Dodaj do ulubionych

Nocna Marka :-(

18.06.08, 15:24
Ratujcie, od prawie roku próbujemy kłaść nasze dziecko spać przed
10.00. Nic z tego. Próbowalismy wszystkiego, z wcześniejszym
budzeniem, któe tylko tyle powodowalo, ze pośniadaniu dziecko szło w
uroczą kimę na podłodze w kuchni albo na trawniku w ogródku pod
krzakiem i to, co nam pozostawało to tylko przenieść do łóżka. Teraz
córka ma dwa lata i wcześniej niż o 23 nie chodzi spać. Wieczorem
dostaje takiego powera, że nie możemy za nią nadążyć. rozkręca się
dopiero około 17.00 gdy wstanie z popołudniowej drzemki. Nioe ma
szans, żeby jej nie usypiać w dzień, bo przyśnie byle gdzie, wolę
już normalnie ją położyć.
Poza tym, że chodzi tak późno spać i wstaje o 11.00, nic jej nie
dolega, świetnie się rozwija. Karmię ją piersią, popołudniowe
zasypianie przy cycu to obowiązek. Nie zamierzam jej odstawić, tylko
uporać się jakoś z tą "sowią naturą". Jak ją położę wcxześnikej do
spania, to jest w stanie nawet 2 godziny leżeć i gadać, choć udaję
że śpię, zasupia dopiero o około 23.00, jak się wygada.
Nie mam czasu na obejrzenie czegokolwiek w telewizji lub filmu (nie
włączamy TV przy dziecku), nie mogę popracować przy komputerze,
napisać maila, nic, bo Mała jest w szale zabawy i chce bawić się z
nami a nie sama! A ja nie będę odmawiać jej zabawy. Kiedy wychodzimy
gdzieś z mężem, to opiekunkę potrafi "zamęczyć" aż do naszego
późnego powrotu.
Obserwuj wątek
    • nafinafi Re: Nocna Marka :-( 18.06.08, 15:36
      tak czytam i przypomina mi sie ja moja szwagierka "męczyla" sie ze
      swoim maluszkiem, tak samo power na noc o 23 min zasypial smile) w
      sumie to powiem ci na pocieszenie ze wszytsko sie ustabilizowalo jak
      maly skonczyl 3 latka przestal spac w poludnie...na sile nie ma co
      zmuszac bo sie wykonczysz psychicznie wink) maly od urodzenia byl
      ruchliwy wogole malo spal przez pierwszy rok to miala masakre co
      godzine sie budzil...takze cierpliwosci przejdzie jej smile
    • leokadia206 Re: Nocna Marka :-( 18.06.08, 22:13
      no jak o 17 wstaje z popoludniowej drzemki to nie dziwne ze o 23
      zasypia
      moj ma tez 2 lata i jak zaszaleje i o 15 sobie pospi to tez potem
      szleje do 23. Moze przez kilka dni budz ja konsekwentnie o godz
      wczesniej codziennie i niech idzie spac kolo 11,12 w poludnie. To
      moze nie dotrzyma do 23???
      moj wstaje o 7, potem spi 1,5 godz od ok 11.30 i o 20-21 pada bez
      problemu. Powodzenia
      • saha_ra Re: Nocna Marka :-( 18.06.08, 22:27
        Tak. potwierdzam na naszym przykładzie, że im później maluda wstaje
        z popołudniowej drzemki, tym większe szanse na "bal Murzynów" do
        23.00. Z tymże moja mała śpiąc do piątej da się jakoś potem uspać
        około 21.00. Sposób na moją gwiazdę to ciepłe sycące posiłki.
        Oduczyłam ją spania pod wieczór odkąd zrezygnowaliśmy z lekkiego
        drugiego śniadania (owoce, jogurty) na rzecz ciepłej zupki i małej
        kaszki. Taki posiłek nie nakręca do psot jak słodkie desery tylko
        wprawia dziecko w błogostan. Dzięki temu robi się senna koło 13stej
        a nie w drugiej polowie dnia. Może twoj brzdąc tez jest z tych
        nakręcanych deserkami? Jeśli tak, to zmień mu dietę, przeorganizuj
        dzień i żadnych słodkości przes snem tylko ciepła kaszka, ciepłe
        mleko czy chlebek, no co tam dajesz.
        Inna sprawa, że trzeba dziecko wymęczyć w dzień, dotlenić na dworzu
        i dac mu możliwość fizycznego wysiłku w zabawie. Może warto kupić
        jakąć zabawkę wymagającą ruchu albo poświęcić kanapę na szalone
        skoki i turlanki, nie wiem, wy wiecie co można zmienić.
        • monikaaleksandra Re: Nocna Marka :-( 21.06.08, 10:19
          Dziecko wariuje na dworze przez cały dzień, w ogrodzie i na
          zewnątrz, ma własny plac zabaw, piaskownicę i biega bez przerwy. Na
          brak ruchu nie narzeka. Nie jest też dzieckiem "słodkości",
          słodyczy, kisieli, nie je w ogóle. Ma skazę białkową i jest w
          zasadzie mięsno-warzywna, kaszki dostaje dwa razy dziennie na B
          Pepti, na wieczór też, bo coś sycącego musi być, potem cyc przed
          snem. Mięsne je ok. 13, potem po spaniu i czsami jeszcze wykrada
          wędlinę z naszej kolacji albo dołączs się do jego późnej
          obiadokolacji i potrafi wyjeśc pół talerza rosołu z makaronem sad
          Aha - i cyc tak często, jak chce i jak jestem w domu.
          Ma nie wiem skąd niesamowitą ilość energii, i nigdy jeszcze nie
          widziałam jej zmęczonej sad
          ",

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka