grenka1 03.01.08, 13:13 Jak można być tak uległą ??? Czyżby: "Jak bije = to kocha". kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53662,4710625.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaga_22 Re: Ofiary przemocy domowej 03.01.08, 13:50 Nijak nie potrafię zrozumieć tych kobiet.Może gdyby miały wsparcie w rodzinie byłyby silniejsze,mniej by się bały. Skąd bierze się taka nienawiść i to do osoby najbliższej. Gdyby mojemu dziecku działa się krzywda,zagryzłabym dręczyciela własnymi zębami. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Ofiary przemocy domowej 03.01.08, 14:54 To w sumie dosc skomplikowane,na początku szok i szukanie winy w sobie i taka sobie mówi że chyba zrobila cos nie tak.Potem wierzy że to sie zmieni,przeprosił itd.A potem jest tak zaniżone poczucie własnej wartości ze znów trzeba jakiegos silnego bodżca zeby z tego sie wyrwać.Nie kazdej sie udaje.Poza tym powielanie pewnych stereotypów-jak ojciec tłukł to może się zdarzyc że i syn bedzie,córka obserwuje bitą matkę,przyrzeka sobie że ona nigdy...i wybiera sobie na męża podobnego drania.Koło sie zamyka. Odpowiedz Link
aldona1949 Re: Ofiary przemocy domowej 03.01.08, 16:20 Przeżyłam podobne rzeczy przez pierwsze 20 lat życia. Mój ojciec był (a raczej jest, bo żyje)sadystą, trzeźwym sadystą. Gdy bił mamę zawsze stawałam w jej obronie, mimo iż wiedziałam co mnie czeka. Moja głowa przez długie lata pamiętała siłę jego pięści. mam tak go się bała,że nigdy nie stanęła w mojej obronie. Wiem jedno.Gdyby ktoś próbował krzywdzić moje dziecko,najpierw musiał by mnie zabić. Na szczęście moim dzieciom taki los nie był dany. A efekt moich działań w stosunku do ojca jest taki,że przyjeżdża do mojego brata (mieszkamy w jednej miejscowości),uznaje jego dzieci i wnuki. Natomiast moich dzieci i wnuczek nie zna. Spotykamy się czasem na uroczystościach rodzinnych ale nie rozmawiamy.On dręczy już trzecią żonę, tyle że sił mu ubywa.Brat (młodszy ode mnie) wyznawał zasadę,że pokorne cielę dwie matki ssie. Ma teraz kontakt z obydwojgiem rodziców, ja tylko z Mamą. Odpowiedz Link
aldona1949 Re: Ofiary przemocy domowej 03.01.08, 16:22 Przemoc ma rózne oblicza. Można kogoś nie uderzyć, a wykończyć psychicznie.I śladów nie ma i świadków raczej nie. Nie zniosłabym takich sytuacji.Dziwię się kobietom,że tak się dają. A te pomysły, że jak bije to kocha? Odpowiedz Link
52ania Re: Ofiary przemocy domowej 03.01.08, 18:54 Czytałam ten artykuł,przerażający.Nijak nie można tego pojąc,jak te maltretowane kobiety wytrzymują w takim piekle.Myślę,że w tym wszystkim duża rolę odgrywają też dzieci,finanse,mieszkanie...Kobiety boją się samotności i tego,że same mogą sobie nieporadzic. Odpowiedz Link