Moja córeczka w maju skończyła 2 latka. I szczerze powiedziawszy
byłam bardziej wyspna jak była niemowlęciem bo potrafiła mi przespac
(nawet tuz po porodzie) do 5 rano ciągiem bez jedzenia.
Praktycznie nigdy nie budzila sie w nocy na jedzenie.
Natomiast gdy skonczyła roczek ta moja "sielanka" mineła- wiem nikt
nie mówił że bedzie łatwo ale teraz to już chyba lekka przesada.
Mała bardzo niespokojnie śpi w nocy, cały czas sie kręci a rano
łóżeczko jest tak skotłaszone jak by było z tydzien co najmniej nie
posłane

Czasami wstaję do małej w nocy kilka razy, próbowałam metody że gdy
zapłacze aby odciągac to w czasie i nie isc do niej od razu ale to
jakos nie skutkuje. Najchętniej mała wstawała by już ze wschodem
słońca, nawet jak ją uspie to śpi najdłużej do 6.30 rano.
Pozniej ma drzemkę ok godz. 13 i śpi max 1h. Idzie spac ok 21.
Czy wasze maluszki tez tak niespokojnie śpią i wstają tak wczesnie???
Kiedy to minie? Kiedy bede mogła przespac cała noc?
Nawet kupiłam specjalny płyn do kąpieli po którym to dzieci niby
lepiej śpią ale tez sie nie sprawdził
Mała w ciagu dnia jest niespokojna z niewyspania, może macie jakies
sprawdzone metody co do spokojnego snu?
Pozdrawiam i dziekuje za rady