yogi31
06.05.08, 09:38
Moja córcia ma 2 latka i 4 m-ce od jakiegoś tygodnia prawie codziennie mamy w
domu kilkunastominutową histerię. Najczęściej zaczyna się od tego, że dziecku
trzeba czegoś odmówić albo musi na coś poczekać. Wygląda strasznie: dziecko
wydziera się w niebogłosy, co pewien czas strasznie się napina, robi się
czerwona. Wszelkie działania w tym momencie są bezskuteczne, więc czekamy aż
skończy. Ale czy to jest słuszne? Potem uspokaja się, przytuli się i nawet
obieca, że już więcej nie będzie tak brzydko płakać......