Dodaj do ulubionych

Stres szkolny pomocy

14.10.03, 07:16


Mój syn chodzi do 2 klasy. Od kilkunastu dni ciagle skarży się na ból
brzucha.Wiem, że spotkał się z agresją- w szkole starsi chłopcy zrobili
sobie niego worek treningowy. Zgłosiłam ten fakt w szkole. Teraz maluchy są
pod baczniejszą kontrola jak były i nic sie nie dzieje ale codzienne bóle
brzucha nie ustępuja. Czy mogę podać dziecku coś na uspokojenie? Wybieram sie
też do pedagoga szkolnego może on mi pomoże ale szkoda mi syna gdy zaczyna
dzień od bólu brzucha. Poradźcie co jeszcze można zrobić


Obserwuj wątek
    • praktycznyprzewodnik Re: Stres szkolny pomocy 15.10.03, 15:52
      Samej kupić duzy flakon Melisana lub Valeriana. smile)))
    • mbagnesk Re: Stres szkolny pomocy 15.10.03, 17:21
      Cześć.
      Wydaje mi się, że przede wszystkim powinnaś zapewnić synkowi poczucie
      bezpieczeństwa - a więc jeśli to możliwe niech synka zawsze ktoś odprowadza do
      szkoły i przyprowadza ze szkoły do domu, tak, aby synek był stale pod opieką
      kogoś dorosłego, nauczycielki lub rodziny. Powinnaś też pójść z synkiem do
      wychowawczyni i przy synku porozmawiać z nią, poprosić, aby zwróciła
      szczególną uwagę na to, czy nikt go nie zaczepia, nie bije lub w inny sposób
      nie znęca się nad nim. Już sam fakt, że ta rozmowa się odbędzie powinien na
      Twojego synka wpłynąć uspokajająco, zobaczy, że dorośli czuwają nad tym aby
      nie stała się mu krzywda. Dobrze by też było, gdyby Twój synek mógł czymś
      kolegom zaimponować - i tu proponuję kurs judo, karate czy czegoś takiego. Z
      jednej strony nauczy się samoobrony, z drugiej - nabierze poczucia siły i
      własnej wartości, więc kolegom juz nie tak łatwo będzie zrobić z niego "worek
      treningowy".
      Z lekami uspokajającymi, nawet ziołowymi, dałabym sobie spokój, chyba, że taki
      środek zaleci lekarz. Jednak najważniejsze dla Twojego synka jest zbudowanie w
      nim poczucia własnej wartości. Musi wiedzieć, że choć jest słabszy fizycznie
      od kolegów (a może nie jest słabszy? Tak sobie dywaguję), to ma cechy których
      inni mogą mu pozazdrościć. Wspieraj go psychicznie i przekonaj go, że dużym,
      silnym chłopakom warto nieraz odpyskować a nawet postraszyć ich dużym tatą czy
      umięśnionym bratem (a nie ma takiego młodocianego osiłka w rodzinie? Mógłby go
      pokazowo ze dwa razy odebrać ze szkoły.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      • danka_cz Re: Stres szkolny pomocy 15.10.03, 19:49
        dzięki za podpowiedzi ale -melisanę to ja już piję - to apropos złośliwości a
        co do karate, judo itp. Wiesz Michał jest w kadrze wojewózkiej karate ale jest
        na tyle mały i tak mało bojowy, że po prostu nie pomyślał, że może to
        wykorzystać a poza tym nie wiem czy pokazanie siły nie wzbudziłoby agresji u
        starszych chłopaków. Oczywiscie że w szkole po mojej interwencji wychowawcy
        bardziej zwracają uwagę na dzieciaki a w szatni zawsze ktoś jest z dorosłych.
        Mam nadzieję, że syn nie będzie już workiem treningowym ale problem problem
        bolącego brzycha jest nadal
        • mbagnesk Re: Stres szkolny pomocy 15.10.03, 20:07
          Cześć.
          Ja złośliwa nie byłam!!! Wiem, wiem, nie do mnie było wink - sama mam dziecko w
          drugiej klasie i koszmarne przejścia w związku z tym - zupełnie innego typu,
          problemem jest tu jedna z mamuś i na dodatek w odniesieniu do innych dzieci
          też, nie tylko do mojego - więc daleka byłabym od lekceważenia problemów
          drugoklasistów, a już na pewno od złośliwości.
          Ale do rzeczy. Może to, co napiszę będzie mało pedagogiczne, ale za to
          życiowe, niestety. Twój syn powinien chociaż raz pokazać swoją przewagę, nie
          po to, żeby komuś zrobić krzywdę, ale po to, aby agresywni nauczyli się
          respektu i szacunku do niego. Powiedz mu wyraźnie, że w razie zaczepek ma
          zrobić użytek ze swoich sportowych umiejętności - przecież to będzie
          samoobrona.
          Rozumiem, że bolący brzuch synka Cię niepokoi, ale nic na to nie poradzisz, w
          taki sposób najwyraźniej Twój syn reaguje na stres. Odradzałam Ci podawanie
          leków, gdyż może to bardzo łatwo wejść w zwyczaj: nerwy-coś kojącego, on
          powinien wzmocnić się psychicznie i dawać sobie z tym radę, a w tym pomoże mu
          tylko długodystansowe wsparcie i pewność siebie, którą musisz mu pomóc
          zbudować.
          Jeśli jednak ten bolący brzuszek bardzo Cię niepokoi, to podaj mu rumianek -
          na pewno nie zaszkodzi, a na brzuszek powinno pomóc.
          Trzymaj się, ja zawsze w sytuacjach stresowych powtarzam sobie, że wszystko
          musi się kiedyś przecież skończyć.
          Pozdrawiam.
          Agnieszka
          • anulex Re: Stres szkolny pomocy 17.10.03, 12:10
            Mama zawsze uczyla mnie, zeby sie bronic, kiedy ktos robi mi krzywde i ja z
            tego korzystalam. Kiedy bylam w drugiej klasie zaatakowal mnie pewien
            chlopiec. Dzieci sie go baly i na ogol udawaly, ze nic sie nie stalo. A ja nie
            pozostalam mu dluzna - oddalam. Nabral do mnie szacunku i zostalismy
            wspanialymi przyjaciolmi smile

            Rzecz tylko w tym, zeby dziecko potrafilo odpowiednio wymierzyc swoje sily.
            Nie wiem co mozna poradzic, jesli agresorzy sa silniejsi. Wydaje mi sie, ze
            pomysl z duzyn tata lub groznym bratem nie jest zly.

            Nie powiedzialabym, ze to niewychowawcze. Wazne jest, zeby uczyc dzieci, ze
            trzeba byc dobrym dla ludzi, ale niekoniecznie musza od razu "nadstawiac drugi
            policzek", prawda?
        • praktycznyprzewodnik Re: Stres szkolny pomocy 16.10.03, 22:35
          Jesli odebrałas to jako złośliwość to bardzo Cie przeprawszam. Dopisałam buzkę
          miłą.Ale wiesz, chodziło mi o to, by dziecko nie dokładać swojego
          zdenerwowanaia.
    • pysio8 Re: Stres szkolny pomocy 17.10.03, 17:04
      Cześć!

      Ja podawałam mojemu synowi napar z mięty lub herbatkę owocowo-miętową.

      W młodszych klasach ( teraz to by nie przeszło, jest nastolatkiem) wkładałam do
      torebki ze śniadaniem małą karteczkę ,na której pisałam np. DASZ SOBIE RADĘ, i
      rysowałam buźkę uśmiechniętą.
      To tyle, może skorzystasz.
    • danka_cz Re: Stres szkolny pomocy 19.10.03, 17:10
      cześć dziewczyny, dzięki za rady. Sporo czasu poświęcam na rozmowy z Michałem i
      mam nadzieję, że odnoszą skutek. Poza tym staram sama siebie wyciszyć-bo jestem
      rozdartą matką.Brzuch nadal pobolewa ale już nie tak często. Szkoła też
      zareagowała wspaniale. Maluchy są teraz pod baczniejszą uwagą, było spotkanie z
      dzieciakami na sali gimnastycznej na którym był poruszany teamat agresji w
      szkole itp. i .... na razie nie jest źle. Mam nadzieję, że będzie już tylko
      lepiej. Bardzo Wam dziekuję za wsparcie- bardzo mi pomogłyscie-nie czułam się
      sama ze swoim problemem. Pozdrawiam wszystkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka