecej nic mu nie wyskoczyło ale bardzo
      pilnujemy żeby nie naciągać ręki
      To samo ma ze stawami w nogach -nie ma mowy o robieniu np.taczki
      • czokoholiczka Re: huśtanie dziecka za ręce 08.03.07, 10:28
        to moze ja tylko galaretke jej zapodam wink)
        dla mnie mieso samo do przygotowywania jest nieco obrzydliwe, o lapkach nie
        moge nawet myslec...
        dzieki za podpowiedz wink bedziemy tez na razie musieli uwazac
    • alpepe Re: huśtanie dziecka za ręce 08.03.07, 10:25
      ja byłam dzieckiem tzw. wyrywnym i nie raz miałam wyrwaną dłoń ze stawu,
      kończyło się u chirurga, bardzo się wyrywałam na spacerze. Chirurg też
      przestrzegał przed dźwiganiem dziecka za przeguby rąk.
      Moja córa od małego uwielbiała być podnoszona za ręce i mój mąż czasem dziecku
      ulegał, ja zaś, pomna wspomnień i napomnień mojej mamy, hamowałam te zabawy. Do
      dziś nic się na szczęście nie stało, ale dziecko to nie szmaciana lalka, należy
      o tym pamiętać.
    • kasiek34 Re: huśtanie dziecka za ręce 08.03.07, 23:57
      Zdarzało się - dwulatce jak się potknęła na schodach (trzymana za rękę przez
      rodzica) i trzylatce jak ją mama hmm, podobno "przyciągnęła do siebie". Na
      szczęście to nie moje, a swojej nie pozwalałam i nie pozwalam, chociaż tata
      próbował tak się bawić (w huśtanie) nie raz. A tak w ogóle to pozdrawiamwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka