edit38
15.07.09, 11:27
Moja Zuza m-c temu skończyła 2 latka. Już nieraz tutaj żaliłam się
na to że mamy problemy ze spaniem, nie będę więc opowiadać całej
naszej historii.
Od jakiegoś czasu nastąpiła znaczna poprawa, mała przestała płakać i
budzić się w nocy (czasami przebudzi się raz lub dwa ale bardzo
rzadko) Mniej więcej w tym samym czasie zaczęła odmawiać drzemki w
dzień (spała 2 – 3 razy w tyg) i nawet dosyć dobrze to znosiła, nie
była marudna a wieczorem troszkę wcześniej szła spać (wcześniej o 21
teraz o 20) Biorąc pod uwagę to że przesypiała spokojnie całą noc i
budziła się około 7 rano uznaliśmy że nasze problemy ze spaniem
minęły bezpowrotnie. Taki stan trwał około 1 – 1,5 m-ca. Mniej
więcej od dwóch tygodni mała odmówiła całkiem spania w dzień ale
okazało się że jednak tego snu bardzo potrzebuje bo około 17-18
wieczorem zaczęła robić się nie do zniesienia, zaczynała marudzić,
grymasić i płakać a spać nie chciała iść. Do tego doszło że nagle
zaczęła się wcześniej budzić o 5:30.
Myślę (i mam nadzieję) że może to być spowodowanie tym że jest
ciepło i dzień jest długi, że gdy skończy się lato mała zacznie spać
trochę więcej. Czy Wasze dzieci też tak mają?