Dodaj do ulubionych

Przekarmianie.

19.06.09, 13:03
Mój 16-miesięczniak waży 12 kg. Wygląda jak normalne dziecko, ale jest drobny (po mnie), natomiast kategorycznie nie jest chudy. Moja mama zawsze karmi mnie wspomnieniami jakim to byłam strasznym niejadkiem i jak to musiała latać za mną z łyżką po całym domuuncertain Za to moje dziecko ma apetyt i nigdy nie było z nim żadnych problemów pod względem jedzenia. Jednak nawet gdy nie jest głodny, nigdy nie odmówi czegokolwiek co mu się proponuje. Babcia to wyczuła i wykorzystuje na każdym kroku, pakując w niego dosłownie jedzenie. Jak mały pokazuje że czegoś nie chce, ona rezygnuje i ponawia próbę za 5 minut i tak w kółko. Twierdzi, że skoro otwiera buzię to znaczy że jest głodny. Nie trafiają żadne tłumaczenia, wyśmiewa moje argumenty o nadwadze w przyszłości, czy o problemach zdrowotnych. Potrafi wcisnąć mu całego grześka w czekoladzie, za chwilę jabłko, a już za 20 minut leci z bananem. Dziecko po każdej wizycie odreagowuje w nocy, męczy się, stęka, pręży. Staram się jeździć do rodziców jak najrzadziej, ale i tak jestem średnio raz w tygodniu, przecież nie mogę izolować dziadków od jedynego wnuka. Ale zaczynam się poważnie bać o zdrowie dziecka. To jest ewidentne przekarmianie i moje słowne zakazy nic nie dają. Jak tylko pójdę do toalety jedzenie już ląduje w buzi małego. Co robić?
Obserwuj wątek
    • bri Re: Przekarmianie. 19.06.09, 13:08
      Może spróbuj tak pokarmić mamusię?
    • tijgertje Re: Przekarmianie. 19.06.09, 13:13
      Wyciagnac babcie do pediatry i tam poruszyc problem. Z ust lekarza
      zupelnie inaczej zabrzmia te same argumenty. A babci zalec, zeby
      przez 1 dzien jadla dokladnie to samo co dziecko, tylko przynajmniej
      podwojnie, ciekawe, jak sie bedzie potem czula. Na ekstremalny upor
      babci jest tylko jeden sposob: dajesz liste z rozpiska co, kiedy i
      ile dziecko moze zjesc, jak babcia sie trzymac nie bedzie, czekasz z
      kolejna izyta kilka tygodni, jak jej to niczego nie nauczy, to
      wydluzasz przerwy. Niestety, na niektorych tylko ten sposob dziala.
      Moja mama nie ma prawa zostac z moim synem sama przez 5 minut.
      Wyciela kilka numerow i za grosz nie mam do niej zaufania.
      Oczywiscie to ja wredna jestem, ale coz, dobro dziecka est dla mnie
      wazniejsze niz fochy babci.
      • edit38 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 13:15
        tijgertje napisała:

        A babci zalec, zeby
        > przez 1 dzien jadla dokladnie to samo co dziecko, tylko
        przynajmniej
        > podwojnie, ciekawe, jak sie bedzie potem czula.

        Dokładnie to samo chciałam napisać
    • martaburska Re: Przekarmianie. 19.06.09, 14:20
      mimka23 napisała:

      >
      > Potrafi wcisnąć mu całego grześka w czekoladzie, za chwilę jabłko, a już za 20
      > minut leci z bananem.

      Cytat powyżej dla mnie to TRAGEDIA. Kto daje tak małemu dziecku wafle w
      czekoladzie??????
      Moja chrześnica po takich przysmakach miała zatwardzenie, aż do pęknięcia
      odbytu... może to powiedz Babci.

      Nie wyobrażam sobie, żeby moja mama czy teściowa dała Małej (34 mce) cokolwiek
      bez mojej zgody a tym bardziej słodycze!!
      • mimka23 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 14:28
        Zdaję sobie sprawę z tego, że to tragedia. Ostatnio dała mu gruszkę, a po skończeniu gruszki-banana. Mały dostał pod wieczór strasznej biegunki, podejrzewam, że to od pomieszania tych dwóch owoców. Aż dziw, że nic mu nie było po zjedzeniu 4 czekoladek pod rząd z bombonierki... Wiem, pogrążam się tymi wyznaniami, ale zwyczajnie chcę pokazać że to nagminne zachowanie mojej mamy. Często nie wiem co mu daję, bo na chwilę gdzieś wyjdę i potem mam relacje mojego brata i bratowej z tego, co dostał mały, podczas mojej 10 minutowej nieobecności. Tak, zostawiam go na tak krótko, wygląda na to, że to za długo, zbyt długo aby nie stracić kontroli... To przykre.
        • patrycja25.live Re: Przekarmianie. 19.06.09, 14:43
          Zagroź mamie, ze nie bedziesz przyjezdzac. Ja bym tak zrobila. Dla mnie by bylo wazniejsze zdrowie mojego dziecka niz dobre samopoczucie dziadkow. Matko przeciez te dziecko cierpi po kazdej wizycie u dziadkow, nie wiem jak mozesz na to pozwalac?? Tzn. wiem, ze tego nie chcesz, ale kochana dzialaj!!! Znam historie dziewczynki, ktora tez "lubila" sobie pojesc i od 3 roku zycia musiala byz na drastycznej diecie, co bylo dla niej koszmarem. Raz widzialam dziecko, ktore bylo tak grube, ze ledwo szlo, a nozki nie byly proste tylko powyginane.
        • mamantkaa Re: Przekarmianie. 19.06.09, 14:59
          Moja 16miesięczna córcia waży ponad 12 kg smile Ale jest na szczęście
          wysoka do tego i grubo nie wygląda, tylko okrągłe policzki to chyba
          ma po mnie wink
          Mnie też zszokował grzesiek w czekoladzie. Moja nie jadła jeszcze
          czekolady i jakby ktoś jej dał, to bym się wkurzyła na poważnie.
          Choć przy synku teściowie mi taki numer wycinali. Jak miał około 1,5
          roku został z nimi na parę dni i m.in. dostał od nich czekoladową
          delicję. Gdy teściowa zobaczyła moją minę, gdy to usłyszałam, to już
          więcej mu takich rzeczy nie dawała. Mleko krowie też teściowie mu
          wprowadzili, bo przez pomyłkę teść kupił kaszkę bezmleczną, to
          zrobili mu z mlekiem i podali. Na szczęście nic mu nie było.
          Mój tata uwielbia dawać słodycze wnukom. To taki jego sposób na
          okazywanie miłości. Nawet jak wie, że za chwilę będzie obiad sięga
          po paluszki, albo gumy rozpuszczalne! już się boję co będzie jak
          odwiedzimy ich w lipcu. Małą bedę musiała pilnować, żeby nie brała,
          a starszy na szczęście sam się pilnuje i na wiele rzeczy mówi, że
          nie chce, bo nie lubi (bo nie jadł - żelki, batony).
          A co Ci poradzić? Chyba rozpiska co i kiedy je Twoje dziecko będzie
          najlepsza. Moja mała je o stałych godzinach, a przekąski między
          posiłkami dostaje nie za często. Powtarzaj mamie, że synek może
          dostać np. tylko jeden owoc, albo jedne herbatnik, gdy Ciebie nie
          ma. mów jej, że później męczy go brzuszek. Chyba w końcu musi
          zrozumieć smile
          • anyx27 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 15:05
            No ten Grzesiek w czekoladzie powala...
            12kg u 16-miesieczniaka, to wcale nie tak mało, ajak babcia nadal
            bedzie tak przekarmiac malego, to mozecie miec problem sad i z waga,
            i z zębami i ogólnie ze zdrowiem.
            • landri83 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 15:18
              Po pierwsze odpusc sobie grozenie babci i mowienie jej, zeby sama sie tak napchala, co radza niektore forumowiczki. To na pewno nie poprawi Waszej relacji z matka i nie uzdrowi sytuacji. Po drugie - warto zrozumiec, dlaczego mama tak sie zachowuje. Sama o tym napisalas - ty bylas niejadkiem. Moze nawet nie bylas, ale tak bylas postrzegana przez swoja matke, byc moze ktos na nia wywieral presje (jej tesciowa? jej matka?). Twoja matka wyraznie odreagowuje swoje leki na Twoim dziecku. Warto z nia szczerze porozmawiac. Zycze powodzenia!
              • zonkastonka Re: Przekarmianie. Ja mam to samo. 19.06.09, 15:35
                Ja też z niejadków, a mój młodszy brat z jeszcze większych smile
                I mam problem z moją mamą - na całe szczęście nie muszę Młodego z nią zostawiać
                sam na sam, bo dziecko jest na co dzień z teściową, która mnie słucha (w
                kwestiach wychowawczych i żywieniowych wink)
                Ale jak jest u nas moja mama to ciągle słyszę - on NA PEWNO jest głodny. Ziewnie
                - to z głodu, podrapie się za uchem - jest głodny. A już nie daj Boże jak coś
                jemy bo Młody ma zwyczaj przychodzenia i proszenia o kęs - musi spróbować co
                dorośli jedzą. Wtedy mi się dostaje że głodzę dziecko, nawet jeśli 15 min. temu
                zjadł 190 gr Gerbera wink
                Ja Mamie tłumaczę że to ONA ma fobie bo Pawełek na pewno głodny nie jest.

                Co ja bym zrobiła? Niestety ale zagroziłabym mamie, że jeśli nie zastosuje się
                do moich zaleceń to wizyty będą rzadsze i TYLKO w mojej obecności. Przecież
                Twoje dziecko CIERPI!!!!

                A co do Grześka w czekoladzie - ja jestem zdania, że dziecko może spróbować
                PRAWIE wszystkiego i nie mam zamiaru chować przed nim słodyczy, ale mam zamiar
                ograniczać. Dlatego CAŁY Grzesiek jest przegięciem. Gdzie on go zmieścił bo ja
                bym miała problem...
                A co do mojego dziecka - ma 13 miesięcy (dzisiaj smile), waży 10,7 kg. Nie jest
                niejadkiem, ale obżartuchem też nie. No chyba że bym go dała na wychowanie mojej
                mamie ;P
    • only.meteor9 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 16:03
      Zagrozić babci że przestaniecie do niej przyjeżdżać.Kategorycznie!!!
      www.werra.com.pl
    • hellious Re: Przekarmianie. 19.06.09, 16:17
      moj ma 22 miesiace i wazy kilo mniej...
    • dariafox Re: Przekarmianie. 19.06.09, 17:54
      No jak raz w tygodniu go babcia przekarmi, to nic chyba aż tak złego się mu nie
      stanie, jeśli w tygodniu Ty go karmisz racjonalnie. Jeśli wyczerpie tego dnia
      swoją dawkę słodyczy na tydzień, to Ty mu już nie dajesz, to chyba jasne.
      • szarsz Re: Przekarmianie. 19.06.09, 18:07
        dariafox napisała:
        > No jak raz w tygodniu go babcia przekarmi, to nic chyba aż tak
        > złego się mu nie stanie,

        jesteś pewna? Mojego babcia z prababcią tak na ostatnie święta
        załatwiły, że całą noc wymiotował czekoladą sad

        U babci w mieszaniu to było, noc wszyscy mieliśmy z głowy.

        A najlepsze nastąpiło rano, wstajemy, dziecko już w odrobinę lepszej
        formie, a babcia od rana wyskakuje z sernikiem z polewą czekoladową.
        Ale wystraszyła się już samego naszego, mojego i męża, wzroku.

        Trzy dni chorował sad
      • anyx27 Re: Przekarmianie. 19.06.09, 20:09
        dariafox napisała:

        > No jak raz w tygodniu go babcia przekarmi, to nic chyba aż tak
        złego się mu nie
        > stanie, jeśli w tygodniu Ty go karmisz racjonalnie. Jeśli
        wyczerpie tego dnia
        > swoją dawkę słodyczy na tydzień, to Ty mu już nie dajesz, to chyba
        jasne.

        To nieprawda! dziecko, któremu poda sie słodycze w takim wieku,
        bedzie sie ich domagac, nawet, jesli babcia zrobi to raz na tydzien.
        gdyby moja mama tak postepowala, zagrozilabym, ze nie bedziemy
        przyjezdzac. na szczescie moja mama zawsze miala takie zdanie jak
        ja - zero słodyczy do 2. roku zycia, zero bezwartosciowych slodyczy
        do bólu (do teraz), zero zmuszania do jedzenia. nawet teraz, gdy
        mala jest u mamy, to jak mama ma jej cos podac nowego, to dzwoni i
        pyta, czy moze.
        • dariafox Re: Przekarmianie. 19.06.09, 20:35
          No,ja nie twierdzę, że dawanie słodyczy w tym wieku to coś mądrego (moja córka
          do tej pory nie je, a ma 2,8 l.), ale w niektórych rodzinach się praktykuje
          takie zwyczaje i sądzę, że w tej także. Bo jeśli babcia mimo zakazu daje dziecku
          słodycze to jest to karygodne!
          Autorka pisze głównie o owocach podawanych dziecku "po sobie" (gruszka, potem
          banan, jabłko i banan itp.), także chyba nie będzie wymiotowało 3 dniwink
    • irmaaa Re: Przekarmianie. 19.06.09, 20:23

      > Potrafi wcisnąć mu całego grześka w czekoladzie, za chwilę jabłko, a już za 20
      ....
      I to wszystko się działo się w Twojej obecności? Zareagowałabym na takie
      zachowanie tak samo, jak na chęć uderzenia/ skrzywdzenia mojego dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka