barwinka1982
10.05.08, 00:55
Proszę o pomoc, bo mam dręczące mnie od pewnego czasu wątpliwosci
matki,która bezgranicznie kocha swoje dzieciątko. Moja córeczka ma
roczek i 7 miesięcy, rozwija się wspaniale, co wyzwala we mnie dumę
i ogromną radośc. Od ok 4 miesięcy mówi, ze boi się, a na pytranie
czego odpowiada : "pana". Mała jest dzieckiem, które świetnie
komunikuje się ze światem, jest śmiała, otwarta, lubi dzieci -
garnie się do nich, wesoła i spontaniczna, bardzo duzo mówi jak na
ten wiek-pełne zdania to norma. Gdy wypytuję ją o jakiego pana
chodzi, gdzie, kiedy, co i jak, wmasysla z zadziornym usmieszkiem,
ze to : np. "pan żółty, albo na spacerku, albo ..." wlasciwie co jej
przjdzie do główki. Wiem, ze dziecko w tym wieku przezywa wiele
lęków, ale obawiam się, ze ktos, nie daj Boze, mógł zrobic jej
krzywdę lub niepotrzebnie wystraszyc... Mała miała niańkę od 10
miesiąca życia, teraz chodzi do klubiku, który dokladnie
sprawdzilam i nie mam zadnych zastrzeżeń(jest nawet kamerka do
obserwowania maluchów).Proszę o radę, cz to lęk wnikając z jej
fantazji, zasłyszanych słów, czy może rzeczywiscie, może byc to
oznaka jakiegoś złego postępowania czy zachowania wobec mojej
córeczki? Bardzo ją kocham i otrzymuję od Niej dowody na jej miłosc.
W klubiku wszyscy ją chwalą, mówią, ze jest pomocna i chętna do
róznch zabaw i wyzwań. Świetnie przyswaja wiedzę (chodzi na
angielski) ijest bardzo pozytywnie nastawiona do świata. Jednak
jedna z pań równiez zauwazyła, że często córeczka wspomina, ze "boi
się pana". Czy mam powód do niepokoju ? Może powinnam skorzystac z
wizyt u psychologa dziecięcego...