Dodaj do ulubionych

ciężka mowa

20.06.07, 17:18
mam 2,5 letniego synka, który jest strasznie oporny w mówieniu, powie tylko
pare słów i nie chce się nauczyc nic nowego. Może powinnam udac się do
jakiegoś lekarza, chociarz ponoc chłopcy później zaczynają mówic. Co o tym
sądzicie?
Obserwuj wątek
    • myelegans Re: ciężka mowa 20.06.07, 17:59
      Zaufaj swojemu instynktowi, jezeli uwazasz, ze syn moze skorzystac to wybierz
      sie z nim do lekarza i niech on zadecyduje, czy potrzebna jest terapia.
      Nie kupuje tego, ze chlopcy zaczynaja pozniej mowic, podobno dwujezyczne tez
      zaczynaja pozniej. Moj dwujezycznego chlopaka w tym wieku, ktory mowi zdaniami,
      spiewa, recytuje itd. Gdyby mowil malo lub nie mowil, na pewno poszlabym do
      specjalisty. Nic nie tracisz, a uspokoisz sie, zamiast zgadywac i prosic o
      opinie na forum, gdzie nie ma specjalistow i nikt dziecka nie widzial.
    • hm1976 Re: ciężka mowa 21.06.07, 09:19
      Witam!
      Mój synek ma w tej chwili 2,5 miesięcy i tez ma problemy z mówieniem.
      Wszyscy namawiali mnie na wizytę u specjalisy,sama czułam,ze przyjdzie i jego
      czas kiedy zacznie mówić. Ale przez tą presję otoczenia zaczęłam wymyślać rózne
      dziwne choroby na które moze chorować mój synek. ( dodam,ze rozwija się bardzo
      dobrze poza mówieniem)
      Wybrałam się do prywatnie do logopedy (bardzo dobry specjalista w naszym
      miescie).
      Kobieta pracowała z nim 1,5 godziny. Bylam pod wielkim wrazeniem jak taki
      zbuntowany 2,4 latek moze współpracować z lekarzem.
      Pokazywał jej język, sprawdzała wedzidełko (jest troche przykrótkie).
      Np: ze 20 razy powtarzała słowo AUTO (bardzo powoli i wyraźnie) a przy tym
      bawila się z nim resorakami i mój syn powiedział nieśmiało AUTO. Na samochód
      zawsze mówił brum brum. Byłam w szoku. Podobno jeden z podstawowych błędów
      rodziców to jest to,ze mówią do dziecka "Powtórz" "Powiedz". Mówić do dziecka
      ale nie kazać mu powtórzyc. Ono samo powtórzy z czasem.
      Mój syn gada non stop ale po swojemu nawet ja go nierozumię. I to podobno
      są "zdania" u dzieci słabo mówiacych.
      Powiedziała,ze wszystko jest jak w najlepszym porzadku i niczego złego nie
      widzi,ze dziecko doskonale współpracuje.
      Ryzowała mu cyfry 1, 2, 3, 4, 5, i pod każdą cyfrą rysował kwiatek w takiej
      liczbie pod jaką się znajdował i liczyła. I on "liczył" razem z nią.
      Mysle,ze nie masz się co martwić,jezeli dziecko słyszy i wykonuje polecenia.
      pozdrawiam
      • agnes0101 Re: ciężka mowa 21.06.07, 09:29
        Mój synek również ma 2,5 roku i prócz mama, tata , aga, brum brum, pa pa , la
        la , baba, dada , da (zamiast daj), srek (zamiast szrek) i różnych dziwnych
        dźwięków nie chce nic mówić. Ostatnio odnoszę wrażenie że jak mówimy mu powtórz
        to, powiedz to robi nam zwyczajnie na złość i wrzeszczy NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!
        Z jednej strony wiem że jest szereg dzieci nie mówiących jeszcze w tym wieku,
        ale z drugiej presja otoczenia i obserwacja młodszych dzieci ładnie mówiących
        faktycznie zaczyna mnie dołować. W tym tygodniu nawet rozmawiałam z mężem że w
        sierpniu po urlopie jak mały się nie "rozrusza" w mowie trzeba będzie udać się
        z nim do specjalisty. Mam mimo wszystko nadzieję że tego unikniemy. Pocieszam
        się że moja rodzona siostra zaczęła mówić po ukończeniu 3 lat .
    • alpepe Re: ciężka mowa 21.06.07, 09:24
      pewnie do przedszkola nie chodzi?
      Jeśli chcesz, to idź dla świętego spokoju, ale jeśli dziecko jest rozumne,
      dobrze słyszy, wykonuje polecenia i nie ma żadnych wad typu słabsze napięcie
      mięśniowe, krótkie wędzidełko językowe, słabe gryzienie, dmuchanie itp. to ja
      bym mu dała jeszcze spokój, za to jak najwięcej mówiła do niego i stwarzała mu
      jak najwięcej okazji do zabawy z rówieśnikami, jak będzie musiał się dogadać z
      innymi dziećmi, zacznie mówić i to w momencie.
    • asia0212 Re: ciężka mowa 21.06.07, 10:26
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=17669
      • kubaskowa Re: ciężka mowa 21.06.07, 20:51
        a co ja mam powiedzieć?? Mój 3-latek (w niedzielę dokładnie obchodzi urodziny)
        też jeszcze nie mówi, ale rozumie i wykonuje polecenia, nasladuje w bajkach
        wszystkie odgłosy i gesty, nawet jak w bajce Bambi woła mamę to on po nim
        powtarza mamo, ale do mnie sie tak nie zwraca, słowa które czasami wypowiada to
        papa, hop, mamo, baba, mu, hau, i coś tam po swojemu plecie ale bardzo mało za
        to śpiewa na aaaa, uuu fiu, mi i klaszcze do rytmu, chodzi w rytm, akcentuje
        tupaniem rytm melodii - miałam kiedys robić badanie słuchu, ale jak może być
        głuche dziecko, które potrafi powtórzyć krótką linie melodyczną??
        Dobrze też dmucha, gryzie więc dałam sobie spokój a jemu troche czasu. Ponoć ta
        trzecia rocznica może okazać się magiczną - zobaczymy....
        • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: ciężka mowa 21.06.07, 23:58
          Kubaskowa, może Twój synek nie jest głuchy, ale może mieć niedosłuch i mówi tak,
          jak słyszy.
          Ktoś wyżej dał link do forum "opóźnienie mowy", polecam tam zajrzeć.
          Mój synek za miesiąc skończy trzy lata.
          Jako dwóipółlatek mówił słabo. Ogólnie mowa rozwijała mu się powoli, ale cały
          czas był jakiś postęp, pojawiały się nowe, pojedyńcze słówka, proste zdania,
          pierwsze próby odmiany tych słówek. Większość była we własnym narzeczu wink
          Jakoś niedługo po ukończeniu 2,5 roku zaczęły mu się odblokowywać klepki wink i
          rozwój zaczął następować skokowo - mniej więcej raz na dwa tygodnie. Po prostu
          budził się rano jakby na wyższym poziomie rozwoju. Teraz, miesiąc przed trzecimi
          urodzinami mówi właściwie wszystko, co chce powiedzieć smile Sporo jeszcze
          niewyraźnie, ale po polsku, choć postępy są spore, niedawno mówił "facia Ała" na
          babcię Ewę, a teraz wymowę ma lepszą ode mnie.
          Martwiłam się bardzo, kiedy na forum rówieśniczym czytałam o dwulatkach, ba,
          była nawet jedna półtoraroczniaczka, która nawijała jak stara, a Adam wtedy na
          wszystko mówił 'tyta'. Ale jak mówię, kontakt z dzieckiem był zawsze dobry,
          reagował na polecenia, powolutku, powolutku gromadził te swoje słówka, aż
          wreszcie zaskoczył i mówi. Też zastanawiałam się nad specjalistami, ale właśnie
          intuicja podopowiadała mi, że nie trzeba, że dziecko się rozwija, tego samego
          zdania byli pediatrzy, z którymi rozmawiałam. Od września synek idzie do
          przedszkola i tam będzie pracował z logopedą nad lepszą wymową, ale mówi, a mi
          spadł kamień z serca.
          Czego i wam dziewczyny życzę.
    • martucha90 Re: ciężka mowa 22.06.07, 14:02
      > mam 2,5 letniego synka, który jest strasznie oporny w mówieniu

      A jak z czytaniem? Czytasz mu i co? Od jakiego wieku? Jak często? A jeśli
      codziennie, to ile średnio minut dziennie?
      • p_renula76 Re: ciężka mowa 22.06.07, 15:05
        Sto pytań do...smile))))
        • fogito Re: ciężka mowa 22.06.07, 18:18
          Polecam badanie sluchu u audiologa. U naszego synka w wieku 2,5 wykryto
          niedosluch. Po zalozeniu aparatow zaczal wypowiadac nowe slowa wlasciwie od
          razu.
    • mswet Re: ciężka mowa 22.06.07, 23:19
      Płeć dziecka ma tu raczej nie wielkie znaczenie. Moja 2,5 letnia córka też
      niewiele mówiła a jej o dwa miesiące młodszy kolega gadał jak najety. Dla
      pewności udaliśmy się do logopedy i okazało się że nie ma powodów do niepokoju.
      Dzieci mają swój rytm. Dowiedzieliśmy się że jeśli dziecko zaczeło później
      chodzić to może też zaczynać później mówić. Ponad to jak dziecko jest dość
      energiczne też trudniej rozwija mowę. Pani logopeda poradziła nam abyśmy
      przestali biernie czytać dziecku książeczki ale raczej pokazując mu jakiś
      przedmiot na obrazku pytali co to takiego a potem oczywiście mówili co to. Jak
      mówi np. na auto brum brum to przytakiwać i mówić tak to jest auto (poczatkowo
      uczyłam moją córkę że to samochód ale to trudne i długie słowo więc lepiej
      zastąpić go krótkim i łatwiejszym słowem jakim jest auto)Trzeba być poprostu
      cierpliwym i do znudzenia powtarzać różne słowa. Dużo z dzieckiem rozmawiać i
      czytać mu. Poradzono nam również aby nie reagować na pokazywanie przez dziecko
      palcem np. przedmiotu który chce dostać tylko pytać co chcesz, powiedz mamie..
      No i oczywiście nie zmuszać do mówienia bo to daje odwrotny efekt.
      Zastosowaliśmy się do tych porad i teraz nasza 3 letnia już córka gada całymi
      zdaniami.Czasem buzia jej się nie zamyka, zwłaszcza jak jedzie samochodem.Być
      może pomogliśmy jej naszym postępowaniem a może poprostu przyszedł jej czas.Jak
      zaczełą przyswajać kolejne nowe słowa zmiany szły błyskawicznie.Jednak pół roku
      to dla takiego dziecka ogromnie dużo czasu. Nie odradzam jednak wizyty u
      logopedy.Lepiej wcześniej dowiedzieć się o problemie jeżeli taki występuje niż
      czekać aż pójdzie do przedszkola.pozdrawiam i życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka