Dodaj do ulubionych

jak wygląda bilans 2-latka

17.10.08, 17:30
Na początku listopada czeka mnie bilans i juz się boje bo moje
dziecko dostaje histerii na widok białego kitla, jakiś czas temu
była chora i trafiłysmy na zlego lekarza. Wyobrazcie sobie jak
wyglądało ostatnie szczepienie aaaaaa
Obserwuj wątek
    • kitka20061 Re: jak wygląda bilans 2-latka 17.10.08, 20:19
      Wątków na ten temat było ostatnio sporo, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, a nie zakładać co chwila nowy wątek

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=85207832&a=85207832
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=84388222&a=84388222
    • jagabaga92 Re: jak wygląda bilans 2-latka 17.10.08, 21:26
      Szczerze? - nijak - wg mnie strata czasu, bo ten "głośny" bilans dwulatka to
      ważenie, mierzenie, osłuchanie, zajrzenie do gardła i zadanie kilku pytań o
      rozwój na zasadzie, że trzeba to wpisać w rubrykę.
      • ewcia1980 Re: jak wygląda bilans 2-latka 17.10.08, 21:41
        zgadzam sie z tym co napisała jagabaga92.
        ja na bilansie byłam z córka własnie dzisiaj.
        pani doktor kazała rozebrac dziecko do pieluchy/majtek. zwazyła ja,
        zmierzyła, kazała pochodzi po gabinecie (sprawdzała chód i postawe),
        obejrzała plecy (kregosłup), osłuchała, zajrzała do "paszczy" no i
        pomacała brzuch.
        zadała pare pytan i tyle.
        w sumei nie wiem czego sie spodziewałam po tym bilansie ale to w
        zasadzie było takie wielkie NIC.

        moje dziecko zostało bardzo pochwalone i pani doktor zauwazyła, ze
        została przygotowana do badania.
        ja bardzo czesto czytam córce ksiazeki z serii "Dobre wychowanie" np
        u lekarza, w sklepie, piaskownicy itd.
        wiec ona wie co pan/pani doktor robi, po co sie do niego chodzi, ze
        nie trzeba sie bac doktora.
        poza tym juz wczoraj mówiłam jej, ze dzis idziemy do pani doktor.
        prosiłam zeby pokazała mi jak jutro pokaze gardełko.
        pytałam gdzie słuchawkami bedzie słuchał serduszka.
        dzis jej przypomniałam gdzie idziemy.
        i obyło sie bez zadnego problemu.
        • alika77 Re: jak wygląda bilans 2-latka 18.10.08, 23:43
          > pani doktor kazała rozebrac dziecko do pieluchy/majtek. zwazyła
          ja,
          > zmierzyła, kazała pochodzi po gabinecie (sprawdzała chód i
          postawe),
          > obejrzała plecy (kregosłup), osłuchała, zajrzała do "paszczy" no i
          > pomacała brzuch.
          > zadała pare pytan i tyle.
          > w sumei nie wiem czego sie spodziewałam po tym bilansie ale to w
          > zasadzie było takie wielkie NIC.

          nie bardzo rozumiem. bilans dwulatka jest badaniem kontrolnym,
          profilaktycznym. jego sens jest, przynajmniej dla mnie, taki, zeby
          specjalista obejrzal dziecko i byc moze wylapal jakis problem,
          ktorego nie widza rodzice, typu wada postawy, problem z chodzeniem,
          cos nie tak z narzadami wewnetrznymi, anemia itd. Wiec chyba wlasnie
          tak powinno wygladac badanie. Dorzucilabym do tego badanie krwi, nie
          wiem czy w Polsce jest to standardem, jesli nie, to po prostu
          poprosilabym o skierowanie i tyle. Nie wiem czego mozna spodziewac
          sie po bilansie (robienia USG wszystkiego w srodku? zdjec RTG? echa
          serca?), ale akurat bilans mojej corki wygladal tak, jak sobie
          wyobrazalam i spelnil moje oczekiwania.
    • scarlet_s Re: jak wygląda bilans 2-latka 18.10.08, 00:03
      To nie idź na bilans - nie muisz, jest nieobowiązkowy.
    • alexa-75 Re: jak wygląda bilans 2-latka 18.10.08, 23:16
      Mierzenie, ważenie, osłuchanie, opukanie, zadanie setek pytań
      rodzicom i sprawdzenie wyników krwi (bo obowiązkowa jest
      morfologia). U mnie to tak mniej wiecej wyglądało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka