Dodaj do ulubionych

Pomóżcie bo nie wiem co robić;-(

05.06.09, 12:06
Przechodzimy z synkiem (13m-cy) tydzień adaptacji w prywatnym
żłobku, miałam wracać do pracy niedługo.... ale coraz bardziej mam
doła i szkoda mi dzieciaczka;-( Rycze jak go tam zostawiam;-( dziś 3
raz obudzi się po drzemce i będzie się bał bo znowu znikłam...
ciekawe ile będzie musiał płakać zanim któraś z opiekunek po niego
pójdzie?;-( nie chce tam nic jeść i podobno to normalny bunt dziecka
tak tam mówią, wczoraj nic nie tknął aż ja przyszłam dopiero dał mi
się nakarmić. Kurcze w domu tak się chucha i dmucha na szkraba, dbam
jak mogę by zjadł i by jak najmniej płakał a tu zupełny odwrót
tzw "zimny wychów";-( dziecko musi odczekać swoje zanim dostanie
jeść lub zanim ktoś poswięci mu odrobinę uwagi;-( a za
nieuzasadniony płacz jest kara... wyprowadza się takiego delikwenta
do innego pomieszczenia i wraca dopiero jak się uspokoi... kurcze
czy dzieciaczkowi do 3 roku życia nie może się zdarzyć gorszy dzień?
tam się zabrania dziecku płakać jak jest smutne... Chyba nie wracam
do roboty wydłużę wychowawczy na maxa.... jestem za bardzo związana
emocjonalnie z synkiem on ze mną tym bardziej. Nie chcę żeby mój
maluszek nauczył się tego że nie warto płakać bo i tak nikt nie
przytuli. Za bardzo go kocham. Trudno najwyżej zwolnią mnie po
wychowawczym... i tak nie lubię tej pracy. Będzie nam ciężko
finansowo ale na opłaty jakoś wydziergamy;-( Czy zrobiły byście to
samo? czy może przesadzam?
Obserwuj wątek
    • kocio-kocio Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:14
      To Ty stamtąd wychodzisz, jak on śpi?
      • viki0 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:17
        każą mi go uśpić i wyjść...;-(
        • kocio-kocio Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:30
          Masakra!
          Ułatwiają sobie pracę, ale dla dziecka to musi być horror!
        • alfalfa Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:08
          viki0 napisała:

          > każą mi go uśpić i wyjść...;-(

          To jest przepis na problemy z uśpieniem wieczorem.
          A.
    • mama-ola Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:18
      > a za nieuzasadniony płacz jest kara... wyprowadza się takiego
      > delikwenta do innego pomieszczenia i wraca dopiero jak się
      > uspokoi...
      (...)
      > tam się zabrania dziecku płakać jak jest smutne...

      Okropne sad Nieuzasadniony płacz? A co to niby jest?...

      Jak możesz nie wracać, to nie wracaj, ale tam go nie zostawiaj...
      Może spróbujesz w innym żłobku? Może będzie przyjaźniejsze?
      • mama-ola Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:19
        > Jak możesz nie wracać, to nie wracaj

        do pracy
    • jagabaga92 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:24
      myślałam, że dzisiejsze żłobki (zwłaszcza prywatne) są inne. Nie znam Waszej
      sytuacji finansowej ani mozliwości znalezienia innej pracy w Twojej
      miejscowości, ale ja bym została z dzieciakiem - inwestycja w dziecko to
      inwestycja nie w dobrobyt lecz w czas poświęcony takiemu maluszkowi (tego czasu
      nigdy nie odkupisz za zarobione dzisiaj pieniądze).
      • elan-o100 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:46
        A co to za metoda na adaptację? usypianie i znikanie? czy te
        opiekunki maja jakiekolwiek doświadczenie w pracy z dziećmi?
        Może to jakieś przypadkowe kobiety, które pojęcia nie mają?
        Ja bym się zastanowiła nad innym żłobkiem.
        Jako mama żłobkowicza, musze powiedzieć, że 13 miesięcy to
        rzeczywiście za wczesnie na rozstanie, choć niektóre dzieci znosza
        to całkiem nieźle. Mój synek poszedł do żłobka w wieku 11 miesięcy,
        zaadaptował się dopiero po pół roku, teraz bardzo lubi chodzić do
        dzieci.
        Wiem doskonale jakie to trudne dla Ciebie, bo mnie serce bolało
        codziennie jak go zaprowadzałam.
    • ga-ti Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:41
      Dziwny ten Wasz żłobek... W naszym przedszkolu można sobie popłakac... Ja syna uczyłam, jak szedł do przedszkola (a miał 4 lata), że jak mu będzie smutno to może się na chwilkę do pani przytulic. Przecież dziecko potrzebuje czułości i wyrażenia swoich uczuc i nie może z tym czekac kilka godzin.
      Jeśli żłobek i tak prywatny, to może poszukaj innego.
      • rybalon1 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:56
        faktycznie dziwny ten złobek - poszukaj innego albo
        opiekunki ........ja miałam opiekunkę dla syna w tym wieku -
        świetnie się dogadywali smile.
        Spokojnie mogłam iść do pracy toteż wiem jaki to komfort móc
        zostawić dziecko i się w pracy nie zamartwiać.
    • kania_kania Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:54
      1. Dziecko powinno widziec, jak wychodzisz, miec mozliwosc pozegnania sie i
      widziec jak wracasz.
      2. Jesli Ty sie z tym zle czujesz, dziecko tym bardziej
      3. Co to znaczy "zimny chow"?

      Biorac pdo uwage sam Twoj opis (nie znam faktycznej sytuacji w zlobku, tylko
      Twoj subiektywny opis) nie zdecydowalabym sie na to miejsce.

      Kania
    • ata99 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 12:55
      Kara!!!???? dla 13 mies dziecka?? za to że płacze???!!! To jakiś
      cholerny obóz karny. To wychodzenie na spaniu, też karygodne. Zabierz
      dziecko i przemyśl sprawę powrotu do pracy. Może da się wytrzymać
      jeszcze z rok? Swoją drogą żeby prywatna, współczesna placówka
      oferowała takie traktowanie dziecka-to chyba nadaje się do kuratorium,
      żeby im odebrali pozwolenie na działalnośc.
      • viki0 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:03
        nie ta kara to była akurat dla starszego dziecka.... nie wiem ile
        miała ale maksymalnie 3 lata bo do tylu jest żłobek...
        • ata99 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 14:17
          W tym wieku nie ma nieuzasadnionego płaczu. Personel nie ma pojęcia o
          wychowaniu. 3latek poza domem ma prawo czuć się niekomfortowo.Poza tym
          karanie za wyrażanie emocji? Chyba ktoś źle zinterpretował porady niani
          z TV.
    • ewa_mama_jasia Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:15
      A to jest żłobek, czy klub malucha czy inna akademia? Bo jesli
      żłobek, to się dziwię - nawet prywatne powinny mieć jakieś standardy
      pracy z dziećmi.
      Szczerze, nie zostawiłabym dziecka w tak nieprofesjonalnie
      prowadzonym miejscu. A już pomijając wszystko inne, przecież Ty za
      tę "opiekę" płacisz sporo pieniędzy. Moja rada: znajdź żłobek z
      prawdziwego zdarzenia, jeśli nie publiczny to prywatny, ale bez
      takich cudów sad
    • daga_j Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:30
      Zrobiłabym to co czujesz, że powinnaś - wziąć wychowawczy i dłużej zostać z
      dzieckiem w domu. Uważam, że każda matka, która może sobie na to pozwolić
      powinna być przy dziecku te pierwsze 3 lata, bo żłobek jest niejako
      przechowalnią, a niania sprawia, że jednak dziecko ma kogoś drugiego równie
      ważnego jak mama (byłabym zazdrosna!), dziecko potrzebuje kontaktu z
      rówieśnikami od 3 roku życia, wcześniej potrzebuje kontaktu jeden na jeden, uczy
      się od dorosłych, potrzebuje dużo czułości i bycia "wyjątkowym". W żłobku który
      opisujesz na dodatek panie zachowują się jak w przedszkolu, a przecież dzieci
      poniżej 3rż. nie rozumieją tyle co starsze, i jeśli zamyka się je w pokoju za
      płacz z tęsknoty to szczerze współczuję. Można karać tylko jak dziecko coś zbroi
      i to specjalnie, ta zasada obowiązuje w każdym chyba wieku, karanie za coś co
      dziecko przeżywa co czuje, co robi niechcący jest nie fair, jest jak tresura.
      Ja osobiście nie rozumiem kobiet, które wracają do pracy tylko dlatego by się
      realizować, by wrócić do ludzi, do zawodu, bo finansowo nie muszą, a ich dziecko
      przeżywa takie stresy. Niektóre dzieci nie będą płakać w głos, zamkną się w
      sobie, będą niepewne i nieszczęśliwe, ale po cichu, a tu każdy będzie się
      cieszył jak dobrze zniosło adaptację.
      • aurita Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:42
        kara za nieuzasadniony placz?

        to na pewno jest zlobek?
    • lejla81 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 13:49
      Nie podoba mi się ten żłobek. Ja na Twoim miejscu poszukałabym
      innego.
    • owianka Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 14:01
      Wychodzenie "po angielsku" gdy się dziecko czymś zajmie albo podczas snu jest
      niedopuszczalne. Nie rób tego, nawet jeśli zdecydujesz się zostawić dziecko w
      tym żłobku (ja bym zabrała).
      • viki0 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 17:43
        Odebrałam synka ze żłobka - bidulek jak weszłam to chyba na początku
        mnie nie poznał bo nawet nie zareagował;-( dopiero jak bliżej
        podeszłam to kwękając podszedł do mnie wyciągając rączki;-(
        Oczywiście nic nie zjadł przez cały dzień bo nie dał się im
        nakarmić, dopiero odemnie wziął i zjadł 2 miseczki zupy i wtedy
        odzyskał już humor i chęć do zabawy. Pani wpadła na "genialny"
        pomysł by wrzócić małego na "głęboką wodę" i miałabym go w
        poniedziałek przyprowadzić chwilke pobyć i sobie iść a oni sami
        będą "walczyć".... dodam że nawet ja miałam problem by go tam uśpić
        i nakarmić a ona che go "tresować" jak mnie nie będzie by mały
        nauczył się że "mama i tak nie przyjdzie więc musisz się
        przystosować bo zginiesz".... masakra.... nic nie mówiłam ale
        napewno już się tam więcej nie pokażę!!! serce mnie tylko boli jak
        myślę jaką "rozrywkę" zafundowałam synkowi przez ten tydzień...
    • dariafox Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 18:10
      Ja bym tak zrobiła, tzn. nie wróciłabym do pracy. Nie wyobrażam sobie
      pozostawienia takiego malucha w żłobku, choć wiem, że niektóre mamy i dzieci
      dają radę. Zostań z nim w domu, jeszcze będziesz miała życie na karierę, a synuś
      tylko przez chwilkę będzie mały...
    • coronella Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 18:30
      przerażające jest to, co piszesz! Do TAKIEGO żłobka bym w zyciu nie oddała dziecka. Mój syn chodził do żłobka, który uwielbiał, uwielbiał swoje ciocie, był dopieszczony, wycałowany, zadbany i nakarmiony, NIGDY z żłobku nie płakał.
      Kara za płacz bez powodu??
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 19:15
      w naszym żłobku w ogóle nawet chwili nie można być z dzieckiem oddaje się je
      przed drzwiami a ono sobie płacze cały dzień i otrzyma wiązankę przestań ryczeć
      (stałąm za drzwiami -dzieciak miał rok) po tym pół godzinnym pobycie
      zakończyliśmy przygodę z tym żłobkiem
    • wikloda Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 22:02
      Nie oddałabym nigdy w życiu dzieciątka do żłobka!!!!!Zostań ze swoim
      maleństwem.Mi by pękło serce gdybym tak zrobiła.Też nam jest strasznie ciężko ,
      mąż tylko zarabia.Ciągniemy bo ciągniemy, czasami trzeba pożyczyć do tego
      pierwszego .Moja malutka będzie miała w sierpniu 2 latka.Jeszcze rok się tak
      przemęczymy.Jakoś damy radę ,ale wiem ,że jest ze mną , że jest bezpieczna w
      najważniejszym okresie jej życia i będzie zdrowa emocjonalnie.Jak czytałam twój
      post to się popłakałam , nie wyobrażam sobie co musiało czuć twoje dziecko.To
      okropne i więcej mu tego nie rób.Proszę cię jako matka.Pozdrawiam Cię serdecznie
      i proszę wytrzymaj do 3 latek swojego szkraba.Nie dawaj go tam więcej.
      • angelsik Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 05.06.09, 23:20
        To jakis chory żłobek!Ja bym tam mojego dziecka nie Zostawiła.
        pracuję teraz na stażu w przedszkolu gdzie są dzieci od ok 2,5 roku.
        Większośc zaadaptowała się dość szybko no ale są dzieci, które nadal
        płaczą po wyjściu rodzica( zwłaszcza te własnie ok 2 letnie).
        Z tego co zauważyłam najgorsze jest przciąganie rozstania.Im dłużej
        rodzic tłumaczy,siedzi w sali tym gorzej.Niestety.(chociaz sama
        pewnie robiłabym to samo). Mamy dwóch chłopczyków i jedna
        dziewczynkę które często popłakuja, wołają mamę itp. NIGDY żadna
        pani nie powiedziała cos niestosownego, nigdy nie odesłała do innego
        pomieszczenia. ZAWSZE takie dziecko jest tulone (ja mam 16 mies
        dziecko wiec jestem przewrażliwiona, więc te przedszkolne potrafię
        cały dzień przenosic na rekach, tulić, całować i zapewniać ze
        wszytsko jest dobrze).Reszta pan tez tak robi. Inaczej wiadomo
        postepuje sie ze starszakami ale to juz inna bajka. Dzieci 2-3
        letnie ( a zwłaszcza jeszcze młodsze) wymagają sporej uwagi,
        pieszczot, tulenia. I my panie przedszkolanki musimy im to zapenic
        podczas nieobecność rodziców(na ile to oczywisciwe mozliwe w grupie
        20 osobowej) ponieważ to jeden z etapów rozwoju dziecka.
        Zmień żłobek. GWARANTUJE ze znajdziesz taki, z którego po wyjściu
        będziesz spojnie zajmowała sie swoimi sprawami, nie obawiając sie o
        swojego maluszka.Powodzenia!
    • niezgorsze_porsche uciekać!!!!!! 06.06.09, 00:30
      ja moje oddałam do żobka mniej więcej w tym samym wieku. Ale od
      samego początku uwielbiał tam chodzić!!!! Już przy mnie, jak były
      dni otwarte dla dzieci to sama na własne oczy widziałam, że bedzie
      dobrze, sam nie chciał wyjść!!!! I tylko to mnie przekonało, że moje
      dziecko po pierwsze mogę zostawić bo jest na to gotowy a po
      drugie "Ciocie" to wybrane osoby które lubia przbywać z dziećmi. A
      byłam totoalnie na "nie", żłobki to bylo zło..... A tu taki zonk, do
      tej pory jest dobrze i chodzi zadowolony bez płaczu smile
      Nigdy nie bylo tak, że usypialam dziecko i wychodzilam!!! zawsze
      jakaś ciocia przychodziła, razem rozbieralysmy dziecko i dziecko
      samo!!! szło z nią na salę. Mało tego, przyprowadzam o różnych
      porach Ciocie zawsze pytają czy nie dać kromeczki smile. Jak pzrychodzę
      bardzo czesto nie chce od razu wychodzić pokazuje zabawki,
      podaje..... Mogę wejść na salę. Owszem miał okres taki że trochę
      płakał, ale zawsze wtedy czekałam i wiedziałm czy się uspokoi czy
      nie i czy nie trzeba będzie go zabrać....
      Moje zdanie na Twój temat: na pewno zmień żłobek!!!! tylko znajdź
      taki przyjazny dziecku, co może nie być do końca proste.
    • ik_ecc Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 06.06.09, 00:39
      Pewnie rozne wyzej dostalas odpowiedzi, cieplejsze i zimniejsze.

      Moja rada - rob jak serce Ci mowi. TY wiesz najlepiej.

      Ja czekalam az corka miala 3,5 roku z pojsciem do przedszkola -
      widzialam ze wtedy jest rzeczywiscie gotowa. Udalo mi sie znalezc
      przedszkole, gdzie pozwolono mi z corka zostac az sie przyzwyczaila.
      Nie trwalo to dlugo - po prostu widzialam kiedy sie zaprzyjaznila z
      przedszkolankami i z dziecmi. Kiedy ja w koncu zostawilam sama, nie
      mialam zadnych watpliwosci ze bedzie dobrze - i bylo dobrze, corka
      byla zachwycona.
      • viki0 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 06.06.09, 11:09
        Raczej dam sobie spokój ze żłobkami... narazie planuję wydłużyć
        macierzyński najchętniej aż synek skończy 3 latka, wrócę do pracy
        tylko jeżeli naprawdę będe musiała jeśli nie starczy nam kasy i
        jeżeli już to jakaś opiekunka (ale napewno postaram się ją dobrze
        sprawdzić).
        Nie demonizuje że wszystkie żłobki są złe ale przynajmniej moje
        dziecko napewno nie jest gotowe na takie coś... pewnie są dzieci
        łatwe którym nie trzeba tyle uwagi i poświęcenia co mojemu i takie
        swietnie sobie w żłobku radzą. Fakt taki że mój synek do tej pory
        zasypiał tylko przy piersi i nie miałam serca go odzwyczajać bo
        kończyło się strasznymi płaczami (a nie jestem zwolennikiem teorii
        że dziecko jak się wypłacze to mu przejdzie...) a w tym żłobku mają
        taką właśnie metodę zasypiania (najlepiej wsadzić w łóżeczko bo
        trzeba przyzwyczajać). Do tego mój synek nienawidzi jak się go
        kładzie na leżąco na plecach więc pieluchę zmieniamy na stojąco
        (wcale nie jest mniej wygodnie) ale panie uparły się że będą walczyć
        by dał się przewijać na leżąco.... a jak nie chciał być wsadzony w
        fotelik do karmienia (chociaż w domu pięknie siada) to kazały by
        siedział aż przestanie płakać a mały tak się zachodził... i wkońcu
        sam prawie wylazł... wszystko na siłę...ach... Poprostu zauważyłam
        że tam dziecko nie ma prawa mieć swojego zdania, musi być posłuszne
        i robić tak by paniom było jak najłatwiej.
        • puellapulchra Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 06.06.09, 12:14
          Masakra ten żłobek!!!

          Ja musiałam wrócić do pracy, jak córka miała pół roczku. Na początku
          była z opiekunką, ale opiekunka się nie sprawdziła i znaleźliśmy
          prywatny żłobek - super warunki, super opiekunki - mała witała panie
          rano z uśmiechem, uśmiechnięta wychodziła po południu. Raz, gdy
          bolał ją brzuszek i płakała, jedna z opiekunek nosiła ją przez 2h na
          rękach. I nigdy tam nie słyszałam strasznego płaczu innych dzieci.

          Ja bym poszukała innego żłobka, albo poszła na wychowaczy na Twoim
          miejscu.
          • sylvie81 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 08.06.09, 15:26
            Mój starszy syn zaczął chodzić do żłobka kiedy miał niespełna 4m-ce, a młodszy
            będzie miał niespełna pół roku. Nie bałam się zapisać go do żłobka, bo w żadnym
            miejscu nie spotkałam się z równie profesjonalną, sympatyczną opieką. Kuba
            uwielbia 'swoje ciocie' żłobkowe, a one jego. Do żłobka chodzi uśmiechnięty i
            zadowolony i podobnie wychodzi ze żłobka. Ciocie tulą, pocieszają, śpiewają
            piosenki, mają dla dzieciaczków bardzo dużo serca i cierpliwości, a do tego
            wykształcenie medyczne, więc krzywda się dzieciom nie dzieje, a rodzice każdego
            dnia otrzymują relację o tym, co dziecko robiło, co jadło, a czego nie. To co
            pisze autorka wątku to dla mnie rzeczy zupełnie niedopuszczalne i całkowity
            kosmos! Ja bym stamtąd uciekła jak najdalej!
        • martusia_25 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 08.06.09, 16:11
          Viki, czy mogłabyś podać nazwę żłobka i w jakim mieście się
          znajduje?
    • mufik Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 06.06.09, 15:02
      Współczuję.. A może poszukaj innego miejsca? Placówki są różne - jedne lepsze, drugie gorsze, nie zawsze prywatne znaczy super.. Tutaj masz ranking - zobacz może są opinie o żłobkach w Twojej okolicy? www.dobre-przedszkole.pl
    • majeczek2008 Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 08.06.09, 16:01
      Dziewczyny, podawajcie nazwy swoich żłobków i miasta!!!!
      Jest okazja podzielić się dobrymi i złymi opiniami - może ktoś się
      zastanowi przy wyborze?
      Jedne z Was opisuja jakieś straszne warunki i złe traktowanie,
      drugie zachwalają miejsca pobytu swojego dziecka.
      Podjacie, jedne i drugie o których miejscach w jakich miastach
      piszecie!!!!
      Z tego miejsca na pewno bym dziecko zabrała Viki0!!!
      dzięki
      pozdrawiam wszystkie mamy
    • black-cat Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 08.06.09, 16:15
      Pomijając fakt, że od takiego żłobka należy się trzymać z daleka,
      jeżeli masz mozliwość bycia z dzieckiem w domu, nie zastanawiaj się.
      To będzie najlepsza inwestycja w rozwój emocjonalny dziecka. I Twój
      spokój, bo i Ty nie jesteś gotowa w tej chwili na rozłąkę.
    • black-cat Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 08.06.09, 16:17
      I napisz co to za żłobek i gdzie, żeby przestrzec inne dziewczyny
      przed popełnieniem podobnego błędu. Od takich miejsc należy trzymać
      dzieci z daleka.
    • misiorek86 ty to nazywasz prywatnym żłobkiem?? 08.06.09, 16:52
      Jak czytałam twoje posty to mi sie włos jeżył na głowie, płacisz
      cieżkie pieniadze za prywatny żłobek i do tego pozwalasz żeby tak
      traktowali twoje dziecko??
      Ja od tygodnia chodze do pracy, synek skończy niedługo 14 miesiecy i
      chodzi do prywatnego żłobka
      (klubu malucha), opiekunka jest wspaniała, wczesniej przez ok 2 tyg
      mielismy okres adaptacyjny, powoli sie przyzwyczaj do nowej
      sytuacji, ale nie było mowy o zmuszaniu do czegokolwiek, fakt że
      jest płacz przy zostawianiu ale potem dziecko sie bawi, je, zasypia
      i jak go odbieram to widze że jest zadowolony.
      Też ciezko mi było sie z nim rozstawać, nie poddawaj sie znajdz inny
      złobek, popytaj wśród zanjomych może ktoś poleci ci jakiś sprawdzony.
      A stamtąd zabierz dziecko, ja bym nigdy nie pozwoliła na takie
      traktowanie.
      Powodzenia
    • camel_3d zimny wychow???? 08.06.09, 16:59
      > Kurcze w domu tak się chucha i dmucha na szkraba, dbam
      > jak mogę by zjadł i by jak najmniej płakał a tu zupełny odwrót
      > tzw "zimny wychów";-(


      z tego co piszesz, to po prostu przyzwyczajony jest do tego ze ma max uwage z
      twojej strny. A tam, musi poczekac na swoje kolej ..to nie jest zimny wychow..to
      normalne... nie moze zniesc ze nie jest TYM JEDYNYM NAJLEPSIEJSZYM Z DZIECUF smile

      musi si edopasowac, a jak widzi jeszcze, ze ty masz z tym problemy to juz wogole
      nie wie czemu ma tam byc, skoro on nie chce i ty tego nie chcesz.
      • piopal jest inne wyjscie... 08.06.09, 17:30
        moze poszukaj opiekunki-fakt zapłacisz wiecej ale to jest lepsze niż
        zimny prywatny złobek,za rok moze uda ci się malucha wysłać do
        przedszkola(u mnie są grupy mieszane 2latki i 3latki)i daj sobie
        spokój z tym żłobkiem skoro nie czujesz ze twojemu synkowi jest tam
        dobrze.
        • myelegans Re: jest inne wyjscie... 08.06.09, 19:03
          Kieruj sie wlasnym, matczynym instynktem. Do pracy wrocilam jak maly
          mial rok. Zanim wrocilam do pracy odwiedzilam i ogladalam kilka
          zlobkow/przedszkoli bardzo profesjonalnych i przyjaznych dzieciom
          i ... nie bylam w stanie go tam zostawic. Dla mnie byla to
          instytucja, profesjonalna, ale instytucja. Ostatecznie
          zdecydowalismy sie na nianie, cudowna ciocie, ktora stala sie
          czlonkiem rodziny. Syn byl u siebie w domu, w swoim lozeczku, ze
          swoimi zabawkami i osoba, ktora tylko jemu poswiecala uwage.
          Do przedszkola dojrzal w wieku 4 lat i zostawal z nim na poczatku z
          tata w okresie adaptacyjnym.

          Ja do tej pory pamietam traume przedszkola, ktore zaczynalam jako
          2.5-letnie dziecko i pierwszy rok przeplakalam, bo ja chcialam byc z
          mama i guzik mnie obchodzily inne dzieci. Dopiero ok. 4-5 lat
          polubilam przedszkole.

          Rob co Ci serce dyktuje.
    • iglonus Re: Pomóżcie bo nie wiem co robić;-( 09.06.09, 08:22
      Ja oddałam córkę do prywatnego żłobka w wieku 8 miesięcy i słowo -
      nie płakała z tęsknoty za mną. Ale po pierwsze umiała sama zasypiać,
      więc nie było z tym problemów, po drugie zawsze się z nią żegnałam!
      Nie można wychodzić po cichu, jak dziecko jest zajęte czy śpi! Bo
      nie wie, co się dzieje, czy wogóle wrócisz i kiedy. A jak zrobisz z
      tego rytuał żegnania się i obiecasz, że wrócisz, to nie będzie
      problemu. No i przede wszystkim nie stosowano takich metod w żłobku,
      jakie Ty opisujesz. Są dzieci, które cały dzień płaczą na początku,
      ale opiekunki je tulą, zabawiają itp. Mam kamerkę w żłobku i widzę,
      co się tam dzieje. W Twoim żłobku w życiu bym dziecka nie zostawiła.
      Ale ogólnie polecam żłobki. Ja bardzo jestem ze swojego zadowolona.
      Bywało, że córka płakała, jak miałam ją z tamtąd zabrać. Ja nie
      należę do soób, które mogą siedzieć kilka lat w domu, lubię
      pracować, więc nie będę namawiać do zostania z dzieckiem w domu do 3
      roku życia. Bo po pierwsze potem może być to samo, po drugie, skoro
      musisz pracować, to pracuj. Tylko znajdź inny żłobek. Niech z sercem
      podchodzą do dziecka. No i dobrze by było zrobić jakąś przerwę od
      tych atrakcji, żeby dziecko zapomniało, a w tym czasie sama naucz
      zasypiania itp. No i delikatnie wprowadź do nowego żłobka. Ja przez
      kilka dni siedziałam w żłobku z córką, pozwalałam na zabawę z
      ciotkami, potem wychodziłam na 10 minut, potem na godzinę i w końcu
      na kilka godzin.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka