rowantree
26.10.07, 16:12
Witam,
Zwróciłam się dzisiaj w formie pisemnej do dyrektorki szkoły, gdzie
pracuję jako nauczyciel, o udzielenie mi urlopu wychowawczego na
rocznego synka. Spełniam wszystkie wymagania jako osoba, ubiegająca
się o tego typu urlop. Dodam, że datę rozpoczęcia tego urlopu
wyznaczyłam za dwa tygodnie, bo tyle czasu potrzebuję, aby uzyskać
zgodę od przełożonego. Ale pani dyrektor odpowiedziała mi, że
zasięgnie porady prawnika z prawa oświatowego, aby przekonać się,
czy ma możliwość nieudzielenia mi urlopu, ponieważ w szkole nie ma
odpowiedniej liczby nauczycieli języka angielskiego (do których ja
się zaliczam) i dlatego proces dydaktyczny nie mógłby sprawnie
przebiegać. Z tego co wiem, pracodawca musi bezwzględnie wyrazić
zgodę na wychowawczy, więc zastanawiam się, dlaczego dyrektorka mnie
straszy i czy rzeczywiście ma ku temu podstawy. Spotkał się ktoś z
podobną sytuacją?
Pozdrawiam