Dodaj do ulubionych

Błagam... Pomóżcie!

30.08.07, 21:03
Moja 15 mies. coreczka jest nie do wytrzymania!!!
Nie zrozumcie mnie zle ale powoli zaczynaja mi puszczac nerwy. Niby
nic jej nie dolega, jest pogodnym i usmiechnietym dzieckiem ale...
Pomijam fakt ze w ciagu dnia nie da mi nic zrobic, z nikim nie
zostanie nawet na minute bo zaraz jest przerazliwy płacz i
wola "mama". Raczej nie ma powodu by tak sie zachowywała, nigdy nie
zostawiłam jej samej no poza tym gdy np. musze isc do toalety ale od
dłuzszego czasu zabieram ja po prostu ze soba.
Sama niczym sie nie zajmie, raczej jest dzieckiem ktorego nic nie
ciekawi poza mega psotami.
Jednym słowem- dzien jak codzien ale noce tez sa okropne.
Potrafi budzic sie z płaczem po kilkanascie razy i o godz 6 max 6.30
jest juz wyspana sad Ja szczerze mowiac od paru tygodni słaniam sie
po domu, nie mam na nic ochoty, jedyne co to nerwy i ciagła złosc-
oczywiscie z dala od dziecka.
Nie wiem juz co mam robic? Jakies 2 ies. temu tez corka budzila sie
w nocy z placzem, p. doktor przepisala jej Luminal- ale ze wzgledu
na to ze to jest silny lek nie chce go podawac mojemu dziecku.
Za 3 tyg. mamy wesele mojego brata- głupio było by nie isc ale
naprawde nie wiem jak moje dziecko zniesie ta noc?! Ja ledwo sobie z
nia radze a co dopiero bedzie jak zostanie z dziadkami?!
Błagam pomózcie... Dlaczego ona taka jest? Co ja robie nie tak?
Kupki robi normalne- raczej ja nic nie boli, co prawda zabkuje ale
to raczej nie to.
Nie wiem co mam robic?!
Juz mi sie wszystkiego odechciewa... Czy któras z Was miała podobny
problem badz ma? Kiedy to minie? Kiedy spokojnie przespie jedna noc
albo na spokojnie zjem czy sie umyje? Praktycznie spie po 4-5h i tez
co 10 min co pół godz musze wtawac i ja uspokajac.
Jezeli ktos ma jakies dobre rady lub podobna historie to prosze
napiszcie- bede wdzieczna.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mama.macieja Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 21:14
      no nieciekawie u Ciebie widze...
      pewnie malutka od urodzenia z MAmunia siedzi...
      moim zdaniem powinnas ja czesciej zostawiac z kimś innym niz Tysmile
      bo pewnie mysli sobie dziecinka że Mama i JA to jedność.
      Moj mały czesto zostawał z babciami, albo z moim męzem, bo ja miałam studia.
      wtedy bylo oki. ale jak miałam wolne i byłam z nim non stop cąły tydzien, to
      fuczał jak Mamy nie było w pobliżu.
      a co do snu...
      Jezu... współczuje.. bo sen przy takim małym dziecku jest nioezbedny... trzeba
      sie wyspać zeby normalnie funkcjonowac.
      a o ktorej mała chodzi spać?
      dajesz jej jedzonko przed spaniem?
      wiesz co słyszałam , ze niektóre ammy dokarmiaja dziecko na śnie..tz jak śpia to
      podaja im np. kaszke w buteleczce i z ewtdy dłużej i mocniej śpia...
      ja tego nie stosuje... moj mały spi w nocyspokojnie, czasem koło 3 sie rzuca,
      niekiedy daje mu wtedy jesc jak wstanie i spi do 7-8.
      a malutka spi sama w łózeczku czy z toba?
      pozdrawiamsmile

      • kosmitka06 odpowiedz 30.08.07, 21:24
        Mała tez co jakis czas zostawala z dziadkami ale raczej nigdy z tym
        nie bylo problemu.
        Mała zazwyczaj chodzi spac o 20.30. Dostaje 220ml mleka przed snem i
        podczas jedzenia zasypia, praktycznie tak bylo od zawsze.
        Mała w nocy mi nigdy nie jadla. Teraz tez jak wstanie rano zjada
        tylko 150ml i widac ze raczej nie jest specjalnie glodna wiec
        podejrzewam ze nie budzi sie z glodu.
        Mala od urodzenia spala sama w lozeczku i tak jest nadal.
        • mama.macieja Re: odpowiedz 30.08.07, 21:32
          ojojoj...
          no wiesz...skoro nie z głodu...to juz nie wiem...
          dziwne to troche..bo moja mały jak poje to spi do rana..ale rozne sa
          dzieciaczki... musisz chyba poczekac az troszke zmadrzeje i zrozumie ze w nocy
          sie spi do rana... a jak u was z ząbkami? może rosną? i bolą?
    • nazik2 Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 21:28
      Miałam podobnie z synkiem.Na szczescie od jakiegos miesiaca to jest
      jak skonczyl 1,5 roczku jest lepiej.Jest juz troche madrzejszy i
      lepiej mnie rozumie[o co go prosze lub zakazuje] i otaczajacy go
      swiat.Wiec glowa do gory.jeszcze troszke.co do nocy daje kaszke
      ok.23 przez sen.daje mi to pol spokojnej nocy.a to duzo!
    • mama.macieja Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 21:37
      a moze bajeczki ja zainteresuja jakies?
      moj synek zaczał ogladac epoke lodowcowa 2, i po prostu ja uwielbia!!!
      siada przed kompem w fotelu i oglada a ja mam nieco czasu dla siebie.
      racjonalnie mu dawkuje te bejeczki oczywiście.
      • sebaga Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 21:55
        to pewnie taki etap. Mojego najbardziej interesują książki z rysunkami,
        nakupowałam tego mnóstwo, lata za mną ciągle i każe sobie mówić co jest na
        rysunkach, ale potrafi też sam się nimi zająć. Co od nocy, dzieci mają różne
        etapy, trzeba przeboleć, jeśli nic fizycznie jej nie jest.
        • masliwka Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 22:11
          Musisz być twarda i sprubować pomału ją zostawiac z kimś innym sprubuj wychodzic na 5-10 min do toalety a ona niech zostanie z babcia Troszke popłacze ale ty dobrze będziesz wiedziała że jej się krzywda nie dzieje wychodząc z łazienki bądż uśmiechnięta wyluzowana mów do niej próbuj jej tłumaczyć dlaczego musiałaś wyjść i czemu nie możesz jej ze sobą zabrać.Wiem łatwo powiedzieć a trudniej zrobić ja nie mam tego problemu mój problem to siusiu na nocnik i kupka sa wszędzie tylko nie tam gdie powinny i bardzo trudny harakterek z którym tez sobie nie moge poradzic i dodam ci ze jestem osobą strasznie nerwową i bardzo często zamykam się w WC i rycze jak wół że nie moge sobie poradzić z takim małym dzieckiem Trzymam kciuki powodzenia smile napewno się uda
    • el.sylwana Re: Błagam... Pomóżcie! 30.08.07, 23:19
      może to zęby idą jej jakimś hurtem i stąd ten niepokój - a niestety zęby
      potrafią męczyć nawet przez kilkanaście tygodni i nocą najbardziej doskwierają -
      pomaga smarowanie na noc dziąseł żelem na ząbkowanie

      powodów złego snu może być sporo

      a jak spi w dzień dzieci czy macie jakiś w miarę ustalony harmonogram dnia ?
      dzieci których dzień jest chaotyczny i krótko śpią w dzień źle śpią w nocy

      a może na noc zjada za dużo i ma kłopoty z gazami? jak jest odstęp pomiędzy
      obiadem a kolacją? złe pory posiłków i zbytnie objadanie na noc mogą być
      przyczyną zaburzeń snu, organizm dziecka zamiast być w uśpionym stanie trawi i
      związane z tym procesy mogą przeszkadzać dziecku w śnie - na gazy pomaga infacol,

      a jakie ma łóżeczko czy masz ochraniacz na szczebelki może we śnie uderza o nie
      głowa i dlatego się budzi, dzieci w tym wieku strasznie się wiercą we śnie. albo
      jest skrępowana śpiworkiem, lub jest jej za gorąco albo za zimno


      może jak sie w nocy obudzi weź ją do swojego łóżka to Tobie da większą szansę na
      wyspanie

      ----------------------
      takim mamusiowy okres to normalka
      warto żebyś zostawiała ją na jakiś czas z kimś innym i wychodziła z domu, przed
      wyjściem pożegnaj się powiedz kiedy wrócisz ze np. jak zje obiadek i dotrzymaj słowa

      w tym wieku u nas sprawdzały się:
      - kolorowe gazety szczególnie z dzidziusiami
      - pudełka lub torby pełne niespodzianek - wkładasz rożne przedmioty, zabawki itp
      i dajesz żeby mała sobie wyjęła to wszystko
      - czytanie książeczek, w tym okresie u nas królował miś uszatek

      pocieszające jest to ze te kłopoty ze snem i przylepnością mijają na jakiś czas
      • latola Re: Błagam... Pomóżcie! 31.08.07, 02:08
        moze twoja dzidzia czuje twoj nerw i hmm agresje i tez jest taka?
        dzieci potrafia to wyczuc, wiem cos o tym. nie mysl tylko o tym ze
        jestes niewyspana i ze ona ci w tym przeszkadza. to chyab nie o to
        chodzi. a jak znam dzieci to do 18 miesiaca, wstawanie i wielka wiez
        z mama to normalka. kiedys opiekowalam sie taka mala ktora dostawala
        ataku histerii jak nie widziala mamy w pokoju, chociaz mama byla za
        sciana... potem mala przeszla super metamorfoze i zaczela zostawac
        bez mamy i byla w porzadku, pamietam ze jej mama nawet chodzila na
        silownie i mala dobrze sie bawila w pokoju dla dzieci, potem poszla
        do zlobka, bedzie lepiej, zacznij myslec pozytywnie!
    • juziaczek Re: Błagam... Pomóżcie! 09.09.07, 17:05
      Nie wiem jaka jest przyczyna zachowania twojej pociechy ale radzę ci
      się zgłosić do specjalisty. Psychologa który znajdzie przyczynę
      takiego zachowania. Szkoda by było stracić cenny czas jakim jest
      początek rozwoju dziecka...
      Znam placówkę która może pomóc wejdz na stronę www.centrumhelp.pl
    • anita232323 Re: Błagam... Pomóżcie! 10.09.07, 23:40
      Ja miałam podobnie.
      Ale okazało się, że mała ma bakterie w moczu.
      Żadnych objawów. Nic. Niepokoiły mnie tylko te ciągłe pobudki w nocy.
      Zrób małej dla pewności posiew moczu (do sterylnego kubeczka).
      • enigmatic2 Re: Błagam... Pomóżcie! 11.09.07, 08:52
        Moja 2,5 letnia córa jest podobna. Chociaż z nianią przez dwa lata, teraz
        żłobek, potrafi sypiać u dziadków bez problemów to jak jest ze mną w domu to
        lubi pomarudzić. Pomaga zachęcanie jej do zabawy jakiejś konkretnej. Tylko, że
        ona jeszcze nie umie lub nie lubi bawić się sama i muszę (lub musimy z mężem)
        być w tę zabawę mniej lub bardziej zaangażowani. jest to męczące, bo w domu
        drugie 4 m-czne dziecko. Oli jednak chętnie chadza na place zabaw czy do babć
        beze mnie. Noce są takie same prawie od urodzenia. Oczywiście zdarza jej się
        przespać całą noc. Ale czasem budzi się 2-3 razy. Ona bardzo lubi spać w swoim
        łóżku w swoim pokoju... ale ze mną. Więc ją odprowadzam w nocy i często zasypiam
        w jej łóżku po godzinie się budzę i wracam do siebie. Dowiedziałam się od pań w
        żłobku, że moja córa jako jedyna ma problem ze spaniem - a raczej leżakowaniem.
        Nie sądziłam nawet, że to problem. Nie doszukuję się wszędzie problemu i raczej
        z tego dramatu nie robię. Jak kiedyś. Po prostu się już przyzwyczaiłam. Mała na
        leżakowaniu popłakuje i pani musi ją wynosić do innego pokoju bo budzi dzieci.
        Nie chodzi o to, że musi spać. Ale o to, że się rozkleja jak ma leżeć. Powiem,
        że nie wiem o co chodzi. W nocy próbowałam dosłownie wszystkiego - i wszystko
        zawsze kończyło się histerią. Skutkuje tylko jedno. Odprowadzanie po cichutku i
        na śpiąco do łóżka... od razu z powrotem zasypia. Bez płaczu. Bez krzyku. Ja
        czasem budzę się do dzieci 4-5 razy w nocy. Jeszcze niedawno ledwo na oczy
        widziała. Ale człowiek to istota przystosowująca się smile no i ja się
        przystosowałam. nawet już bez problemów wstaję o 5:45 (wtedy budzi się młodsza).
        I dodam jeszcze jedno. Zakupiłam już piętrowe łóżko trzyosobowe. Za jakiś czas -
        może za rok - dziewczyny (moje córy) będą razem spały w pokoju. Może wtedy się
        coś zmieni. Może starsza nie będzie wtedy się czuła taka samotna. Bo to
        strasznie towarzyski typ a zarazem wrażliwiec. Czasem mi mówi, żebym nie
        zabierała jej młodszej siostrzyczki z pokoju... Może tu właśnie chodzi o
        osamotnienie...

        Długie było... smile))
    • sadaga Re: Błagam... Pomóżcie! 11.09.07, 09:42
      wydaje mi się że Twoja córka po prostu zaczyna się buntować. a ze Ty
      prawie zawsze z nią jesteś - to testuje Twoją cierpliwość. Mój
      synek - mimo że pracuję - rano nie pozwala mi nic zrobić. Chodzi za
      mną i ciągnie za nogawkę spodni. Chce na ręce. Po południu również
      nie mogę nic zrobić - chce ciągłego zainteresowania swoja osobą.
      Potrafi dać upust swojej złości na różne sposoby smile. A co do
      nocnego spania to mój synek płakał i często się budził jak mu
      wychodziły 4 (polecam viburcol - homeopatyczne czopki Heel). Chyba
      mu się spodobało to że mama taka troskliwa i bierze na ręce (zawsze
      chce na ręce jak jest chory albo coś mu dolega) bo potem też sie
      budził, pojękiwał i chciał zebym go brała. Kiedy powiedziałam: synku
      mama nie będzie Cię brała ciagle na ręce, zaczęła sie histeria.
      Płacz, uderzanie nóżkami i raczkami o łóżeczko. Przeczekałam to,
      głaskałam go i uspokajałam. Mały po chwili usnął i o dziwo od tej
      pory sie nie budzi w nocy. Wynika z tego tylko to że maluchy w tym
      wieku przeżywają okres 1. buntu, 2. budzi sie w nich samoświadomosć.
      Już by chciały być samodzielne ale z drugiej strony są ciągle
      maluchami i ciągnie ich do mamy. To rozdarcie musimy przeczekać.
      Tobie po prostu trafił się egzemplarz który to bardziej okazuje,
      mnie zresztą też smilePozdrawiam i życzę cierpliwości oraz
      wytrwałości. Aga
      • mat.an Re: Błagam... Pomóżcie! 12.09.07, 15:23
        u nas były podobne nocne ,,loty''. skńczyły się gdy oduczyłam małą
        spania ze smoczkiem. nasze problemy brały się z tąd, że dziecko,
        zasypiało ze smokiem w buzi, we śnie smok się gubił i gdy mała w
        nocy się budziła, zamiast przewrócić się na drugi bok i usnąć
        rozpaczała po ,,moniusiu''. my nie wiedzieliśmy o co chodzi,
        wstawałam, szukałam zguby i mała znowu zasypiała. bywały noce,
        podczas których wstawałam 6 -7 razy. teraz nie ma smoka i nie ma
        problemów ze snem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka