jjj123
09.09.03, 18:35
Nasza córeczka ma już 5 tygodni. Jest bardzo kochana, ale zaraz oboje
zwariujemy przez jej straszny płacz, który wygania nawet myśli spod czaszek.
Na razie żadne badania lekarskie nie dały żadnego wytłumaczenia dla takiego
płaczu (i oby już nigdy nie dały!), ale jedną z niewielu rzeczy, która
uspokaja naszą córeczkę, jest kołysanie na rękach (i to też nie każde). CO
ROBIĆ ?? Czy kołysanie to nasza jedyna szansa - zaznaczam, że mamy dwójkę
dzieci.