jj09
12.06.07, 09:17
W zasadzie jestem typem panikary w stosunku do wszystkiego.
Ale macierzyństwo mnie przerasta. Moja córa ma już 2,5 roku.
A ja CAŁY czas wyszukuję się różnych chorób u niej.
Cały czas na nią patrzę , obserwuję i szukam dziury w całym.
A to że ma sińce pod oczami/ zaznaczam że od urodzenia po mężu/,
wystające żeberko, anemia, zabuzrenia hormonalne, nie mówiąc
o najgorszym...
Jak mnie dopadną myśli to mam kilka dni z głowy i tak w kółko.
A nasza historia chorób: 1 raz antybiotyk, 3 razy katar,
krew z nosa, anemia jak miała 3 -mce.
Przecież nie mogę biegać z nią do lekarza raz na tydzień!