Dodaj do ulubionych

mastka pod napletkiem

19.03.07, 19:42
czesc dziewczyny
dziś zauważyłam u mojego 1,5 rocznego synka pod napletkiem taką biała malutką
kulkę. to chyba mastka. starszy syn miał to usuwane pod znieczuleniem
miejscowym- koszmar, pamięta do diś. zastanawiam się czy mogę przesunąc jakoś
w czasie to usunięcie i narazie to zostawić. czy wasze chłopaki też to miały?
dodam ze myje siusiaczka dokładnie, w oczach mam płacz starszego przy zabiegu.
czy ktoś też miał taki problem? dziękuje za ospowiedzi, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pati775 Re: mastka pod napletkiem 19.03.07, 21:16
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25239&w=59293956
      • ola1027 Re: mastka pod napletkiem 19.03.07, 21:32
        to co radzicie systematycznie w kapieli zsuwać napletek, aż pozbędziemy się tej
        wydzieliny. mam nadzieje ze nie zrobi się stan zapalny.
        • mmala5 Re: mastka pod napletkiem 19.03.07, 21:55
          powiem Ci tak, nie spiesz sie z tym, mój synek tez to miał, lekarz rodzinny dał
          nam skierowanie, aby to usunąc, na moje zyczenie, ale powiedział abym sie nie
          spieszyła, powiedzial tylko aby jak najczesciej odciagac w kąpieli itp.wiec sie
          nie spieszylismy, to bylo lato wiec nasz synek latał po domu bez majteczek,
          mial dwa latka, nauczylismy go aby sam sobie odciągal napletek, mimo ze miał
          sklejony, to podobało mu sie to, lubił sie bawic swoim malutkimsmileaz któregos
          dnia ze zdziwieniem stwierdziłam ze nic juz tam nie ma, minął rok, synek juz
          nie ma z tym problemów, mastka znikneła, mimo ze napletek nie schodzi mu zbyt
          uzo, wiec pewnie cos trzeba bedzie z tym zrobic, jutro ide na bilans, wiec
          zapytam.Pozdrawiam
          • ada_zie Re: mastka pod napletkiem 20.03.07, 07:49
            U mojego synka było tego sporo - chirurg w IMiD poradził aby dopóki nie ma
            żadnych infekcji delikatnie (!!) ściągać przy kąpieli i spokojnie czekać.
            Któregoś dnia podczas kąpieli skórka delikatnie mu się odkleiła - tworząc
            niewielki otwór i mastka zaczeła spod niej wychodzić. Wyglądalo to koszmarnie -
            całe "wsążki" zbitej, białej masy - brrr. Po wszystkim smarowałm mu rivanolem i
            to wystarczyło.
    • pati775 Re: mastka pod napletkiem 20.03.07, 11:35
      doklejam jeszcze jeden post z szczegolami opisanymi przez jagodzie
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25239&w=59293956&a=59348693
      • marva Re: Jak było u nas 20.03.07, 12:51
        Do 10 mies. życia mojego synka wogóle nie interesowałam się tym czy napletek
        jest odklejony czy przyklejony. Dopiero jak mniej wiecej w tym wieku dostała
        zapalenia napletka zaczęły się nasze wizyty u lekarzy. Na zapalenie dostalismy
        maść z neomycyna i krople Gentamicini. Pomogło, ale od tej pory moje dziecko
        ciagle się drapało po siurku, czasem to drapanie było intensywne i często z
        płaczem. Pojechalismy z nim do lekarza i ten stwierdził, że napletek
        przyklejony i ze zbiera się mastka, kazał delikatnie odciagać przy kąpieli i do
        3 roku życia nie nic chirurgicznie nie odklejać. Zapalenia napletka coraz
        częściej mu doskwierały, więc wybralismy się prywatnie do poleconego mi
        chirurga specjalizującego się w tej dziedzinie. Facet naprawde wg nas bardzo w
        porządku. Obejrzał i powiedział, że ten napletek jest tak mocno sklejony, że
        raczej szans nie ma, że odkei się sam. Zaproponował nam odklejenie. Wszystko
        dokładnie wytłumaczył, że nie używa zadnego skalpela, że wszystko zrobi ręką i
        dziecko napewno nie będzie tak bardzo cierpiało (a uwierzcie oczytałam się o
        tym i panicznie się bałam). Mąż zdecydował, że odklejamy. Synek miał wtedy 1,5
        roku. Miał znieczulenie miejscowe i płakał mi w sumie tylko póltora dnia po tym
        jak robił siusiu. Potem pojechalismy na kontrol i była akurat w gabinecie mama
        z trzylatkiem na tym odklejeniu. Co ten dzieciak wyprawiał? Dla niego to był
        naprawde wielki stres a mój półtoraroczniak nie był jeszcze wtedy na tyle duży,
        żeby wszystko zrozumiec. Dlatego ja jestem zadowolona, że to zrobilismy.
        Od odklejenia minęło 5 mies. Codziennie w kąpieli odciagam i myję, ale widzę,
        że ostatnio znowu siurek jest podczerwieniony i mały zaczyna się drapac i
        popłakuje ze boli go siusiak. Zrobie badanie moczu i zobaczę co się dzieje.
        W kazdym bądź razie cieszę się, że my zrobilismy to w miarę wcześnie, bez
        użycia żadnego skalpela. Naprawde bardzo zadowolona jestem z tego lekarza i
        polecam wszystkim. Fakt, ze troche jest drogi, ale wiem ze warto było.
    • mika_007 Re: mastka pod napletkiem 20.03.07, 16:38
      właśnie po czytaniu takich opowieści jak powyższa za nic w świecie nie
      zafundowałabym synom zabiegu
      nie raz słuchałam o stanach zapalnych,o bólu,płaczu,cięciu,urazach
      wolałam odciagać sama i nie mieć później wyrzutów sumienia,że zaniedbałam
      dziecko
      u maluchów przed ukończeniem 1 roku życia cała ta "zabawa" z odciąganiem trwa
      może miesiac-dwa i spokój na wieki
      później tylko odciąganie przy myciu
      zero stresu

      Ola-jeśłi lekarz już radził interweniować-idź
      bo może być jeszcze gorzej
      może być (tfu tfu tfu) zapalenie,wszystko spuchnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka