Nasza córka jutro skończy 21 m-cy, jej zasób słów jest bardzo mały,
praktycznie jak chce to powie mama, tata, idzisz(widzisz), tam,
czasem chcesz i tyle.
Rozumie jednak praktycznie wszystko co sie do niej mówi, ładnie
pokazuje np. zwierzątka na obrazkach, wykonuje polecenia typu:
poszukaj, przynieść, wyrzuć, podaj itp.
Bardzo ladnie układa klocki, drewniane puzzle, wkłada klocuszki w
odpowiednie otwory.
Nie wiem czy mam sie martwić tym jej ubogim słownictwem czy
cierpliwe czekać - dodam że przy rówiesnikach jakich znam to wypada
pod tym wzgędem słabo.
Aha w swoim języku mówi bardzo dużo, tylko po polsku nie chce