Dodaj do ulubionych

Piaskownica

09.06.09, 13:51
dziewczyny,
czy ja jestem chora?
moj mały (2 latka,4 mies)miał od 3 miesiąca życia problemy ze skórą, robiłam
testy, odstawiałam kolejno produkty, itp. ponoć miał alergię, tylko nie
wiadomo na co. teraz od ok roku jest już prawie ok. czytałam duuuzo na forum
alergie i faktycznie bałam się robactwa itp.dlatgeo tez mój synek nie korzysta
z publicznych piaskownic. nie wiadomo czy nie ma tam kup kocich tudzież
psich.a wiadomo, ze w kale są jaja robaków.
bartuś zgodził się na to, wie, ze w piaskownicy sa robaki i po prostu bawi się
na huśtawce czy karuzeli.nie ma z tym problemu.
wiem, z eduzo dzieciaków się bawi i ich mamy nie widza w tym nic złego, ale ja
wolę chuchać na zimne.
czy jestem nienormalna?...smile

Obserwuj wątek
    • iwoniaw Nie jesteś 09.06.09, 14:18
      Piaskownica niezamykana (znaczy bez klapy nakładanej po skończeniu zabawy) to
      siedlisko zarazy i brudu, zwłaszcza gdy jest ogólnodostępna i równie dobrze
      dziecko mogłoby się bawić w rynsztoku. Nie wszystkim to szkodzi oczywiście, ale
      alergika z problemami skórnymi raczej bym nie namawiała do zabaw tamże, a jeśli
      już musi, to dbałabym o jak najlepszą izolację skóry (długie rękawy, spodnie,
      staranne mycie rąk zaraz po skończeniu zabawy choćby nawilżanymi chustkami)
      • babyboom_net Re: Nie jesteś 16.06.09, 16:22
        Potwierdzam, ostatnio też unikamy piaskownic. A konkretnie od momentu,
        kiedy moje dziecko wyszło z piaskownicy umazane nie powiem czym.
        Piaskownica jest na podwórku ogrodzonym, ale jak widać stała się
        wyhodkiem dla okolicznych czworonogów.
    • ata99 Re: Piaskownica 09.06.09, 14:51
      To że martwisz się o swoje dziecko, oczywiste. Każdy z nas tak ma,
      jak myślę. Piaskownica na pewno nie jest miejscem sterylnym, ale
      przecież twoje dziecko niedługo pójdzie do przedszkola, ostatecznie
      do szkoły. Tam nie jest sterylnie. Moim zdaniem nie można kompletnie izolować dziecka. W piachu mogą być jaja robali, ale cysty lamblii
      mogą roznosić muchy, muchy siadają na wszystkim. Jajeczka robaków
      mogą być w kurzu i przenosić się z wiatrem.Przecież nie możesz
      trzymać przez resztę życia dziecka pod kloszem. Moj syn jest w
      podobnym wieku i łazi do piaskownicy, nawet niedawno nasypał sobie
      ziemi do paszczy w zabawie. Obserwuję i tyle, jak uznam, że ma robale
      to go odrobaczę. Oprócz tego, czy synek nie czuje się dziwnie,
      patrząc na inne swobodnie bawiące się dzieci? Nie jest mu smutno?
      Żeby nie wyszło na to, że będzie taki "odmienny" przez całe
      dzieciństwo, bo będzie nieszczęśliwy.
    • madresa Re: Piaskownica 09.06.09, 14:52
      Jeśli nie jest to jakaś zapuszczona piaskownica,która służy tylko menelom-to tak
      jesteś nienormalna.Bez obrazy,zapytałaś i użyłaś tego określenia a ja wyrażam
      swoja opinięsmile
      Czy spróbowałaś chociaż raz dać synka do tej piaskownicy z dzieciakami i czy
      stan jego skóry się pogorszył?Bo jeśli nie i okaże się że nic mu nie jest to
      trochę głupio.Dużo chłopak stracił.U nas to podstawowa atrakcja i okazja do
      rozwijania i uczenia się relacji z dziećmi.Chłopak już może poczuć się inny a
      przecież robaki są dla wszystkichsmile
      • ga-ti Re: Piaskownica 09.06.09, 18:32
        Hm. Mój synek też niewiadomo od czego miał problemy ze skórą (po odstawieniu prawie wszystkiego postawiliśmy na "dodatki" do żywności), które po prostu minęły. (Teras alergia obiawia się katarem.) A piaskownica to jego ulibione miejsce zabawy od prawie 4 lat!
        "Robaki" złapał w przedszkolu. Przed wszystkim dziecka nie uchronisz.
        • anyx27 Re: Piaskownica 09.06.09, 19:18
          wcale nie jesteś nienormalna. Jula bawi sie czasem w piaskownicy na
          naszym osiedlu, ale jest ona przykrywana, to samo w przedszkolu. do
          tego ma swoją prywatną piaskownicę na balkonie. owszem, nie uchroni
          sie dziecka przed wszystkim, ale przed sikami kota, menela itd. juz
          mozna.
    • ewcia1980 Re: Piaskownica 09.06.09, 20:52
      powiem szczerze - tez staram sie ograniczyc zabawe córki w
      publicznych piaskownicach.
      moim zdaniem taka pisakownica to syf totalny.
      co nie znaczy, ze córka nigdy sie w takiej piaskownicy nie bawiła.

      ma piaskownice na ogródku.
      z zamykana klapa i bardzo pilnuje zeby po skonczonekj zabawie
      zamknac ja.
      ale ja moze w tej kwestii tez jestem nienormalna.
    • jagabaga92 Re: Piaskownica 09.06.09, 21:37
      a jaka jest różnica między publiczną piaskownicą a publiczną huśtawką stojącą w
      pobliży tej piaskownicy? - oczywiście w wyglądzie różnica jest zasadnicza wink,
      ale z punktu widzenia siedliska robali żadna. Wszak dziecko, które przed chwilą
      bawiło sie w piaskownicy przychodzi na huśtawkę i dotyka ją rękami, na których
      sa jaja pasozytów przyniesione z pisakownicy, a chwilę potem siada na tej samej
      zarobaczonej juz huśtawce Twoje dziecko, które zbiera na swoją ręke te jaja...
      itd... itd... - przed robalami nie uchronisz, bo piaskownica to nie jedyne ich
      siedlisko sad
    • scarlet_s Re: Piaskownica 09.06.09, 21:46
      A dla mnie jest to dziwne zachowanie. Znam takie mamy, których
      dziecko pod żadnym pozorem nie może się ubrudzić i chodzą za
      dzieckiem z mokrą chusteczką i ciągle wycierają rączki.
      Moje dzieciaki hartują sie i mają styczność i z brudem w piaskownicy
      i nawet sobie w czarnej ziemi pokopią i wogóle czasami wracają do
      domu tak brudne, że szok. Np. dzisiaj wróciliśmy ze sporej ulewy i
      dzieciaki biegały w błotnistych kałużach, całe przemoczone i
      szczęśliwe. Odrobaczam co jakiś czas pprofilaktycznie.
      Ale dla mnie takie nadmierne chronienie diecka przed zarakami nie
      jest dobre, bo nie pozwala dziecku nabrać odporności. Zobaczysz
      potem jak pójdzie do przedszkola to się zaczną choroby, bo dziecko
      nie uodpornione będzie gorzej chorować.
      • anyx27 Re: Piaskownica 09.06.09, 23:33
        scarlet_s napisała:

        > A dla mnie jest to dziwne zachowanie. Znam takie mamy, których
        > dziecko pod żadnym pozorem nie może się ubrudzić i chodzą za
        > dzieckiem z mokrą chusteczką i ciągle wycierają rączki.
        > Moje dzieciaki hartują sie i mają styczność i z brudem w
        piaskownicy
        > i nawet sobie w czarnej ziemi pokopią i wogóle czasami wracają do
        > domu tak brudne, że szok. Np. dzisiaj wróciliśmy ze sporej ulewy i
        > dzieciaki biegały w błotnistych kałużach, całe przemoczone i
        > szczęśliwe.

        moje dziecko tez się brudzi, też tapla się w błocie, wkałuzach,
        zwykle jest ubrane lżej, niż rówiesnicy, ale nie mówimy o tym, tylko
        o zaszczanych piaskownicach, pełnych psich, kocich i ludzkich
        odchodów, nie czyszczonych itd. a to coś innego, niż "standardowe"
        brudzenie się, czy też stykanie się z pasożytami.

        >Zobaczysz
        > potem jak pójdzie do przedszkola to się zaczną choroby, bo dziecko
        > nie uodpornione będzie gorzej chorować.

        a widzisz , moje dziecko ma 4 lata i było przeziębione raz, gorączkę
        miało raz z zpowodu opryszczki, nigdy nie brało żadnych leków na
        przeziębienie, antybiotyku.
        • trautlusia Re: Piaskownica 10.06.09, 09:58
          anyx27 napisała:


          > moje dziecko tez się brudzi, też tapla się w błocie, wkałuzach,
          > zwykle jest ubrane lżej, niż rówiesnicy, ale nie mówimy o tym,
          tylko
          > o zaszczanych piaskownicach, pełnych psich, kocich i ludzkich
          > odchodów, nie czyszczonych itd. a to coś innego,
          niż "standardowe"
          > brudzenie się, czy też stykanie się z pasożytami.
          >

          >
          > a widzisz , moje dziecko ma 4 lata i było przeziębione raz,
          gorączkę
          > miało raz z zpowodu opryszczki, nigdy nie brało żadnych leków na
          > przeziębienie, antybiotyku.


          TIA, a świstak siedzi i zawija ..... juz kiedys pisałam że Ty
          idealna matka jesteś

          a piasek do pisakownicy to pewnie w piekarniku wypalasz ... znam
          taka jedną
          • anyx27 Re: Piaskownica 10.06.09, 11:59
            trautlusia napisała:
            > TIA, a świstak siedzi i zawija ..... juz kiedys pisałam że Ty
            > idealna matka jesteś

            ale o co kobieto ci chodzi????

            jestem idealną matke, bo dziecko nie chopruje czy dlatego, ze mam
            piaskownice na balkonie?
            • trautlusia Re: Piaskownica 10.06.09, 13:41
              anyx27 napisała:

              >> ale o co kobieto ci chodzi????
              >
              > jestem idealną matke, bo dziecko nie chopruje czy dlatego, ze mam
              > piaskownice na balkonie?

              to taka ogólna refleksja która mnie naszła po lektórze Twoich
              postów
              • anyx27 Re: Piaskownica 10.06.09, 18:15
                trautlusia napisała:

                > anyx27 napisała:
                >
                > >> ale o co kobieto ci chodzi????
                > >
                > > jestem idealną matke, bo dziecko nie chopruje czy dlatego, ze
                mam
                > > piaskownice na balkonie?
                >
                > to taka ogólna refleksja która mnie naszła po lektórze Twoich
                > postów

                no jak po lektÓrze, to ja nie mam wiecej pytań tongue_out
                • trautlusia Re: Piaskownica 11.06.09, 16:11
                  anyx27 napisała:
                  > no jak po lektÓrze, to ja nie mam wiecej pytań tongue_out

                  no mówiłam że ideał... w dodatku należacy do tej kategorii
                  forumowiczow co to brak argumentów kompensują sobie
                  wytykaniem "błędów" ort.
        • elan-o100 Re: Piaskownica 10.06.09, 12:50
          anyx27 napisała:
          > moje dziecko tez się brudzi, też tapla się w błocie, wkałuzach,
          > zwykle jest ubrane lżej, niż rówiesnicy, ale nie mówimy o tym,
          tylko
          > o zaszczanych piaskownicach, pełnych psich, kocich i ludzkich
          > odchodów, nie czyszczonych itd. a to coś innego, niż "standardowe"
          > brudzenie się, czy też stykanie się z pasożytami.


          no a kałuża, czy błoto to nie jest siedlisko pasożytów, czy kup?
          naprawdę, nie przesadzajmy, przypomnijmy sobie swoje dzieciństwo.
          jednak nasi rodzice mieli trochę zdrowsze podejście...
          • anyx27 Re: Piaskownica 10.06.09, 18:14
            elan-o100 napisała:

            > anyx27 napisała:
            > > moje dziecko tez się brudzi, też tapla się w błocie, wkałuzach,
            > > zwykle jest ubrane lżej, niż rówiesnicy, ale nie mówimy o tym,
            > tylko
            > > o zaszczanych piaskownicach, pełnych psich, kocich i ludzkich
            > > odchodów, nie czyszczonych itd. a to coś innego,
            niż "standardowe"
            > > brudzenie się, czy też stykanie się z pasożytami.
            >
            >
            > no a kałuża, czy błoto to nie jest siedlisko pasożytów, czy kup?
            > naprawdę, nie przesadzajmy, przypomnijmy sobie swoje dzieciństwo.
            > jednak nasi rodzice mieli trochę zdrowsze podejście...
            >

            nie wiem czy wiesz, ale koty mają taką naturę, ze własnie w piasku
            lubią się załatwiać. poza tym kałuża czy błoto sa "tymczasowe",
            przepłukuja się naturalnie, a piaskownice nie są czyszczone. piasek
            jest tylko dosypywany, a jesli juz wymieniany, to piaskownica nie
            jest czyszczona, wiec caly syf zostaje. co z tego, ze moje dziecko
            dziecko bawi sie tylko w czystych piaskownicach? jeszcze nie je
            parówek i smoczka nie używa tongue_out na pewno jest z tego powodu
            nieszczesliwe.
    • bomba001 tak, jestes 09.06.09, 22:11
      robaki moze miec od wszystkiego, od wody i od was. od innych dzieci.

      piaskownica jest fajna, uczy wwielu rzeczy. jest kwintensencja dziecinstwasmile

      wytarczy znalezc czysta. i juz.

      nie ochronisz dziecka przed zlem tego swiata, ucz odpowiedniego zachowania:
      mycie rak, nie jedzcie w piaskownicy. i juz.
    • mama-ola Re: Piaskownica 09.06.09, 23:07
      Wydaje mi się, że zbyt sterylne chowanie dziecka tylko utwierdza
      jego wrażliwość na brud i zarazki. Na Twoim miejscu pozwoliłabym na
      piaskownicę i na inne "brudne" miejsca.
    • budzik11 Re: Piaskownica 09.06.09, 23:11
      A przepraszam - czy on je piach z piaskownicy? IMO wystarczy nie karmić dzieci w
      piaskownicy (albo karmić tak, żeby nie dotykało jedzenia rekami - np. mama
      trzyma, dziecko gryzie) i po przyjściu do domu umyć ręce (co powinno być
      nawykiem) i będzie o problemie.
      • moj_malutki Re: Piaskownica 10.06.09, 09:46
        Mój syn również jest alergikiem,16 miesięcy.Ma wysypki skórne.Piaskownica
        zaczyna go powoli interesować,lubi do niej wejść,porysować po piasku
        patyczkiem.Zaczynam już zabierać wiaderko ale dłużej niż 5 minut w piasku nie
        wytrzyma.Na spacerach mały nie je,tak jest nauczony,że jedzenie jest w domu więc
        na dobrą sprawę piaskownicowy brud uznaję jak każdy inny,hustawka również jest
        brudna bo dotyka się ją rękoma tak jak klamek w drzwiach i innych.Synek nie
        zjada śmieci z ziemi bo również jest nauczony,że to co lezy na chodniku w piasku
        jest be i nie wolno.Owszem,śmieci pokazuje ale tylko pokazuje.Po przyjściu do
        domu myjemy ręcę,nie zamieżam piasku mu bronić,jak będzie chciał się bawić tym
        wiaderkiem to proszę
    • kinga127 Re: Piaskownica 10.06.09, 06:39
      Chyba troszkę przesadzasz... U nas wygląda to tak, że jeden plac zabaw jest
      nieogrodzony, jest miejscem wieczornych spotkań meneli, biegają psy itd. i na
      tym placu córce nie pozwalam się bawić w piaskownicy, a drugi plac zabaw, jest
      bardzo duży z ogromną piaskownicąsmile, piaskiem wymienianym raz na sezon no i
      przede wszystkim jest ogrodzony i tam chodzę z córką, bo po pierwsze uczy się
      relacji z innymi dziećmi, uwielbia kopać w piachusmile, no i częściowo uważam, że
      uodparnia się na wszelakie zarazki. Niedopuszczalne jest dla mnie wyłącznie
      karmienie dziecka w piaskownicy. I tyle.
    • aurita Re: Piaskownica 10.06.09, 08:02
      Niestety wydaje mi sie ze nadopiekunczosc i w tym przypadku jest niezdrowa dla
      dziecka.
      Piaskownice rzeczywiscie sa rozne i nie do kazdej wpuscilabym brzdaca ale nie
      mozna dziecka odizolowywac od zarazkow. To jest zreszta zludne: wiesz ile
      zarazkow fruwa w powietrzu?
      Dzieci ktorych system immunologiczny nie jest pobudzany sa slabsze.
      Moja kolezanka wychowana w sterylnych warunkach w wieku studenckim ciagle miala
      jakies problemy zoladkowe i nawet wychodowala glizde. A przysiegne ze u niej w
      domu spokojnie z podlogi mozna by jest tak wszystko wyglansowane bylo.
      Moim zdaniem zle robisz.
    • budzik11 Re: Piaskownica 10.06.09, 09:28
      A tak z ciekawości zapytam autorkę wątku - nad może z dzieckiem tez nie
      pojedziesz? Wiesz, co jest w piasku plażowym? Dzieci biegają bez pieluch, psy
      się załatwiają, a co w morzu pływa, to dopiero syf - zdechłe ryby, rozkładające
      się rośliny i mięczaki, odpady i ścieki ze statków... A to wszystko omywa plażę.
      Brrr...
    • panna_piszczka Re: Piaskownica 10.06.09, 11:00
      piasek w piaskownicy powinen byc zmieniamy co 3 miesiace.. Tak niby
      jest w przepisach sanitarnych. Ale czy to ktos przestrzega to
      watpie. Sama nie chodze z synkiem do piaskownic, bo wiem o ile nie
      chodza tam wlasciciele psow to beda chodzic koty.
      A piskownica to siedlisko bakterii i robakow..
    • usialeks Re: Piaskownica 10.06.09, 12:39
      Jesli nie bedzie jadł piasku ten cały syf o którym tak wszyscy piszą niz złego
      mu nie zrobi.
      Osobiście uwazam ze przesadzasz . Oczywiscie jesli po konatkcie z piaskowanica
      stan jego skory sie pogorczy to wtedy mozesz to jakos ograniczac ale tak na
      zapas? Zreszta organizm dziecka sie uodprania w ten sposob a zycie w sterylnych
      warunkach doprowadza do tego ze byle bakteria i problem.
      Tyle piszecie o kotach i menelach. Litości ... a co ze sklepami, autobusami,
      poreczami na schodach - no moze nikt tam nie sika bezposrednio ale higiena ludzi
      pozostawia wiele do zyczenia.
      trzeba przestrzegac podstawowej zasady: dziecko nie wsadza raczek do buzi jak
      jest poza domem i po kazdym powrocie do domu myjemy rece.
      A pozatym masa placów zabaw jest ogrodzona i dostep "sikaczy" jest utrudniony.
      Bywam na osiedlu regularnie na 3 piaskowniach i nigdy nie widzialam tam kupy czy
      innych śwnistw.
      Nie krzywdzcie dziewczyny swoich dzieci robiąc z nich takie sterylne sierotki.
      • katklos Re: Piaskownica 10.06.09, 12:59
        Przesadzasz...dzieci bawiące się w tej piaskownicy, do której nie pozwalasz
        wchodzić swojemu synkowi, bawią się tez na owych huśtawkach, karuzelach i na
        pewno po kontakcie z zakażonym piaskiem nie myją rąk...
        Ktoś tu wspominał tez o plaży, tam to dopiero można 'najeść się' pyszności! Nie
        pojedziecie nigdy nad morze?

        Poza tym dziecko pójdzie kiedys do przedszkola, być może zwykłego, państwowego,
        tam piaskownice (przynajmniej w moim mieście) nie są zamykane - czy zabronisz
        dziecku uczestniczyć w zabawie ze swoja grupą przedszkolną??
    • malina-pl Re: Piaskownica 10.06.09, 13:11
      Mój starszy syn też jest alergikiem, AZS, wysypki, strupki mamy na porzadku dziennym, głównie jest uczulony na detergenty, sztuczne włókna, i różną "chemię", ale nigdy nie pomyślałam aby go izolować od "uciech dnia codziennego",bawił się w różnych piaskownicach i na szczęście nic mu się z tego powodu nie przytrafiło. Mam w rodzinie przypadek człowieka, któremu rodzice zrobili ogromną krzywdę wpajając że na każdym kroku czyhają na niego zarazki, w tej chwili facet myje ręce kilkadziesiąt razy na dobę, wszystko dotyka przez chusteczkę, sterylizuje każde naczynie którego używa, no i prawie nie ma skóry na dłoniach. Jak widać z higieną też można przesadzić.
      • glu-sia Re: Piaskownica 17.06.09, 12:06
        Mądrze napisane. Moja córeczka skończyła rok i już korzysta z placu zabaw.
        Uwielbia huśtać się, bawić w piasku. Najwięcej jednak radości przynoszą Jej
        kontakty z innymi dziećmi. Wystarczy podstawowa higiena i dziecko będzie
        zadbane. Poza tym, ja wychowywałam się na wsi i tam nikt nie zastanawiał się nad
        tym, co siedzi "w piasku" wink
    • katklos Re: Piaskownica 10.06.09, 13:19
      Jeśli tak bardzo się boisz, możesz tak zaplanować spacer, żeby zabawa w
      piaskownicy była ostatnim punktem programu, a potem zaraz do domu i umyć ręce.
      Teraz synek jest jeszcze mały, ale 5-latkowi też zabronisz przekroczenia progu
      piaskownicy, podczas gdy reszta tak fajnie sie tam bawi?
      • damap Re: Piaskownica 10.06.09, 14:03
        Odpowiedź na zadane przez autorkę pytanie brzmi TAK. Współczuję
        Twojemu dziecku. Widząc inne dzieci musi być mu na pewno przykro, a
        jeśli nie przykro to na pewno widzi swoją "odmienność". Czy po
        trawie też nie biegacie, kwiatków nie zrywacie, w piłkę na trawie
        też pewnie nie gra i grać nie będzie? Piaskownica to nie jedyne
        siedlisko brudu i robactwa. Nie uchronisz go przed tym. Wystarczy
        jedna wyprawa na basen, aby zaraził się pasożytami czy jakimś
        grzybem, ale tam też pewnie nigdy nie pójdziecie. Moje dziecko już
        raz było odrobaczane, gdy zauważę jeszcze kiedyś objawy wskazujące
        na obecność pasożytów to po prostu odrobaczę go profilaktycznie,
        ale nie zabraniam bawić mu się w piaskownicy wspólnie z innymi
        dziećmi. W piaskownicy nie je, po przyjściu do domu dokładnie
        myjemy ręce.
    • nadi25 Re: Piaskownica 10.06.09, 14:05
      widzę, że różnica poglądów jest dość duża... smile
      synek był w piaskownicy, z teściową, i to nie jeden raz. ja jakoś z nim nie
      chodzę... )...moje wypaczenie smilejak to mówią- czego oko nie widzi...itp
      oczywiście teściowa wie, że po zabawie obowiązkowo myjemy rączki i przebieramy
      się, to chyba nie jest przesada..
      z tym, że ja nie wiem, jak często te piaskownice są "restaurowane".
      natomiast dziwi mnie zachowanie matek, które spokojnie plotkują z przyjaciółkami
      osiedlowymi, podczas, gdy ich kilknastoumiesiączne
      maluchy siedzą w piachu. nie wiadomo, co robią z raczkami itp, czy nie wsadzą
      ich potem do buzi.a nasze piaskownice nie są w żaden sposób przykrywane lub
      zamykane.
      ja należę do matek, co to chodzą z chusteczkami mokrymi i np po huśtawkach,
      jeśli mały ma coś zjeść, a jesteśmy na dworze- wycieram mu rączki, lub podaję
      tak, z e on nie dotyka jedzenia. czy to tez przesada? tym razem chyba nie.
      a co do morza- to mieszkam na samym południu polski... wink
      hehe, kiedyś na pewno pojedziemy. teraz nas nie stać.
      w każdym razie dziękuję wszystkim za odp.
      • ewbert Re: Piaskownica 10.06.09, 16:06
        sądzeze każda z nas powinna znaleźć "złoty środek" bo popadanie w skarajności nikomu nie służy,
        sądze ze wszsytko jest dla ludzi, dzieci, wystarczy zachowac podstawowe zasady ostrożności, mycie rączek czy nie dawanie jedzenia w brudne łapki... po co odrazu stawiac takie granice...

        i mysle ze "nienormalna" toza dużo, ale "przewrażliwiona" "nadopiekuńcza"....bedzie pasowało
        • mamasynka-to-ja Re: Piaskownica 10.06.09, 16:37
          ja tez nie wyobrazam sobie mojego dziecka w piaskownicy osiedlowej czyt. kuwety.
          szkoda mi go , bo to nie jest normalne ze dziecko nie moze robic babek z piasku
          , ale ja na to nie pozwole zeby bawiło sie w kupach. piszecie , ze wszedzie sa
          zarazki, ze na hustwace itd. , racja ale po co swiadomie pozwalac na bawienie
          sie w kupach. akurat ten temat jest u nas ,,na tapecie,, tzn. place zabaw,
          czystosc piaskownic. niestety nie ma w naszej okolicy takiego zabezpieczonego
          placu zabaw. wymyslamy inne atrakcje.
          ps tez wycieramy raczki przed jedzeniem i nie zwracam uwagi na to czy to sie
          komus podoba czy nie.
          a moje dziecko jest szczesliwe, usmiechniete i nie jest wycofane, mimo tego smile
      • bomba001 Re: Piaskownica 10.06.09, 17:06
        moje dzieci zacezly rezydowac w piaskownicy w wieku ok 6-7 msc. a ja- oddawalam
        sie lekturze, lub co niestety czesto sie zdarza- pracowalam na kompie na lawcesad

        efekt: corka prawie 4 lata, syn 8- zadnej zarazy nie przyniesli, sa zdwowi, ze
        hoho, corka w pierwsym roku przedszkola opuscila... 3 dni. zadnych antybotykow
        etc. pasozytow tez nie- robie badania co jakis czas, poza tym nie maja objawow.
        ooo rany, i w domu jeszcze do niedawna brudny pies mieszkal, taki kapany raz na
        rok, bo alergik (pies)...
        btw, prawdopodobnie zdajesz sobie sprawe z tego, ze wg badan, alergia azs jest
        "popularna" w krajach cywilizowanych, gdzi sie nadmiernie dba o czystosc. jak
        taki alergik a ty sorki, ale fanatyczka czystosci chyba, to byc moze dziecku
        alerie po prostu spowodowałas.
        a morze mimo odleglosc (sama dojezdzam 700 km) POLECAM, warto choc ty pewnie do
        wody nie pozwoliłabys dziecku wejsc bo brudna...
        • scarlet_s Re: Piaskownica 10.06.09, 21:15
          Mój syn też wcześnie, w 6 miesiącu już urzędował w piaskownicy i
          zaartował się ju chyba chłopak, bo mało mi teraz choruje smile
    • dariafox Noooo...jesteś 10.06.09, 18:45
      Przecież idąc tym tropem, to powinnaś go zamknąć w próżni, żeby nie stykał się z
      żadnymi zarazkami, a poza tym - co ma alergia pokarmowa do robaków?????
      • nadi25 Re: Noooo...jesteś 10.06.09, 20:08
        no między alergią a robakami niedaleka droga, w tym sensie, ze objawy są bardzo
        zbliżone.ale Ty pewnie nie miałaś tych problemów, więc nie zaglądasz na forum
        "alergie".
    • frida-marzec08 Re: Piaskownica 10.06.09, 20:21
      jA bym nie popadała w paranoję
    • sloooneczko Re: Piaskownica 10.06.09, 21:07
      smile to mój dylemat od kilku dnismile
      nasza piaskownica wyglada na całkiem przyzwoitą, zamykają teren
      chyba na noc.
      Chodzę z mała ( ma prawie rok) i buja się na chuśtawce jak narazie
      ale widzę jak ją ciągnie do dzieci.Tylko ze maluchy zbliżone jej
      wiekowo pewnie juz chodzą na dwóch nogach i nie widziałam aby
      wkładały wszystko do buzi jak to robi moja.Tak więc stałam z nią a
      ona patrzyła z zachwytem na inne dzieciaki. Puszczę ją pewnie za
      jakiś m-c, mocno kontrolując.
      Parę dni temu w radiu rmf fm słyszałam o raporcie z kontroli
      warszawskich ( chyba) piaskownic.Ponad 80% bylo skarzonych larwami
      glisty ludzkiej i innych pasozytow.
      Tak wiec obawa jest jak najbardziej uzasadniona!
    • sloooneczko "kulki" 10.06.09, 21:11
      taką samą obawę powinny miec matki które chodzą z dziecmi na
      tzw 'kulki' do kids paly'ow.Siostra meza pracowala w jednym z nich.
      Nie ma dnia aby ktores dziecko sie nie zsikalo, zwymiotowało a nawet
      nie zrobiło kupy czasem.Kulki sa przecierane, nikt ich nie
      dezynfekuje, ale zostaje jakas gabka- podloze w ktore wszystko
      wsiąka.
      • phantomka Re: "kulki" 10.06.09, 21:22
        Nasza piaskownica jest rownoczesnie kuweta dla kotow. Nie raz
        dzieciaki wykopywaly psie odchody. Probowalam walczyc z
        administracja o zamykanie piaskownic, niestety nic nie zrobili. Nie
        zabranialam dziecku zabaw w piaskownicy, uczulalam jedynie, zeby nie
        wsadzala rak do buzi, kiedy jest na dworze. Przeciez jej nie
        ustrzege przed kazda zarazka. Rownie dobrze powinnam zabronic
        wchodzenia na slizgawke, bo przeciez tam tez przenoszone sa te
        wstretne zarazy z piaskownicysmile
        • scarlet_s Re: "kulki" 10.06.09, 21:55
          Ja jak zaczełąm walczyć z mężem to zlikwidowali kilka piaskownic na
          osiedlu i dopiero po roku zrobili zamykany plac zabaw.
          • zebra12 Się zgodzę :) 11.06.09, 19:14
            Moje dzieci zawsze bawiły się w piaskownicy. Ile chciały. Nawet, o
            zgrozo, jadły w niej. Do dziś tak jest z najmłodszą. A synek
            koleżnaki je piasek garściami. Zawsze ma go pełne usta.
            Nasze dzieci są zdrowe, nie mają żadnych alergii, ani robali.
    • figrut Re: Piaskownica 11.06.09, 01:02
      Tak, według mnie jesteś nienormalna. Mam 38 lat, wychowałam się (tak jak i moi
      koledzy i koleżanki) na odkrytych piaskownicach w czasach, kiedy psy biegały
      luźno puszczone bez smyczy. Żyję, mam się dobrze, nie mam alergii, nie choruję.
      Bywało, że miałam owsiki które dość szybko moja Mama tępiła pestkami z dyni.
      Jadłam zielone jabłka spod drzewa, truskawki prosto z krzaka, zielony groszek
      łuskany brudnymi paluchami. Dawniej dzieci nie miały tylu alergii, bo dawało się
      szanse organizmowi, aby nauczył się bronić przed intruzami. Nie dawało się
      jednak herbatek granulowanych z dodatkami chemii "dla dzieci", tylko lekką
      herbatę czarną. Zamiast mleka w proszku które łatwo rozpuścić w letniej wodzie,
      dawało się takie zwykłe "niebieskie", które trzeba było ucierać, aby grudek nie
      było. Zamiast danonków było kwaśne mleko z butelki lub kanki, z zmiksowanymi
      owocami i cukrem. Wiele rzeczy było bez zbędnej chemii. Teraz chroni się dzieci
      przed "złem tego świata", trzyma się tabelek, chroni przed brudem i coraz więcej
      alergików jest.
      • grzalka Re: Piaskownica 11.06.09, 21:22
        jesteś nienormalna
      • landri83 Re: Piaskownica 12.06.09, 07:44
        Hipoteza higieniczna dot. pochodzenia alergii, na ktora sie powolujesz, choc mi ososbiscie bardzo bliska, jest tylko hipoteza - nie zostala potwierdzona. Kiedys nie bylo tez tylu "polepszaczy" w pozywieniu i kosmetykach. Nawet w "niebieskim" mleku, na ktorym ja tez sie wychowalam.

        Co do piaskownicy - mysle, ze dyskusja jest jalowa, dlatego ze na haslo piaskownica kazda widzi swoja piaskownice. Ja bym poslala - piaskownica ogolnodostepna w parku, ale plac zabaw ogrodzony, niezamenelony. Czy pozwolilabym wlezc corce do piaskownicy rzed blokiem moich dziadkow? Niekoniecznie... Choc mam 4 koty, to corka w ich kuwecie sie nie bawi wink I chociaz jako dziecko bawilam sie w piaskownicach, to moja matka (normalna, nieprzewrazliwiona, na duzo brudu pozwalajaca) widzac smierdzaca, zaszczana piaskownice z kocia kupa raczej zachecala mnie do innej zabawy wink
    • dziub_dziubasek Re: Piaskownica 12.06.09, 10:26
      jesteś nienormalna. O ile w piaskownicy nie ma szkła, śmieci, jest na placu
      zabaw, który jest np. ogrodzony to moje dziecko moze bawić się piaskiem do woli.
      Pozwalam mu nawet bawić się w kałużach i błocie. Po to mydło wymyslili by z
      niego korzystać. W piaskownicy nie daję mu jeść, nie bierze rąk do buzi. jakoś
      do tej pory robali nie ma.
    • akot80 Re: Piaskownica 15.06.09, 10:53
      A nie pomyślałaś o tym, że dzieci, które bawią się w piaskownicy przenoszą piach
      na karuzelę, zjeżdżalnie i huśtawki? Jeżeli chcesz całkowicie synka uchronić od
      robactwa, powinnaś w ogóle zrezygnować z placu zabaw. A to może być trudne wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka