maniolka05
27.11.07, 10:43
Witam! Postaram sie w skrócie opisać jaki mam problem! Może macie
jakieś sprawdzone pomysły i rady!!!
Mam 2-letnia córkę.Jest komunikatywna ale nie powie jeszcze
wszystkiego i to jest utrudnieniem. Tydzień temu zachorowała na
wstrętnego wirusa i bardzo dużo ją tuliliśmy i nosiliśmy,mimo że
jestem już w 5 miesiącu ciąży(córka miała ostrą biegunke i wymioty).
Po tym okresie zaczeła mieć napady złości,potrafi krzyczeć prze
godzinę i nie zawsze sie chce już uspokoić. Gdy ją biorę na ręce to
sie wyrywa,"nie ciem";staram się ja uspokoić,głaskać ,przytulać,
rozmawiać albo nie zwracam uwagi,wychodzę z pokoju albo siedzimy z
nią w pokoju nie patrząc sie na nią i nie gadając do niej ale to nie
skutkuje. Mama lub tata "hopa" wtedy odmawiamy to jest jeszcze
większy krzyk!!! Sąsiedzi pewnie myślą że ją bijemy! Wpada w złość
bo nie chce sie ubrać po kąpieli,nie chce jej puścić bajki, jak
idziemy spać na drzemkę lub wieczorem itp.
Dziewczyny!!! Pomóżcie bo ja wysiądę psychicznie!!!