Dodaj do ulubionych

usypianie w dzień

23.03.07, 15:02
Czasem nam świetnie wychodzi. Ale częściej zdarzaja sie dni, że Mały wstaje
po 5 razy a mnie cholera trafia, bo powinien spać. Co Wy robicie? Wyciągacie
z łóżeczka i czekacie aż samo dziecko padnie? Dodam ,że mój Syn ma 15
miesięcy i śpi raz w dzień ok. 2 godz. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • szeko Re: usypianie w dzień 23.03.07, 15:19
      u mnie kluczowe bylo polozenie mlodego w odpowiednim momencie
      bo co to znaczy powinien juz spac ?
      ma spac kiedy tego potrzebuje

      jak mi tak wstawal to wyciagalam z lozeczka i bawilam sie kolejna godzine i
      znowu probowalam klasc. zadnego silowania sie w lozeczku i kladzenia wstajacego
      dziecka po 100 razy. U mnie takie zawody odpadaja.

      teraz nie ma problemu doskonale wiem kiedy jest spiacy i odlozony do lozeczka
      po prostu przekreca sie na bok i zasypia
      mamy 18 m-cy
      • asiorzynka Re: usypianie w dzień 23.03.07, 15:25
        "powinien juz spać"- bo ma oczy jak królik i jest marudny, ziewa jak lew i
        ledwo sie czołga. To rozumiem pod pojęciem powinien juz spać. Kłade Go od razu
        jak tylko zobacze objawy zmeczenia, bo potem mija moment senności i pozostaje
        rozdrażnienie. I czasem to wychodzi a czasem Syn walczy zaciekle... z samym
        sobą tak naprawdę.
        • szeko Re: usypianie w dzień 23.03.07, 15:39
          no to wyciszaj zanim polozysz do lozeczka
          ja czesto robilam tak ze bralam na rece, spuszczalam zaluzje, muzyka w tle,
          poduszka na ramie (jego ukochana do spania) ona na niej kladl sobie glowe,
          smoczek w paszcze i tak z nim chodzilam nucac kolysanki i wyciszajac go na
          maxa. czasami dawalam butelke mleka jak podejrzewalam ze moze byc juz glodny-
          ssanie tez go mulilo. I wtedy dopiero odkladalam.
          • asiorzynka Re: usypianie w dzień 23.03.07, 15:46
            Dzięki za rady. Zastosuje przy następnym razie. Pozdrawiam.
    • moninia2000 Re: usypianie w dzień 23.03.07, 16:10
      Hej!
      JA tez radzilabym spokoj, lagodne wyciszanie przed snem. NAsza mala jest
      szalenie aktywna dziewuszka (19mies) i miala taki okres pare mies temu, ze w
      ogole nie chciala isc spac w dzien, mimo tego, ze padala, plakala juz ciagle ze
      zmeczenia itp. Odpuszczamy, gdy za Chiny nie chce dac sie polozyc, jednak gdy
      widze, ze pada, kladeja. Wczesniej staram sie caly rytual robic, zawsze myjemy
      zabki, wyciszamy ja, czytamy spokojnie ksiazeczki itp, aby przejsc do sypialni,
      poza tym mowimy Jej, ze idzie spacsmile
      Spuszczamy ciut zaluzje, czasem maly taniec, czasem kolysaneczki, pada zawsze w
      koncu, gdy zmeczona.
      Gdy nie chciala albo budzila sie pare razy, na ogol byla tak nieprzytomna, ze
      zasypiala, gdy tylko jedno z nas do niej weszlo i ululalo znow albo poglaskalo
      mala. Jednak zdarzalo Jej sie wybudzac, gdy jakies wielkie halasy lub zabki
      przeszkadzaly, normalne.
      Byc moze Twoj synek juz odpusci sobie sieste i za to zasnie ladnie wieczorem?
      KAzde dziecko jest inne, nic na sile, moze nadszedl dla niego czas na odejscie
      od spania w dzien?
      Moni
    • oliwuska Re: usypianie w dzień 23.03.07, 22:44
      Witam, ja uważam, że nic na siłe. Moja córka teraz ma 2latka 3miesiące. Jak była
      mała spała dużo, potem ok roczku dwa razy dziennie, póżniej raz. Wtedy spała od
      ok 13-15. Wystarczało i nie było problemów. Jak miała ok 1,5roku zaczęło sie.
      Wstawałyśmy zawsze ok 7-8rano. Ale nie chciała juz iść spać ok 14 ale 16-17 i
      jak się przespała to wieczorem była pełna energii i usypiała ok 23-24. Dodam że
      wszelkie próby usypiania o 14 nie wychodziły, brałam ją w wózek i na spacer a
      ona stawała w wóżku i zaglądała do mnie, układałam sie z nią w łóżku, kolysanki-
      nic.
      Jednego dnia postanowiłam ją po prostu przetrzymać do 20 i położyć spać. I udało
      sie o tamtej pory a jest to z osiem miesięcy, Oliwka nie śpi w południe. Wolałam
      ją kłaść ok 20 i mieć chwilę dla siebie i męża, niż siedzieć z nią na siłe, gdy
      ja byłam już zmęczona a mąż musiał wstać o 5 do pracy. Kończyło się to nerwami a
      nie o to chodzi.
      Wiem ze dzieci w jej wieku często jeszcze śpią w dzień, ale ja nie chce jej
      zmuszać przecież jak czegoś się nie chce to nie. Przecież nas też nikt nie zmusi
      żebyśmy poszły spać ok 14 jak wyglądamy na senne.
      Widziałam rożnice między Oliwka a rówieśnikami już wcześnie kuzynki corka spała
      jeszcze dwa razy -kiedy Oliwcia raz dziennie, teraz nie robimy tych drzemek a
      córka kuzynki śpi jeszcze w dzień a też ma 2latka i 3miesiące.
      Teraz jesteśmy wszyscy bardzo zadowoleni z takiego rozkładu dnia. Córka nieraz
      jeszcze się budzi w nocy ale zaraz zasypia, bo po całym dniu jest zwyczajnie
      zmęczona. A wcześniej po tych dziennych drzemkach potrafiła sie budzić ok 2 w
      nocy i baraszkować a to jest raczej nie do wytrzymania.
      Proponuję spróbować raz przetrzymać tak dziecko, może ono tez już nie
      potrzzebuje tak dużo snu. A tak w ogóle to nie wiem ile lat (miesięcy) ma twoje
      dziecko????
      Pozdrwiam Kinga
      • asiorzynka Re: usypianie w dzień 24.03.07, 21:03
        Mój Synej ma 15 m-cy. Wydaje mi sie jednak, ze potrzebuj snu w ciągu dnia.
        Jeśli się nie prześpi jest strasznie marudny. Ryczy wtedy obyle co, jest
        rozdrażniony. Natomiast jeśli pośpi chociaż godzinkę jest zupełnie innym
        dzieckiem. Bawimy sie wtedy ładnie do 20. Potem kąpanko i lulu. i nie ma
        problemów z nocnym snem. Śpi równo do 6.00. Dziś np. zasnął w dzień bez płaczu.
        Raz tylko weszłam, gdy wstał i za drugim razem usnął i spał 2 godz. Nie ma
        zatem reguły jak widać. Dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.
    • oliwuska Re: usypianie w dzień 23.03.07, 22:48
      O przepraszam nie zauważyłam , twój synek ma 15miesiecy. Ale jesli tak czesto
      się budzi może nie chce spać. Albo trochę za wcześnie go kładziesz? O której ma
      tą drzemkę?
    • magdulichaa Re: usypianie w dzień 25.03.07, 12:24
      u mnie było tak, że w ciągu dnia kladłam się z Małą do momentu aż nie zasnie
      ale po czasie stało się to uciążliwe, bo potrafiła leżeć ze mną godzine z
      zamknietymi oczami a jak się ruszyłam to płacz(tak było sporadycznie ale było)a
      przecież mogłam tyle zrobić jak ona spała, więc postanowiłam, że będzie
      zasypiać sama (miała wtedy skończony rok)no i trochę było walki aleee udało się
      w ciągu dnia nie śpi u siebie w łóżeczku ale w naszym małżeńskim łożu na
      początku wstawała kikla razy zanim zasnęła, niekiedy płakała, ale zdecydowanie
      po raz kolejny odkładałam ja do łóżka całowałam, głaskałam przez chwilę po
      główce i odchodziłam, trwało to może tydzień teraz mam spokój a zaznaczam
      jeszcze, że ona nie znosi spać w ciągu dnia ale jeżeli nie śpi jest do wieczora
      nie do wytrzymania, właśnie teraz zasypia za ścianą. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka